12.02.2014

"Spisek Tudorów" Christopher W. Gortner

     Dziś obiecana recenzja książki, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Zawsze sięgałam po tego typu publikacje z dużą dawką nieufności i sceptycyzmu, jednak tym razem muszę stwierdzić, że chcę więcej i więcej i więcej... ;).

    Z autorem spotkałam się po raz pierwszy, jednak wiele (dobrego!) o nim słyszałam; że fenomenalnie radzi sobie w aspektach  dawnych, historycznych, że ma "rękę" do lekkiego oddawania wydarzeń z minionych epok, że jego dzieła cechuje plastyczność przedstawianych miejsc, dworów, rozmów, opisów, że bezbłędnie orientuje się w faktach, które płynnie łączy z fikcją, a jego wyobraźnia praktycznie nie zna pojęcia "granica".

Od razu powiem, że recenzja będzie pozytywna, ale z jednym małym minusem. Dopiero w trakcie czytanie Spisku Tudorów zorientowałam się, że jest to druga część cyklu o tej dynastii; jednak wydarzenia przedstawione w książce: Sekret Tudorów. Kroniki nadwornego szpiega Elżbiety I są przywoływane w omawianej dziś publikacji, więc praktycznie ubytku żadnego nie odczułam ;).

Delikatnie o fabule

Trwa XVI wiek. Na angielskim tronie zasiada Maria Tudor, córka Henryka VIII i Katarzyny Aragońskiej. W kraju, pod jej rządami panuje katolicyzm, jednak pojawia się też grono heretyków, które w pozycji władczyni najchętniej widziałoby (przyrodnią) siostrę królowej - Elżbietę - pogankę. Maria, pełna obaw co do podejrzewanego spisku przeciwko sobie, postanawia wyjść za syna cesarza Hiszpanii, by w pełni ujednolicić wyznawaną wiarę, a dodatkowo zyskać ogólny szacunek i... Potomka, mającego pełne prawo do tronu zarówno angielskiego i hiszpańskiego. Marzeniem jej jest, by nowo powstała dynastia: Tudorów - Habsburgów zatrzęsła Europą w posadach. Maria nie bierze pod uwagę tylko kilku rzeczy: po pierwsze, ma już trzydzieści siedem lat (małżonek jest oczywiście młodszy od niej) i nie jest pewne, czy donosi ewentualną ciążę, po drugie Filip wcale nie chce jej za żonę, bowiem ma ochotę na jej młodszą siostrę, po trzecie... Nie będę za bardzo zdradzać fabuły, bo musicie to wszystko sami przeczytać!

Co myślę?

Przede wszystkim, dla mnie genialnym wyjściem jest narracja. Pierwszoosobowa, prowadzona przez wiernego sługę Elżbiety, który wysłany na dwór królewski robi wszystko, by ochronić swoją panią przed ścięciem i hańbą. Brendan Prescott został przedstawiony tak głęboko psychologicznie, że wręcz można poczuć, jak "siedzi" się w jego duszy i sercu, odczuwa się wszystko (wzloty i upadki) razem z nim, po kolei ocenia poszczególnych bohaterów z jego perspektywy... Brendan jest sługą idealnym, a dane przez niego słowo ma wagę świętości. 

Tak jak wspomniałam na początku, byłam zafascynowana stylem Gortnera. Lekki, płynny, bez zbędnych ceregieli opisujący wydarzenia dziejące się w poszczególnych miejscach Londynu, a granica łącząca rzeczywiste fakty z fikcją jest bardzo giętka. Rozmywa się świadomość, że coś zostało przez autora wymyślone, co według mnie jest strzałem w dziesiątkę!

Autor, jako, że studiował epokę renesansu, bajecznie odnajduje się w klimacie epoki. 

Uwielbiam książki opisujące dwory, damy, dżentelmenów, hrabiów, piękne suknie, obyczaje itp., i ta publikacja idealnie więc wpasowała się w mój gust. Opis wszelkich intryg, knowań, spisków, przekrętów dodaje Spiskowi Tudorów dodatkowego smaczku sensacyjnego. Z zapartym tchem śledziłam losy postaci, a łomoczące serce z wrażenia czuję do teraz. Emocje trwają do ostatniej strony. Naprawdę.

Podsumowując: musicie ją przeczytać!

Skrótowe info:

Autor: Christopher W. Gortner
Tytuł: Spisek Tudorów
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Między Słowami (Znak)
Kategoria: psychologiczna, romans historyczny, historia, sensacja

A ja dodaję do biblioteczki inne książki tego autora:




i OCENIAM: 10/10!

Za książkę ogromnie dziękuję:


16 komentarzy:

  1. Czyli jedna z tych, których nie chce się kończyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię powieści historyczne, więc książka w sam raz dla mnie :) W dodatku autor osadził akcję książki w bardzo ciekawych czasach, więc tym bardziej mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niach niach książka ze smaczkami fabularnymi widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie. Dawno nie czytałam takiej powieści historycznej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam powieści historyczne, epoka Tudorów jest bardzo ciekawa. Koniecznie muszę sięgnąć. Fajnie, gdy narracja jest lekka i bez patosu opowiada o minionych czasach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem teraz co napisać w liście do Mikołaja! Uwielbiam dostawać książki :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie książki, mają w soie coś z kryminału *-* <3
    Z utorem się nie spotkałam,a le na pewno ejst to kolejna książka z tych, które musze przeczytać. Przed nią stoi oczywiście Pretty Little Liars ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy by mnie nie namówił do ich przeczytania ;) Niestety nie moja tematyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie czytałam żadnej z nich :)
    chętnie poczytam :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam, że jestem na bakier z książkami, których akcja dzieje się w tej epoce. Słabo do mnie przemawiają. Być może gdybym się przekonała do przeczytania zrecenzowanej przez Ciebie pozycji, okazałoby się, że ta odczarowałaby ona ten gatunek w moich oczach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak nie przeczytasz to nie będziesz wiedziała czy odczaruje;D

      Usuń
  11. Sięgnę po nią,muszę sięgnąć! :) musze tylko się postarać, by sięgnąc po kolei

    OdpowiedzUsuń
  12. moim zdaniem książka jest rewelacyjna. Intryga pałacowa w najlepszym wydaniu.

    OdpowiedzUsuń