1.02.2015

"Śmiertelne kłamstwa" Laurie F. Stolarz

     Ponownie duże "dzień dobry" w Nowym Roku ;). Na początku mam dla Was dwa cytaty z książki Isabel Mauro Żyć kolorowo. Niektórzy pewnie pamiętają moją noworoczną obietnicę (którą złożyłam zaraz po powrocie z krakowskich Targów Książki) o wpisywaniu na bloga cytatów właśnie z tej książeczki. Nic w tym trudnego, bo... Składa się ona dokładnie ze złotych myśli na każdy dzień! Nie przedłużając, spóźniony 1 stycznia i obecny dzień:

"W drogę! Życie otwiera przed nami ogrom możliwości, które torują nam drogę do wielkich rzeczy".
"Czasami coś udaje nam się od ręki, a czasami wcale. Grunt to nie zrezygnować już na starcie".
 A teraz już przechodzimy do rzeczywistości dnia codziennego, czyli PIERWSZEJ noworocznej recenzji!

   Przedstawiam Wam drugą część serii Dotyk amerykańskiej autorki o dziwnie, swojsko brzmiącym nazwisku (jednak Laurie nie ma nic wspólnego z Polską). Kto nie czytał recenzji Śmiertelnego sekretu, zapraszam tutaj

Po raz drugi jestem zachwycona okładką - jest jeszcze bardziej intrygująca i przykuwająca wzrok niż okładka poprzedniczki; dziewczyna na zdjęciu wręcz poraża magnetyzmem spojrzenia! Ja dobrą chwilę nie mogłam oczu oderwać ;).

Zarys fabuły

Po wyjeździe Bena Camelia musi uporać się z wydarzeniami ostatnich miesięcy oraz z czymś znacznie cięższym... Swoimi uczuciami do psychometrycznego chłopaka, który całkowicie zawładnął jej sercem. Nie może poradzić sobie z tęsknotą, wspomnieniami wspaniałych chwil; w dodatku wciąż prześladuje ją lęk ponownego spotkania Matta - jej byłego, który więził ją i desperacko próbował zatrzymać przy sobie. Całej sytuacji nie ułatwia fakt powrotu Bena do miasta + dziwne przypadki, które zaczynają się dziać wokół Camelii: tajemnicze głosy, napisy, przewidywania, umiejętności perfekcyjnego odwzorowywania w glinie (rzeźbienie w glinie to pasja dziewczyny) konkretnych przedmiotów. Czy to możliwe, by zdolności Bena związane z dotykiem, mogły przejść na inną osobę? Czy chłopak jest związany z kolejnymi wypadkami mającymi miejsce w otoczeniu Camelii? Kim naprawdę jest Adam, nowy znajomy, który znienacka pojawia się w mieście? I co z tym wszystkim ma wspólnego ciocia Camelii - Alexia?!

Co myślę?

Nie tylko okładka jest lepsza. Fabuła również! Książkę pochłonęłam dosłownie w parę godzin, bo nie mogłam się od niej oderwać nawet na chwilę! Jest tajemnicza do ostatnich stron, trzyma w napięciu do samego końca, a zakończenie totalnie zaskakuje... Jest to typowa książka z cyklu "młodzieżówa", ale naprawdę byłam pod jej wrażeniem. Dojrzalsza niż jej poprzedniczka; nie dziecinna, już w ogóle nie miałam skojarzeń z love story Edwarda i Belli ze Zmierzchu. Ponownie zarys lekkiego thrillera, ale w lepszej odsłonie. Autorkę cechuje lekki styl, podział książki na krótkie rozdziały oraz ponownie pojawia się motyw pamiętnika wplecionego w historię, co zwiększa napięcie i ciekawość dalszych losów bohaterów. 

Naprawdę polecam! Tym bardziej będę mieć do tej książki sentyment, bo jest pierwszą przeczytaną w Nowym Roku ;).

OCENIAM: 8/10!

Skrótowe info:

Autor: Laurie Faria Stolarz
Tytuł: Śmiertelne kłamstwa
Cykl/Seria: Dotyk
Ilość stron: 296
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Kategoria: młodzieżowe, lekki thriller ;)

Chciałam Was również poinformować, że biorę udział w facebook'owym wyzwaniu "Przeczytam 52 książki w 2015 roku" (chociaż ja po cichutku mam nadzieję, że dobiję do 100 ;)), oraz chciałąbym wprowadzić kilka zmian na blogu. Jakich? Niedługo się dowiecie. A teraz już życzę udanego wieczoru i... Niebawem kolejna recenzja!

Na koniec jeszcze coś ciepłego do posłuchania (ja wciskam replay od 2 dni!):


Pozdrawiam,

G.

10 komentarzy:

  1. Nie przepadam za tym gatunkiem trochę, młodzieżowe książki są dla mnie trochę za mało poważne, a za thillerami nigdy nie przepadałam, dlatego chyba po nią nie sięgnę, ale czekam na inne Twoje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam obie części i pierwsza bardzo mi się spodobała, druga już nie, bo wydawała mi się kopią poprzedniej, powtórzeniem zdarzeń...
    Śliczne cytaty:)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszej części nie czytałam, więc sobie tylko wzrokiem przeleciałam po Twojej recenzji no i przyznam, że stoję na neutralnym gruncie, bo nic mnie nie ciągnie, ani nic mnie nie zniechęca do lektury :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja się wciągnełam w ...mroczna bohaterką wczoraj :D czytałaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. Niet :( ale pochłaniam Evansa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę najpierw zajrzeć do pierwszej części.

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś dla mnie! :D Aż się nie mogę doczekać, kiedy zacznę ją czytac. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Klimaty moje, ale póki co, na liste nie wpisuję :) rok 2015 ma być wypełniony perełkami, a o tej ksiązce muszę pomyslec :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem ciekawie się zapowiada, a okładka faktycznie hipnotyzujaca :)

    OdpowiedzUsuń