3.30.2015

"Cierpliwy snajper" Arturo Pérez-Reverte

     Dziś recenzja jednej z tych książek, które na długo zostaną w mojej pamięci; publikacja ta jest tak bardzo różna od mojego gustu, a jednak wpasowała się w niego idealnie. To niewiarygodne, że lektura zarówno "babska" jak i "męska" potrafi zaczarować od samego początku.

Żeby nie być gołosłowną...

   Tytuł może bardzo zmylić. Gdy słyszymy hasło "snajper", od razu przed oczami staje nam najczęściej amerykański żołnierz, celujący do obiektu. Ja też na początku myślałam, że książka będzie osadzona w podobnej tematyce; wojennej, żołnierskiej itp., jednak gdy tylko przeczytałam opis historii zawartej w tej publikacji - wiedziałam już, że lekko się pomyliłam.

Tematyka - taka, którą kompletnie się nie interesuję. Żeby nie było, wiem, czym jest graffiti, wiem jak wygląda, jednak nie przywiązywałam do niego nigdy ogromnej wagi. Zwracam uwagę na pomalowane ściany w Krakowie, czy w innych miastach, niektórymi się zachwycam, gdyż są totalnie obłędne, inne to to po prostu zwykły szczyt wandalizmu. 

Ktoś kiedyś powiedział, że graffiti to sztuka ulicy wołająca o uwagę. Ciężko się z tym nie zgodzić czytając o legendzie tego nurtu, która jest tajemnicza, nieuchwytna i kompletnie chroniona przez swoich "wyznawców". 

Ową legendą jest tytułowy Snajper. Hiszpania, Włochy, Portugalia - nie mają dla niego tajemnic, jeśli chodzi o ściany, metra, pociągi, ogrodzenia do malowania. Cichy przywódca nigdy nie ukazał swojej twarzy, policja nie może go złapać, a młodzi grafficiarze marzą o akcji, w której mogliby wziąć udział, byleby tylko móc powiedzieć "zorganizował ją Snajper". Czemu Snajper? Bo jego "tag" to białe kółko z czarnym krzyżykiem jako celownikiem. Po prostu. 

Wiele się zmienia, gdy Alejandra Varela - Lex dla przyjaciół - dostaje zlecenie by odnaleźć Snajpera i namówić go na współpracę przy obszernej publikacji dotyczącej Street Artu. Jeździ za nim po europejskich miastach, trafia na jego trop, lecz ciągle bóg ulicy pozostaje nieuchwytny. Lex szczegółowo zagłębia się w twórczość Snajpera, przesłania, które z niej wypływają; zaczyna rozumieć jego tok myślenia, postępowania, zasady, którym hołduje i dlaczego są one dla niego ważne... Zaskakująca intryga obdziera czytelnika z wszystkiego. Dosłownie.

Nie sądziłam, że książka o graffiti tak bardzo mnie pochłonie. Pojawia się wiele terminów specjalistycznych; tagi, boombienie, wrzuty, krosowanie, odpowiednie nazewnictwo spray'ów do malowania. Czytelnik ma wrażenie, że wszedł w ten tajemniczy krąg, porusza się w nim, uosabia się z zasadami wyznawanymi przez grafficiarzy. Krąg ten jest bardzo specyficzny, gdyż jest to subkultura oddana swoim ideom, gotowa poświęcić niejeden raz i życie, by przekaz, jasno określony i klarownie (wręcz szokująco) ukazany mógł trafić do mentalności uśpionego społeczeństwa. Ludzi tych - grafficiarzy -  dzieli wiele: status społeczny, wygląd, miejsce zamieszkania, nawet rodzaje spray'ów. Łączy ich jednak coś o wiele ważniejszego: poczucie wspólnoty, celu, swojego rodzaju przyjaźni i przywódca - Snajper. 

Jak skończy się poszukiwanie Snajpera przez Lex? Jakie nowe fakty ujrzą światło dzienne? Kto kryje się za misternie utkaną intrygą? Nie można przestać czytać tej książki, dopóki się nie znajdzie odpowiedzi na wciąż rodzące się nowe pytania.

Oprócz historii graffiti, poznajemy również Madryt, Lizbonę, Neapol, Weronę - bo przez te miasta wędruje Lex szukając Snajpera. Momentami fotograficznie przedstawiana rzeczywistość sprawia wrażenie totalnej obecności właśnie w tych miejscach. Aż chce się tam pojechać, by sprawdzić dokładność przekazywanych w książce informacji. 

Takiego zakończenia się nie spodziewałam. Totalnie. A lepszej reklamy chyba książce nie trzeba.

Arturo Pérez-Reverte - hiszpański pisarz i dziennikarz. Pochodzi z marynarskiej rodziny. Pracował jako reporter dla hiszpańskiej prasy, radia i telewizji. Powszechnie bardziej znany jest jako pisarz i autor fikcyjnych powieści aniżeli dziennikarz i reportażysta. Jego książki zostały przetłumaczone na dwadzieścia osiem języków, a kilka z nich doczekało się ekranizacji np. na podstawie Klubu Dumas Roman Polański wyreżyserował "Dziewiąte wrota".




Skrótowe info:

Autor: Arturo Pérez-Reverte
Tytuł: Cierpliwy snajper
Ilość stron: 314
Wydawnictwo: Znak
Kategoria: dla każdego, psychologiczne

OCENIAM: 9/10!

Za książkę bardzo dziękuję:

A cytat na dziś to:
"Uśmiechaj się świadomie. Twój uśmiech informuje Twój mózg o tym, że istnieje powód do bycia w dobrym nastroju!"
Wszystkiego dobrego Wam życzę na ten dzisiejszy dzień, a już jutro podsumowanie marca! :)

Buziaki,

G.

7 komentarzy:

  1. Gdzieś o niej słyszałam, ale nie miałam okazji czytać. Brzmi całkiem ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze książki o graffiti - może być naprawdę ciekawie :) Będę miała ten tytuł w pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fenomenalna książka. Wszystkim ją polecam i mnie zakończenie również zaskoczyło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam tej książki, ale bardzo mnie zaintrygowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. hm ciekawa jestem czy by mi to przypadło do gustu:D

    OdpowiedzUsuń