11.26.2014

"Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" Mario Vargas Llosa

     Słonecznie mówię Wam dobry wieczór, choć za oknem szaleje zimno... Dziś recenzja książki zupełnie innej niż wszystkie. Jakiej? Już wyjaśniam.

     Od dłuższego czasu chodziła za mną ochota przeczytania czegoś, co ludzie ważni, liczący się w świecie (jakkolwiek to brzmi) uznali za dzieło. Może nie chodzi tu o właśnie TĘ książkę, którą dopiero co pochłonęłam, ale o całokształt twórczości niejakiego Mario Vargas Llosa'y. Bo to Jego literacki talent Szwedzka Akademia uznała za wybitny i przyznała mu cztery lata temu Literacką Nagrodę Nobla.
Przeczytać coś, co napisał Noblista? Zawsze chciałam to zrobić, jednak nigdy nie miałam: czasu/odpowiedniej książki pod ręką/może ochoty/pewnego rodzaju dojrzałości. Ale stało się.

Tytułowa "niegrzeczna dziewczynka" robi zamieszanie już od pierwszych stron... 

Głównym bohaterem jest Peruwiańczyk - Ricardo Somocurcio, który na łamach kart książki z młodego chłopaka przeistacza się w dojrzałego mężczyznę. Gdy w wieku piętnastu lat poznaje tajemniczą "Chilijkę" zmienia się całkowicie wszystko w jego życiu. Toksyczne zauroczenie nęka go przez kilkadziesiąt lat, nie słabnąc, a wręcz przeciwnie: rośnie z niezdrową siłą, na swój sposób niszcząc mu życie.

Ricardo mieszka w Peru, w mieścinie Miraflores, jednak nie czuje się patriotą; jego życiowym marzeniem jest wyrwanie się do Europy, do Paryża, zdobycie tam pracy (tłumacza), mieszkania i swobodnej egzystencji. Szuka też ucieczki od "niegrzecznej dziewczynki", która tak zawróciła mu w głowie, że zakrawa to na niebezpieczną obsesję. Niestety... Od pewnych kobiet nie można się uwolnić.

Problem toksycznych związków, relacji, pojawia się w literaturze często, jednak nigdy nie spotkałam się z takim rodzajem toksyczności, przywiązania, szaleństwa, wariactwa, jakie występują w Szelmostwach niegrzecznej dziewczynki. Ricardo, zakochany do granic możliwości w tej tajemniczej, przesiąkniętej egoizmem, wyrachowaniem, chęcią posiadania bogactwa kobiecie - jest gotowy zrobić dla niej wszystko, gdziekolwiek by się znajdował, nie ma tu znaczenia ani miejsce na kuli ziemskiej, ani strefa czasowa, NIC. Szokujące jest tym bardziej to, że akcja rozgrywa się w ciągłości kilkudziesięciu lat, a obsesyjne uczucie nie opuszcza głównego bohatera ani na moment. Rozgoryczony, rozżalony, naznaczony nienormalnością dziwnego "związku", nie jest w stanie zbudować zwyczajnych relacji z żadną inną kobietą. Mimo upływu lat, zmieniających się miejsc zamieszkania, przyjaźni, kontaktów, on wciąż czeka na tę, w której nieszczęśliwie się zakochał będąc praktycznie dzieckiem. Zagłębiając się w lekturę dochodzi się do wniosków, ze jest to opowieść o ogromnej miłości, poświęceniu i oddaniu... 

Książka ta, gdyby zawierała tylko przebieg szalonego uczucia i klęski głównego bohatera, nie zasługiwałaby na "dzieło osoby, która otrzymała Nagrodę Nobla". Oprócz szybko toczącej się akcji, pojawia się także rewelacyjnie lekki opis tamtych czasów, czyli lat '50 XX wieku; wszelakiego rodzaju sprawy polityczne rozgrywające się na terenach Peru, rewolucje, powstania, pojawiające się w Londynie ruchy hipisowskie, a później skinhead'ów. Autor malowniczo oprowadza nas (w związku z licznymi wyjazdami Ricardo) po Paryżu, Londynie, Tokio.  

Szelmostwa... to jedna z tych książek, które zapamiętam na długo. I na pewno sięgnę po kolejne tego autora, bo muszę przyznać, że naprawdę warto. Choć najpierw przeraziłam się głęboką historią, patriotyzmem, polityką zawartą w publikacji, uczucie to niewiarygodnie szybko minęło. Książkę czyta się błyskawicznie, a prosty styl autora tylko to ułatwia. Jedynym minusem są wszechobecne zdrobnienia dotyczące "niegrzecznej dziewczynki" i jej części ciała... Ale o tym sami musicie przeczytać ;).

I jeszcze na koniec zachwyciła mnie okładka; wszystkie książki tego autora (wydawane przez Znak) są oprawione podobnie, co dla mnie jest swoistą wspaniałością! Przykładowo:



Skrótowe info:

Autor: Mario Vargas Llosa
Tytuł: Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki
Ilość stron: 3384
Wydawnictwo: Znak
Kategoria: romans, psychologiczna, obyczajowa

OCENIAM: 9/10

Za książkę bardzo dziękuję:


19 komentarzy:

  1. Znam tę książkę, przeczytałam jednym tchem! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez przeczytalam! bylam w niej zadurzona! :)) ciekawa jestem czy inne tego autora sa rowniez tak wciagajace :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pantaleona czytałam jak dla ekstra :D z chęcią i po niegrzeczną dziewczynkę sięgnę;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładki są rzeczywiście nietuzinkowe. Chętnie przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach, bo znam już twórczość Llosy i wiem, że się nie zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. to może zabrzmieć źle, ale chyba nigdy nie czytałam nic, co napisał jakiś noblista, co przypadłoby mi do gustu - ale może ta książka coś zmieni? Ty polecasz, moja mama poleca, coś jest na rzeczy xD

    OdpowiedzUsuń
  7. "Miasto i psy" to wyjątkowo ambitna pozycja. Polecam. Na zrecenzowaną książkę również mam chrapkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealności :) przeczytałabym!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś zamierzałam przeczytać książkę Noblisty, ale jeszcze nie nadarzyła się taka okazja. Chyba, że mowa o lekturach szkolnych... :)
    Książka mogłaby zamieszkać w moich dłoniach, bym mogła ją przeczytać. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety masz rację. Większość nie glosuje.


    Sam temat jest bardzo ciekawy bo jak mi się zdaje mnie nie ominął toksyczny związek. Jest to ciężka spraw i samemu raczej sobie człowiek nie poradzi.
    Pozdrawiam, dziękuję za wizytę i za pokazanie tej książki
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  11. O książce nie słyszałam, ale w sumie mnie zaciekawiłaś. Wydaje mi się, ze kiedyś oglądałam podobny film, gdzie młody chłopak zakochał się w dziewczynie, która byla wyrafinowana i egoistyczna ( można powiedzieć ktoś wyższej klasy), i mimo, zę ta początkowo nie zwracała na niego uwagi, a ten kochał ją coraz bardziej, później między nimi jakieś uczucie się zrodziło. No, uwielbaim takie ksiażki, także mnie zaciekawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze mówiąc to ja spasuję, ale nie przeczytam tej książki. Jest to taka książka, której tematyka nie podlega tym, które mi się podobają. [ Szept Myśli ]

    OdpowiedzUsuń
  13. No proszę, brzmi interesująco... Gdybym jeszcze miała czas na te wszystkie książki :D widzę, blog się coraz bardziej rozwija. Jestem z Ciebie dumna!

    OdpowiedzUsuń
  14. coś nowego bo CI zaspamuje ów post xd

    OdpowiedzUsuń