10.31.2014

"W proch i pył" Tami Hoag

     Mam dla Was recenzję jednego z pierwszych kryminałów w moim życiu. Bez obaw, ten gatunek jakoś chyba nie zostanie moim ulubionym (zamierzam dać jeszcze szansę tylko Cobenowi!), więc kolejna książka, która się tu pojawi, będzie aż do bólu romantyczna ;).

     Tak jak wspomniałam, po raz (bodajże) drugi spotykam się z kryminałem; wcześniej czytałam recenzowane tutaj Zabójcze zauroczenie, ale raczej podpięłabym tę książkę pod thriller, czy powieść z nutką sensacji. Po raz pierwszy (ale już tak totalnie pierwszy) spotykam się natomiast z autorką. Wprawdzie słyszałam o niej (Patrycja recenzowała z tego co pamiętam Spiralę zbrodni), jednak nie miałam dotąd okazji osobiście stwierdzić, czy faktycznie jest tak genialna i rewelacyjna jak piszą/mówią...

W proch i pył to II tom z cyklu "Kovac i Nikki"; podobnie jak u Dana Browna "Robert Langdon". Pierwszą część z poprzednią łączą tylko bohaterowie, w tym wypadku są to Sam Kovac (Kojak)Nikki Liska (Tinks) - dwójka policyjnych przyjaciół, pracujących w wydziale zabójstw. 

Akcja zaczyna się w momencie, gdy Sam i Liska zostają wezwani w sprawie zabójstwa, jak się później okazuje samobójstwa syna jednego ze swoich znajomych. Andy Fallon - wiesza się nago przed lustrem, na którym straszy jedno słowo: "Przepraszam". Mike Fallon - kaleki policjant, niegdyś postrach zabójców i bandytów - teraz nie może pogodzić się nie tylko z śmiercią syna, ale i z ogromnymi wyrzutami sumienia...

Dlaczego? Bo okazuje się, że Andy, idealny syn, policjant, przykładny wzór dla wszystkich, a najbardziej dla swojego brata Neil'a... Wcale nie był taki perfekcyjny pod każdym względem. Nie tylko zajął się spapraną sprawą sprzed lat, którą mu każdy odradzał... Najważniejsza kwestia to taka, że Andy był gejem. Gejem gliną. A tacy byli na "liście" u kogoś, kogo taka "perwersja" bardzo nie odpowiadała...

Mike, nie mogący przeboleć "winy" syna, całkowicie odcina się od niego. Nie może zrozumieć, gdzie popełnił błąd,co zrobił źle, że Andy okazał się "inny". Staruszek, jeżdżący na wózku (nogi stracił w akcji) wciąż zadręcza się myślami, aż w końcu...

Strzela do siebie z kalibru 38.

Kovac i Liska, którzy do tej pory NIE WIERZYLI, że Andy mógł popełnić samobójstwo, tak teraz, gdy z jednego martwego zrobiło się dwóch, w dodatku są to ojciec i syn - zdają sobie sprawę, że wkraczają na niebezpieczny grunt. Wydział wewnętrzny bowiem chce zatuszować całą sprawę, a Liskę i Kovac'a odsunąć od śledztwa. Para musi więc na własne ryzyko podjąć szaleńczą próbę wyjaśnienia wszystkich tajemnic...

Książka została napisana bardzo dobrym stylem; łatwo i przyjemnie się ją czyta. Zaskoczyły mnie rozbudowane opisy miejsc, sytuacji, scen, budynków, knajp, zachowań... Widać, że autorka konsultowała powieść z prawdziwymi służbami mundurowymi, gdyż w rozmowach "glin" idealnie odtworzyła ich slang, słownictwo, którym się na co dzień posługują. Szczegółowo są też opisane miejsca zbrodni, "wygląd" ich i ciał; czytelnik może dokładnie poznać procedury działań policji, ekipy dochodzeniowej, pracy patologów itp. Dodatkowo Hoag stworzyła kompletną psychologię postaci; każdą kryształowo wykreowała, jednocześnie bawiąc się czytelnikiem, umyślnie co rusz wprowadzając go w błąd w ocenie "Kto zabił?" Zarówno główne postaci, ale i poboczne zostały przedstawione w normalny, ale szczegółowo opisany sposób. Każdy z bohaterów ma swoją "rolę" do zagrania w powieści, czytelnik poznaje ich "demony przeszłości", z którymi się mierzą, ich osobiste życie, rzadko poukładane ze względu na rodzaj wykonywanego zawodu...

Czytało mi się lekko. Końcówka była ogromnie zaskakująca! Nie mogę jednak przyznać, żeby kryminały stały się moimi ulubionymi książkami; zdecydowanie wolę ckliwe romansidła ;).

Skrótowe info:

Autor: Tami Hoag
Tytuł: W proch i pył
Cykl/Seria: Kovac i Liska
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Harlequin&Mira
Kategoria: Kryminał, sensacja

Oceniam: 7/10

Za książkę dziękuję:


I zapraszam do kliknięcia "Lubię To" na fanpage'u bloga! Autorka Jolanta Maria Kaleta już to zrobiła, zrób i Ty! :)

16 komentarzy:

  1. Kryminały to domena mojej przyjaciółki, współprowadzącej bloga Pokój Książkoholiczki, Akime. Ja tam gustuję teraz w coś innego, chociaż czasami chwytam literaturę tego pokroju, ale nie tym razem. :)
    Rany, ale tutaj pokręciłam. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kryminały uwielbiam, więc książka jak najbardziej w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada sie interesująco :)


    Co powiesz na wspólną obserwację?
    Zacznij pierwsza, odwdzięczę się :

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię kryminały (romansidła zresztą też ;) ale ten jakoś mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tym razem to książka dla mnie, lubię kryminały, choć dawno już nie miałam takowego w ręku.
    Dmuchawa przed Moulin Rouge to bardzo wdzięczne miejsce do zdjęć, ale nie odważyłam się stanąć tam w sukience ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryminały muszą być naprawdę dobre, żebym po nie sięgnęła. Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio kryminały bardzo mi się spodobały ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. opis genialny to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej autorki, najwyższa pora to zmienić :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka do mnie dotarła, więc zabieram się za czytanie :) ciekawe jakie będą moje spostrzeżenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekamy na porównanie recenzjowe i u Ciebie :D

      Usuń
    2. No Patrycja do roboty słońce ;)

      Usuń
  11. Bardzo lubię kryminały :)
    Może sięgnę?
    Pozdrawiam
    artemis-shelf.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń