10.09.2014

"Zabójstwo z urojenia" Stefania Jagielnicka - Kamieniecka

     Wracam po pięciodniowej przerwie; jak na mnie i bloga - długiej ;). Jednak na bieżąco możecie śledzić facebook'ową WirtualnąKsiążkę (klik), gdzie codziennie jest coś zamieszczane. Tak jak tam pisałam, do współpracy dołączyło kolejne wydawnictwo (szczegóły niedługo, właśnie czekam na książkę). 

Teraz mam przyjemność oddać w Wasze ręce recenzję pierwszej, otrzymanej od Wydawnictwa Psychoskok publikacji; ogromnie się cieszę z tej współpracy, gdyż każda książka jest dla mnie perełką, a polscy autorzy do tej pory byli obszarem słabo mi znanym. Jednak to się zmieni ;).

      Zabójstwo z urojenia to moja pierwsza książka autorki. Miałam mnóstwo obaw, bo wiadomo, swojego rodzaju zobowiązanie (pierwsza współpraca!), polska pisarka (jak to będzie?), tytuł intrygujący (czy to jakiś kryminał, czy psychoza?), okładka smutna... Ale z zapałem zabrałam się za czytanie. "Połknęłam" książkę w (praktycznie) jeden dzień i świeżo po lekturze, śpieszę, by coś więcej o niej powiedzieć.

Brygida zawsze marzyła o aktorstwie, wielkiej karierze i sławie, jednak apodyktyczna matka miała inne plany wobec pięknej córki. Zmusiła ją do małżeństwa z podstarzałym, bogatym Austriakiem; była dumna, że jedynym zajęciem jej wspaniałego dziecka było leżenie, odpoczywanie i dbanie tylko o swój wygląd. Brygida, czując do męża tylko obrzydzenie, wyrywa się ze złotej klatki, gdy pewnego dnia poznaje Emila - Polaka, psychoterapeutę, w którym natychmiast się zakochuje. Postanawia rzucić dla niego dotychczasowe życie, ale nie przewiduje jednego: że Emil wcale nie jest w niej nawet zadurzony, co więcej, traktuje ją jako jednonocną przygodę i nie rozumie dziwnej fascynacji na swoim punkcie. A z tym jest coraz gorzej...

Brygida popada w psychozę. Wmawia sobie, że musi zabić męża, bo uznaje, że to rozwiąże jej wszystkie problemy: będzie mogła być z Emilem i w Polsce układać sobie życie. Gdy Harald umiera na zawał, jego żona obwinia się o tę śmierć, jednak wraca do kraju, zmienia całkowicie swój wygląd i tożsamość, by ponownie zdobyć Emila... Zaczyna się lawina zdarzeń, które kształtują światopogląd kobiety i wiele zmieniają w jej na pozór beznadziejnym życiu. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym, obrzydliwy biznes i chęć dobrego spożytkowania majątku - to tylko niektóre wątki, pojawiające się w książce.

Od książki nie można się oderwać. Jak tylko wpadnie się w jej sidła; średnią objętość, lekki, prosty styl autorki, krótkie, treściwe zdania - nie można się od niej uwolnić. Naprawdę wciąga każde słowo. Szczerze mówiąc, na początku wydawało mi się, że ta publikacja jest właśnie za prosta, za dosadna, czasem wręcz obcesowa, jednak już pod sam koniec musiałam zmienić zdanie. Długa droga głównej bohaterki do znalezienia celu w swoim życiu, jej poświęcenie i chęć zmiany ukazują, jak wiele wartości niesie z sobą ta książka. Dla każdego jest już coś przewidziane w zaświatach, ważne, by tego szukać i dojść do wyznaczonego zamiaru. Jedynym minusem są tylko (moim zdaniem) przesadne odniesienia do wiary w diabła, modlitw do szatana (gdy Brygida chce zabić męża), a później zwrot o 180 stopni w stronę Boga, religii chrześcijańskiej itp. Mimo wszystko, polecam ;).

Info w skrócie:

Autor: Stefania Jagielnicka - Kamieniecka
Tytuł: Zabójstwo z urojenia
Ilość stron: 178
Wydawnictwo: Psychoskok
Kategoria: Kobiece, obyczajowe

Oceniam: 6/10

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu:


8 komentarzy:

  1. Ooo, no to gratuluję współpracy i życzę kolejnych owoców z niej. Najbardziej mnie intryguje okładka. Jednak raczej nie siedzę w kryminałach, więc na razie sobie daruję lekturę "Zabójstwa z urojenia".
    Pozdrawiam, Shelf of Books :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jak książkę, ale Twoją recenzję czyta się jednym tchem:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta przesada jest błędem wielu autorów, ale ważne, że książka wciąga, to się ceni, bo dzięki temu zapada w pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ta okładka mi się przyśni coś czuję xd

    OdpowiedzUsuń
  5. ojojojjj! brzmi nieźle!
    w życiu bym na nia uwagi nie zwróciła, a trzyma w swoim wnętrzu taką perełkę, a niech mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Recenzentka doskonale odebrała moje intencje, z czego bardzo się cieszę. Swietnie napisana recenzja.

    OdpowiedzUsuń