4.06.2015

"Talon" Julie Kagawa

      Święta, święta i po świętach. Ten tydzień wolnego czasu zleciał niesamowicie szybko, przynajmniej mnie. Już jutro wracam do studenckiej rzeczywistości... Ale w domu naładowałam akumulatory, otrzymałam od najbliższych mnóstwo pozytywnej energii, więc korzystając z przepełniającej mnie radości biegnę do Was z kolejną recenzją.

Recenzją książki niezwykłej, bo... Dawno nie poruszałam się w kręgu książek młodzieżowych z domieszką fantasy. 

   Autorkę kojarzę z serią Żelazny Dwór; jednak nie miałam okazji jeszcze po nią sięgnąć. Cierpliwie czeka w kolejce książek tych "do przeczytania". Wiem, że pani Kagawa pisuje serie młodzieżowe, najczęściej fantastyczne; wymieniona wyżej seria traktuje o elfach, ta dziś (pierwsza część) opisywana przeze mnie jest o... SMOKACH.

Ze smokami spotkałam się już wcześniej w słynnym Eragonie, teraz jednak poznałam całkiem inny wymiar tej tematyki. 

Trzymając tę książkę w rękach pomyślałam, że chyba już wyrosłam z młodzieżówek, zwłaszcza tych połączonych z fantastyką. Niezwykle wspaniale wspominam fascynację Harry'm Potterem, Władcą Pierścieni itp., jednak nie wiem, czy umiałabym ot, tak po prostu przeczytać je ponownie. Musiałam po raz kolejny przyznać, że jestem w błędzie. Na TAKIE książki nigdy nie będzie się za dorosłym!

16 - letnia Ember Hill i jej brat bliźniak - Dante - są smokami. Bardzo wyjątkowymi, gdyż na potrzeby "misji" muszą przybrać ludzką postać. Jakiej misji? Już wyjaśniam. Wszystkie smoki tworzą unikalną organizację - tytułowy Talon - który owe smoki zrzesza, zapewnia im przyszłość; każdy członek organizacji ma w niej swoje ustalone miejsce, porządek, rytm. By przetrwać, Talon musi być jednością. Ember i Dante otrzymują wyjątkowe zadanie. Muszą przybrać ludzką postać i zintegrować się z ludzkim gatunkiem. W związku z tym wyruszają do słonecznego Crescent Beach, do przybranego wujostwa, by pobierać tajne lekcje, poznać życie ludzi, ich obyczaje, tradycje, zachowania, motywy postępowania...

Dla dziewczyny jest to niewyobrażalna okazja do zakosztowania wolności, oderwania się od sztywnych zasad Talonu, ucieczki od samotności przebywania wraz z bratem na pustyni, morderczych treningów i życia w nieświadomości wiedzy na temat przyszłości, przygotowanej właśnie dla niej. Ember poznaje rówieśników, ich odczucia, emocje, zachowania. Niepokojąco szybko zbliża się do niejakiego Garreta, który również znienacka pojawia się w słonecznej miejscowości, z pewnym zadaniem do wykonania...

Dla smoków istnieją dwa zagrożenia. Pierwsze z nich to tzw. Żmije, czyli talońscy strażnicy porządku. Drugie stanowi Zakon Świętego Jerzego - którego celem jest wyeliminowanie wszystkich żyjących smoczych gadów, w celu zapewnienia bezpieczeństwa ludziom. 

Na wstępie dostałam to, co tak bardzo lubię. Narrację pierwszoosobową i to nie jedną! Po kolei całą historię opowiadają nam główni bohaterowie, co jest świetnym urozmaiceniem, gdyż totalnie można zatracić się w ich psychice, poznać ich emocje, wewnętrzne konflikty, rozterki, rozdarcia między podjęciem decyzji, uczucia, zdanie na dany temat. Ember jest zbuntowaną nastolatką, która poszukuje swojego miejsca w życiu. Nie bardzo rozumie ideę zaprogramowanej dla niej przyszłości przez odgórne władze Talonu; tym bardziej, że na swojej drodze napotyka wiele wątpliwości dotyczących organizacji. Dziewczyna zaprzyjaźnia się z ludzkimi rówieśnikami, ich życie zaczyna się jej podobać, odzywa się w niej emocjonalny "pierwiastek człowieczeństwa". Gdy na jej drodze pojawia się chłopak dziwnie przyciągający ją jak magnes, targający nią konflikt wartości jest nieunikniony. 

W książce mamy wszystko: nieprzypadkowość, zaskoczenie, rozterki, ciężkie wybory; drogowskazy dobra i zła przenikają się wzajemnie. Kto jaką decyzję podejmie i dlaczego? Czym naprawdę jest Talon? Czemu wciąż na jego idealnym obrazie pojawia się tak wiele rys? Czy żołnierze Zakonu Świętego Jerzego muszą wypełniać swoją misję? Tak wiele pytań, na które odpowiedzi nie pozwalają oderwać się od tej nawet okładkowo "smoczej" książki!

Nie wyrosłam z młodzieżowych książek i jak teraz myślę, jest szansa, że nigdy to nie nastąpi. Już zacieram ręce i czekam na kolejną część serii Talon! Mam nadzieję, że wydawnictwo mnie nią obdaruje jak tylko pojawi się polskie tłumaczenie.

Wiele rzeczy mnie w tej publikacji zaskoczyło, ale poniekąd na to liczyłam. Dodatkowym plusem jest prostota języka i klarowność wszystkiego. Nieskomplikowana książka, poraża swoją zawartością ;).

Skrótowe info:

Autor: Julie Kagawa
Tytuł: Talon
Seria/Cykl: Talon (część 1)
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: Harlequin&Mira
Kategoria: młodzieżowe, fantasy

Oceniam: 8/10!

Niedługo ekranizacja, której już nie mogę się doczekać!
Niech ta druga część już wychodzi! ;)

Za książkę ogromnie dziękuję:


Czytam kolejną młodzieżówkę; chyba już mnie wciągnęło...

Ach, i cytat na dziś brzmi następująco:
"Naucz się wierzyć we własne szczęście. Z takim nastawieniem będziesz coraz bliżej niego."
Ja uwierzyłam, bo ostatnio spotykają mnie same szczęśliwe rzeczy! :) 

13 komentarzy:

  1. O rany, mam ochotę na tę książkę, a Ty jeszcze narobiłaś mi większego smaka! Niedobra Ty! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie moja wina, że ta książka jest po prostu DOBRA :)

      Usuń
  2. Czytałam już o tej książce i chętnie bym ją widziała u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli jest rzeczywiście taka dobra, to muszę ja przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałabym ją sobie czytnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam, ale mogę się pochwalić że podjełam się wyzwania, lub można stwierdzić że to moje postanowienie noworoczne, mianowicie chcę przeczytać 52 książki w 2015 roku. Dzisiaj kończę już 16 i podeszłam do zadania ambitnie bo wszystkie książki maja minimalnie 250 stroon :) Uwielbiam czytać i jak narazie dla mnie jedynym problemem jest czas

    http://ibyslla.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo polubiłam styl autorki w Żelaznym Dworze(dlaczego Amber przerwał wydawanie? :( ) Ta pozycja mnie intryguje, czytałam dwie ksiażki o smokach i w moich oczach wypadły słabo, liczę, że tym razem będzie inaczej, bo na pewno sięgnę. ;) Na młodzieżówki nigdy nie jest się za starym, o ile się potrafi wyczuć ich magię. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. kurczę jakoś się nie mogę odnaleźć w większości pozycji, które ostatnio czytasz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem niepewna co do tej książki ;d obawiam się, że to może być zdecydowanie nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za tego typu książkami, więc na pewno bym po nią nie sięgnęła, ale fajnie że Tobie się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie to różnie bywa z młodzieżówkami: bohaterowie niby w moim lub w podobnym wieku, ale nie zawsze umiem się wczuć. A jak pojawi się wątek miłosny, to koniec. ;) Niedawno czytałam "Mechaniczne pająki" i w chwili, gdy główna bohaterka poznała Tego Jedynego, styl uległ pogorszeniu. Tutaj też się tego obawiam, ale smoki tak mnie przyciągają, że pewnie nie wytrzymam! ;)
    "Niedługo ekranizacja, której już nie mogę się doczekać!" - Serio? Muszę poczytać o niej więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Leon dziś będzie czytał jakiś kryminał chyba by się odmóżdżyć...

    OdpowiedzUsuń