5.13.2015

"Prawie jak gwiazda rocka" Matthew Quick

     Długo mnie nie było, fakt, owszem, ale dużo się dzieje. Nie wszystkim to w smak, pojawili się już nawet "hejterzy"; dla których niepojawienie się recenzji (najlepiej codziennej) to już "olewanie" bloga, zaniedbywanie, wykorzystywanie czasu na inne "rozrywki". No cóż... Mam też swoje życie, i choć książki uwielbiam, to naprawdę nie zawsze chcę/mogę/umiem/ się za jakąś konkretną zabrać ;).

Ale, ale, przeczytałam kolejną - zakup na Krakowskich Targach Książki (wyczekała się na półce, ale się doczekała!); włączyłam ją do wyzwania Przeczytam 12 książek w 2015 roku, została więc moją "gwiazdą maja". I to chyba dobre określenie, bo nawet tytuł jest iście gwiazdorski ;).

   Z Matthew Quick'iem spotykam się po raz drugi; ponownie w kontekście chęci poznawania jego literatury przeznaczonej dla młodzieży. Książek dla tego grona odbiorców autor napisał trzy: Prawie jak gwiazda rocka, Niezbędnik obserwatorów gwiazd (moja recenzja tutaj), Wybacz mi, Leonardzie. Jest jeszcze słynny Poradnik pozytywnego myślenia, dla szerszej publiczności. 

Kolejny raz muszę stwierdzić, że nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po owe pozostałe bestsellery tego amerykańskiego autora. Jego styl jest tak lekki, tak przyjemny, tak perfekcyjnie wpisujący się w klimaty docelowego odbiorcy, że aż... Nie wiadomo kiedy zaczyna i kończy się czytać.

Nie można przejść obojętnie obok wołającej o uwagę okładki; nowe wydanie tych trzech publikacji zdecydowanie przyciąga wzrok intensywnymi kolorami. Ale to dobrze. Od tego zależy, czy kupimy książkę (między innymi). 

Według Amber Appleton, głównej bohaterki książki, JC (Jezus Chrystus) był prawdziwą gwiazdą rocka. Nosił długie włosy, odstawiał akcje przemienienia wody w wino, zgasił jednym zdaniem (i to bez podnoszenia głosu!) pewniaków, którzy chcieli ukamienować grzesznicę... Tak, "JC to był gość". Amber ma siedemnaście lat i wydawać by się mogło, że los okrutnie doświadcza ją na każdym kroku. Dziewczyna mieszka z mamą w Żółtku (autobusie szkolnym), często nie stać je nawet na jedzenie dla siebie czy psa (B3, znalezionego w pudełku po butach), nie mają bieżącej wody, a w nocy śpią pod jedną kołdrą, by nie zamarznąć. Mimo wszystko, Amber jest niemożliwie optymistyczną osobą, naśladującą swojego gwiazdora. 

Jest jedną z pięciu członków Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa.
Trenuje CDK (Chrystusowe Diwy z Korei).
Walczy z Joan Sędziwą (w Metodystycznym Domu Spokojnej Starości).
Pisze haiku* dla Szeregowca Jacksona.
Gotuje dla Donny.
Zajmuje się z oddaniem B3.

Oprócz tego jest wyszczekana, zawsze mówi to co myśli, daje mnóstwo pozytywnej energii wszystkim wkoło, przejmuje się wieloma rzeczami, nawet tymi, na które pozornie nie ma wpływu... Do czasu. Do momentu, w którym Amber wali się cały świat.
"Ilekroć ktoś patrzy na mnie tak, jakby chciał mi skopać twarz, spoglądam mu w oczy, uśmiecham się szeroko, macham i wołam: MIŁEGO DNIA! Najbardziej zwariowane w tym wszystkim jest to, że ten trik naprawdę działa. Jeśli mi nie wierzycie, spróbujcie sami. Nawet ludzie, którzy wyglądają na strasznie wrednych, najpierw wydają się zdezorientowani, ale po chwili pojawia się uśmiech i zazwyczaj odmachują i mówią coś miłego, np. "Niech Cię Bóg błogosławi", albo "Wzajemnie". To fajna sztuczka i megafajny sposób na życie".
 Wiem, że to co teraz napiszę może okazać oklepane, sztampowe, czy po prostu tak zwykłe, że aż strach, ale... Muszę. Tak mało doceniamy w życiu. Tak niewiele z siebie dajemy, bo jesteśmy ogromnymi egoistami, uznajemy, że wszystko nam się należy. W ciągłym życiowym biegu nie zwracamy uwagi na piękno codzienności. Nie widzimy miliona dobrych rzeczy, które co chwilę nam się przytrafiają. A mamy wiele. Ja po tej lekturze stwierdzam, że jestem wielką szczęściarą. Mam wspaniałą rodzinę, na której mogę zawsze polegać, mam niewielu, ale prawdziwych przyjaciół, na których mogę liczyć (o czym ostatnio się dobitnie przekonałam), jestem zdrowa, mam dach nad głową, nie chodzę głodna, zawsze mam przysłowiowy grosz na drobne fanaberie. Czy to nie wystarczy? Człowiekowi ciągle jest mało i mało. Nawet nie chcę myśleć kim bym się stała, gdybym to wszystko co wymieniłam - straciła. 

Ale to właśnie chce przekazać Quick. Że pomimo najprzeróżniejszych przeciwności losu, NIGDY nie wolno stracić nadziei, załamać się, bo nic nie dzieje się bez przyczyny, co nie zabije to nas wzmocni, a obok zawsze będą ludzie, dla których będziemy najważniejsi. Szczęście kryje się w każdym rogu życia - trzeba je tylko odnaleźć, to nic trudnego. Optymizm daje wiarę, daje nadzieję, daje chęć. Do wszystkiego. 

Niech każdy/a z nas będzie tak jak bohaterka dla ludzi, którym pomaga: Księciem/Księżniczką Nadziei. 

Mimo wszystko.

Nie zawsze znajdziemy odpowiedzi na dręczące nas pytania. Ale jaki byłby świat bez tych pytań?

"Oddech wpada do
Nosa, płuc, serca, mózgu
Dzięki niemu trwam"


Tyle powinno wystarczyć. Ta książka tak podnosi na duchu, tak sprawia, że aż chce się być altruistą w każdym znaczeniu tego słowa. Daje nadzieję, daje SIŁĘ, by codziennie przezwyciężać swoje słabości, wady; by każdego dnia widzieć SENS. Polecam stokrotnie ;).

Autor: Matthew Quick
Tytuł: Prawie jak gwiazda rocka
Cykl: Moondrive
Ilość stron: 382
Wydawnictwo: Otwarte
Kategoria: dla młodzieży, dla każdego

OCENIAM: 9/10! 

A cytat na dziś ode mnie to:
"Jakość Twoich myśli decyduje o jakości Twojego życia. Warto więc wsłuchać się w swój wewnętrzny głos i zastąpić negatywne myśli pozytywnymi".
Nic dodać, nic ująć ;).

*haiku - japońska forma poetycka, składająca się z 3 wersów, najczęściej 5, 7 i 5 sylabowych.

Do przeczytania została jeszcze zielona!

12 komentarzy:

  1. Na razie czytałam tylko "Poradnik pozytywnego myślenia" tego autora, ale mam chęć na "Prawie jak gwiazda rocka". Może w wakacje nadrobię swoje zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję, że to książka, ktora skłania do głębokiej refleksji. Jeśli będę miała okazję to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na wspaniałą lekturę na wakacje! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, taras, kawka, albo zimny soczek, opalanko i można czytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. słyszałam o niej sporo dobrego:D aż chętka bierze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że sięgnęłaś do jednej z moich ulubionych książek ulubionego pisarza :-) "Prawie jak gwiazda rocka" obok "Poradnika pozytywnego myślenia" uważam za najlepsze. Pozostałe dwie również są w porządku, ale już tak nie porywają ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak udał się obiad? :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam dwie pozostałe książki Quicka i były naprawdę ciekawe, zwłaszcza "Wybacz mi, Leonardzie", pomimo mocno przygnębiającej tematyki. Nie znałam wcześniej fabuły "Prawie jak gwiazda rocka", teraz mam wielką ochotę ją przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam książki z przesłaniem, czekam aż wpadnie w moje ręcę, bo zaintrygowała mnie, niezwykle oryginalna, postać głównej bohaterki. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. przyznam, że bardzo ciekawią mnie książki autora!

    OdpowiedzUsuń
  11. Spośród trzech książek z obrazka to właśnie "ta zielona" najbardziej mnie ciekawi. ;) Do "Prawie jak gwiazda rocka" nie byłam przekonana, ale Twoja recenzja to zmieniła - z radością sięgnę po tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń