3.03.2015

Fragment początkowy książki "Przepraszam za krzywdę" Marcina Legawca! Tylko u mnie!

     Moi Drodzy!
Dotknął mnie nie lada zaszczyt, bo mogę już dziś opublikować dla Was początkowy fragment książki, której patronuję: "Przepraszam za krzywdę" Marcina Legawca!

Zobaczcie, jak bardzo intrygująco się zapowiada...

         Zanim odłożysz na półkę, rzucisz w kąt, przeczytaj…

     
        Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami


      Kiedyś byłem świadkiem pewnej rozmowy. Dwóch chłopaków rozmawiało o Bogu. Jeden z nich zapytał:
      - Jeżeli Bóg istnieje i jest symbolem dobra i miłości to czego tak dużo zła jest na tym świecie? – Drugi z kolegów zaczął się zastanawiać w tym samym czasie drapiąc się po brodzie. W jednej chwili opuścił rękę tak, że przylegała do lewej części ciała.
      - Wiesz, ale to nie Bóg decyduję o tym ile zła jest na świecie, tylko ludzie, gdyż to oni tworzą nienawiść. – Mężczyzna ewidentnie nie był przygotowany na taką odpowiedź. Jego słowa były mądre i ciężkie do podważenia jednak ten nie chciał dać za wygraną.
      - No, ale to Bóg stworzył ludzi. Więc nie mógł ich stworzyć tak, żeby tylko się kochali, przyjaźnili, pomagali nawzajem? Po co dał nam możliwość krzywdzenia. Czy świat nie możesz istnieć bez zła? – Tym razem nie zastanawiał się nad odpowiedzą, tylko jakby z wcześniej przygotowaną puentą rzekł.
      - Wiesz, zło musi istnieć. – Mówiący oparł się o kraty i z spuszczoną głową kontynuował. – Musi być na tym świecie, gdyż tylko dzięki niemu istnieje prawdziwa miłość. – Skierował oczy na słuchającego i z ciężkim oddechem na piersi dodał. – Gdyż tylko wtedy, kiedy w miłość wkrada się zło, czyli kłótnie, nie porozumienia, wszystkie inne problemy sprawdzamy ile nasze uczucie jest warte. Gdyby na świecie było tylko dobro nie wiedziałbyś jak ktoś bardzo Cię kocha, gdyż zawsze było by kolorowo. Tak naprawdę to zło jest ważniejsze od dobra, gdyż dzięki niemu istnieje prawdziwa miłość. – Pamiętam minę tego człowieka, który nie wierzył własnym uszom. Kolega odsunął się od krat i siadł obok niego i z uśmiechem na twarzy dokończył wypowiedź:
- A…- na chwilę wstrzymał oddech.
- Z prawdziwej miłości nie stworzysz zła.


       Ciężko mi się o tym opowiada, dlatego powiedziałem na początku, że kiedyś byłem świadkiem „pewnej rozmowy”. Pamiętam ten dzień do dziś, kiedy wraz z Janem moim przyjacielem z celi, zastanawialiśmy się nad swoim życiem. Ja przed tym jak byłem gwałcony przez ojca i sprzedawany innym pedofilom zabiłem wszystkich swoich oprawców, a Jan siedział tu za gwałt na dwóch ośmioletnich dziewczynkach.

A to tylko kawałek, mały urywek mojego pieprzonego życia.
                                                                                                                               Michał.

     Ja jestem już zniecierpliwiona czekaniem na premierę. Mam nadzieję, że i Wy nie możecie doczekać się tej książki!

Przypominam, że premiera w kwietniu!



G.

7 komentarzy:

  1. matko słowa mocne i książka też daje czadu wyrazem..

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie... Dlatego tak bardzo czekam na jej premierę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pobuszuję w necie może jakieś przecieki już są:D

      Usuń
  3. hmmm nie zgadzam się, żeby to zło sprawiało, że jest miłość :) ale faktycznie, ciekawe refleksje na początku książki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mocne, przerażające, intrygujące...

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm..zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń