3.02.2015

"Wywiad ze śmiercią" Michał Wancerz

     Zaczął się marzec; wiosenny miesiąc, mimo, że pełen naprzemiennej pogody - to jednak radosny, wesoły, dający znak, że będzie już tylko cieplej, lepiej i bardziej optymistycznie ;). Przedstawiam Wam moją pierwszą marcową lekturę: książkę przeznaczoną... Dla odważnych ludzi.

   Niejeden raz spotykałam się z pytaniami "czy wierzysz w życie po śmierci?", "czy wierzysz w Boga?", "czy wydaje ci się, że naszym losem kierują tylko i wyłącznie przypadki, czy może jest w tym wszystkim ukryty jakiś głębszy sens?". I naprawdę rzadko udawało się znaleźć satysfakcjonującą i wiarygodną odpowiedź.

Bardzo ryzykowne są zwłaszcza pytania o motyw śmierci; my możemy się śmiać z "światełka w tunelu", jednak...

Michał Wancerz przeprowadził wywiad - rzekę z człowiekiem, który przeżył własną śmierć. Nie powiem, podeszłam najpierw sceptycznie, gdyż w telewizji często słyszy się o tzw. śmierci klinicznej, o fakcie "widzenia" swojego ciała z przestrzeni, bezsilności, a później... Powrocie, po którym kompletnie nic się nie pamięta. Tu jest inaczej.

Anonimowy Rozmówca - nie chce ujawniać swojej tożsamości aż do samego końca - opowiada, jak zmarł i ożył. I to dosłownie. Zginął w wypadku samochodowym, po czym przez 4 godziny z medycznego punktu widzenia był martwy. Lekarze stwierdzili jego zgon. Był podłączony do najlepszej aparatury, sprzętu - więc nie ma mowy o pomyłce. Przez 4 godziny doświadczył tego, o czym my nawet nie możemy pomyśleć, czego nie umiemy sobie wyobrazić... Opowiada o swojej wędrówce, o aspektach bycia "duchem"; wyjaśnia wszelkie wątpliwości, cierpliwie odpowiada na pytania, wysnuwa swoje teorie i przede wszystkim pewność - że to właśnie on został powołany do przekazania tych wszystkich informacji innym ludziom na świecie.

Najbardziej uderzyło mnie stwierdzenie, że sprawiedliwość istnieje, mimo, iż nam może wydawać się inaczej. Że jej nie ma. A jednak... Istnieje. I nieodzownie wiąże się z reinkarnacją. Każdy ma kilka żyć i w zależności od tego jak je przeżyje - w kolejnym dosięgnie go prawdziwa sprawiedliwość i przeświadczenie, że dobro (ale i zło również!) ZAWSZE wraca. Ze zdwojoną siłą.

Anonimowy Rozmówca tłumaczy wszystko dosadnie ale i zrozumiale; sam mówi, że wiedza, jaką posiadł jest rozległa i  niedostępna dla zwykłych ludzi; wyjaśnia, czym jest świadomość, podświadomość, nadświadomość; potwierdza, że każdy z nas może mieć swojego "Anioła Stróża", oraz, że nasze codzienne wybory mają ogromne przyszłościowe i ciągłe konsekwencje...

Książka mną wstrząsnęła. Jestem osobą wierzącą; wierzę w życie po śmierci, jednak wszystko to, czego dowiedziałam się z tej publikacji... W pewien sposób przeraża. Inaczej jest jak tylko się gdzieś o czymś takim słyszy, zupełnie inna sytuacja pojawia się w momencie, gdy czyta się jednym tchem wyznania człowieka, który naprawdę tego DOŚWIADCZYŁ.

Przeżycia własnej śmierci i zapamiętania nie tylko tego, ale i wszystkiego o czym wiedzieć nie powinien.

Polecam, ogromnie. Wasze życie po takiej lekturze na pewno nie będzie już takie samo, a na wiele spraw spojrzycie z totalnie innej perspektywy.

Jedyny minus to brak podziału na rozdziały, przez co książka wydaje się nie mieć końca; ale jak już się zacznie ją czytać, to nie można skończyć.

Autor: Michał Wancerz
Tytuł: Wywiad ze śmiercią
Ilość stron: 276
Wydawnictwo: Psychoskok
Kategorie: literatura faktu

OCENIAM: 9/10!

Za książkę dziękuję:


A cytat na dziś to:
"Nie jest dobrze, gdy popełniamy błędy. Ale jest jeszcze gorzej, jeśli wiemy, jak je naprawić i tego nie robimy."
Tyle ode mnie na ten wieczór, niedługo kolejne recenzje ;)!

7 komentarzy:

  1. Mną tez wstrząsnęła, zwłaszcza że tak logicznie wszystko tłumaczy. Naprawdę warto przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Tak na "chłopski" rozum wszystko jest wyjaśnione :)

      Usuń
  2. hm kwestia reinkarnacji mnie zaintrygowała mimo żem katoliczka chętnie o tym czytam:D

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, mega ciekawe! lubię taką tematykę :) naprawdę mnie zainteresowałaś, chętnie po nią sięgnę. interesuje mnie, co ma do powiedzenia ten człowiek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się jednak nie skuszę, może w odległym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, czy mam siły na taką książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mam ciary na plecach.

    OdpowiedzUsuń