1.04.2015

"Kręte ścieżki" Richard Paul EVANS

     Dziś recenzja książki, której nie mogłam się wprost doczekać. Znak Literanova wysłał mi właśnie tę pozycję na moją prośbę o "cokolwiek Evansa". Wiem, że poniekąd to wstyd nic nie wiedzieć o tym autorze, bo dokładnie tak jest ze mną, ale... Ale! 

     Na Evansa spojrzałam innym okiem dopiero wtedy, gdy kolejna osoba z rzędu przyrównała go do Sparksa. Do tej pory jakoś specjalnie nie zwracałam uwagi na evansowskie tytuły błąkające się wśród półek Empiku czy Matrasa. Błąd. Poważny błąd.

Nicholasa Sparksa darzę ponadprzeciętnym uwielbieniem, więc jak tylko usłyszałam, że jakiś autor jest co najmniej równie dobry, jeśli nie lepszy... Musiałam się z nim bliżej zapoznać. Tym bardziej, że Sparksa przeczytałam (prawie) wszystkie książki i niedługo pod tym względem będę mieć zastój.

Właśnie dlatego tak bardzo cieszę się ze współpracy ze Znakiem! Dzięki cudownym ludziom tam pracującym mogłam poprosić o książkę autora, który intrygował mnie już od dłuższego czasu. Gdy otworzyłam przesyłkę i ujrzałam Kręte ścieżki - byłam na wstępie zauroczona.

Okładka! Rewelacyjna! Długo wpatrywałam się w mężczyznę na zdjęciu, zanim zajrzałam do książki... Mówią "nie oceniaj książki po okładce", jednak ja już wiedziałam: będzie hit, który porwie moje serce.

Mina nieco mi zrzedła, gdy okazało się, że trzymana przeze mnie publikacja to tak naprawdę trzecia część serii Dzienniki pisane w drodze. Nie przeczytałam dwóch poprzednich, więc naprawdę miałam wiele obaw, jak odnajdę się w którejś z kolei książce... Jednak, gdy tylko zgłębiłam się w lekturę... Przepadłam. Nawet nie wiem kiedy skończyłam czytać i wyszeptałam: CHCĘ WIĘCEJ EVANSA!

O samym autorze niewiele wiadomo; jest bestsellerowym (Boże, czemu odkryłam go tak późno?!) amerykańskim pisarzem, do tej pory ukazało się jego 11 powieści przetłumaczonych na kilkadziesiąt języków. Evansowskie książki cechuje właśnie cykliczność, zazwyczaj trylogie, ale jest też kilka "samotnych" powieści ;).

Ale, ale może przejdę już do rzeczy.

Zarys fabuły

Alan wciąż wędruje. Po stracie wszystkiego - ukochanej nad wszystko żony, pracy, domu, samochodów, przyjaciela (który zawładnął jego firmą) postanawia przemierzyć całą Amerykę, od jednego końca - Seattle - do drugiego - Key West na Florydzie. W Krętych ścieżkach idzie terenem Dakoty Południowej, odwiedzając po drodze wszystkie miasta, opisując szczegółowo ich zabytki/szczególne miejsca oraz ludzi w nich mieszkających. Śladem Alana podąża znienawidzona przez niego teściowa Pamela, która nade wszystko chce z nim porozmawiać; błaga go, by chociaż jej wysłuchał. Alan waha się między powrotem do przeszłości, a myśleniem o przyszłości, która rysuje się dla niego już bez wiernej towarzyszki przy boku... Podróż ta zmienia całkowicie niektóre poglądy głównego bohatera na życie, postępowanie ludzi, podejście do wielu spraw. Nie bez przyczyny na jego drodze staje Leszek - człowiek o polsko - żydowskich korzeniach, którego historia uderza Alana jak obuchem w głowę. To tylko jeden z przykładów napotkanych po drodze wartościowych ludzi. A jest ich naprawdę dużo...

Co myślę?

Dawno nie czytałam tak dobrej, życiowej książki. Uwielbiam narrację pierwszoosobową i dokładnie taką tutaj dostałam. Oprócz lekko ciągniętej opowieści Alana, w książce zostały umieszczone wstawki stricte z jego pamiętnika, co dodaje publikacji wiarygodności. Przez cały czas śledzenia akcji opowieści, miałam wrażenie, że idę ramię w ramię z głównym bohaterem, że razem z nim pokonuję codziennie około trzydziestu kilometrów, wciąż pozostając przy tym sobą; nieocenianą, niekrytykowaną, nieobserwowaną z wszystkich stron. Czułam coś w rodzaju pielgrzymki (na której niestety nigdy nie byłam). Ludzie spotykani na "naszej" drodze są tak realni, tak wizualni, że aż chce się z nimi zostać i nie wracać do zwyczajnej, szarej codzienności... Opowieść wbija się do głowy momentalnie i nie chce już z niej wyjść. Jest przepełniona taką życiową mądrością, o którą bardzo trudno w dzisiejszych czasach...
"(...) Jeśli moje życie, (...) jest sumą moich myśli, jaki będzie wpływ moich obecnych myśli na moje przyszłe życie?"
"Przyjacielu (...) - zniewalają nas rzeczy, których nie wybaczamy."
"Najprawdziwszą miarą wielkości człowieka jest to, czego on pragnie. Rozmiar tego pragnienia jest widoczny w czynach, które idą w ślad za pragnieniem."
To tylko trzy cytaty, które wybrałam, by się z Wami nimi podzielić. Książka aż ocieka sentencjami, które są tak bardzo codzienne w naszym życiu.

Nie wiem co jeszcze dodać, bo chyba już wszystko zostało powiedziane. Mimo, że nie przeczytałam dwóch poprzedniczek Krętych ścieżek - nie żałuję. Na pewno kiedyś po nie sięgnę; teraz chciałabym przeczytać inną serię Evansa - ale już od początku ;).

Ja jestem autorem i książką oczarowana; póki co nie wiem, czy jest lepszy od Sparksa. Jedno wiem na pewno: w niczym mu nie ustępuje.

Skrótowe info:

Autor: Richard Paul Evans
Tytuł: Kręte ścieżki
Cykl/Seria: Dzienniki pisane w drodze (tom 3)
Ilość stron: 270
Wydawnictwo: Znak (Literanova)
Kategoria: obyczajowe

OCENIAM: 10/10!

Za książkę ogromnie dziękuję:



I tom Dzienników...
II tom Dzienników...

A teraz jeszcze na zakończenie sentencja na dzisiejszy dzień ;)
"Jeśli nie wyznaczysz sobie jakiegoś celu, jeśli nie zaczniesz marzyć, wszystko zostanie takie, jakie jest."

15 komentarzy:

  1. Hm.. Jak do tej pory przeczytałam tylko jedną ksiązkę Evansa i jakoś do gustu mi nie przypadła. Może jeszcze kiedyś się skuszę i spróbuje poznać na nowo jego twórczość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Evansa trzeba się przekonac, bo przyznaję niektóre jego książki są rewelacyjne jak Stokrotki w śniegu, a niektóre średnie - jedną, nie pamiętam tytułu, czytałam, a na koniec zrobiłam duze oczy że to już tyle, a gdzie reszta? Była właściwie o niczym...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam, ale zauroczyłaś mnie tym opisem. Mam szczęście, że mnie bibliotekarki lubią, bo już dawno przekroczyłam limit książek ile można max wypożyczyć, a niektóre trzymam od dawna...
    Przy najbliższej okazji idę go do niej poszukiwać! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. czytałam! i wiele innych jego książek czytałam i się zakochałam ;)) polecam zajrzeć do innych tytułów, myślę, że Ci przypadną do gustu ;) osobiście polecam Słonecznik i Obiecaj mi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mówiłam Ci o nim! Ja go kocham miłością bezwarunkową!:) Jego książki pochłaniam jednym tchem! Tak jak piszesz - są mądre, życiowe, niebanalne... wciągające! Zresztą już pisząc ten komentarz jestem bardzo podekscytowana samym pisaniem o nim i jego książkach!:))) Jedyna pozycja, która mi nie przypadła do gustu to "Zegarek z różowego złota", ale podobno jest już "druga" część, która kontynuuje losy tamtych bohaterów i jest świetna:) Polecam całym sercem tego Pana!:) <3

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo książki o dumaniu i wędrowaniu to dla Leona cosik :D

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam twórczość Evansa, każdą jego powieść pochłaniam w jeden dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm, jeszcze nie czytałam, ale muszę jak najszybciej sięgnąć po tą książkę :) świetna recenzja!! :)

    positivelittlethink.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam kilka książek Sparksa i muszę przyznać, że to nie moje klimaty. Fajna historia na jeden czy dwa wieczory, ale mnie nie zachwyca. Evansa jeszcze nie znam. Nie mówię nie, bo moja siostra lubi książki tego typu, więc może gdy kiedyś jakąś sobie sprawi to z ciekawości jej podkradnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. książkę od razu poznałam.... z bilioteczki mojej mamy :) nie czytałam osobiście, ale po twojej recenzji myślę, że się skuszę, tym bardziej, że tuż pod ręką jest ;)
    mojej mamy jeden z ulubionych autorów :) a Sparksa lubię :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo się cieszę, że lektura sprawiła Ci tak wiele radości. Przyznam, że mi z Evansem nigdy nie było po drodze... ale po takiej, pełnej emocji opinii może to zmienię?
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na mnie Evans nie zrobił najlepszego wrażenia. Może śle zaczęłam? A zaczęłam właśnie od tej książki...

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie zyciowe ksiazki i sentencje, ktore daja do myslenia i sa prawdziwe i mozna sie z nimi utozsamic. Zachecilas mnie mocno :) chyba sciagne 3 czesci na kindle i zaczne czytac :)

    Dzieki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książkę posiadam, ale jeszcze nie czytałam.
    Zazdroszczę współpracy z Wydawnictwem Znak!

    OdpowiedzUsuń