7.03.2015

"Między snem a jawą" Stefania Jagielnicka - Kamieniecka

   Tak jak obiecałam, mam dziś dla Was recenzję książki autorki, z którą już wcześniej miałam okazję się zapoznać. Moje poprzednie recenzje publikacji pani Jagielnickiej - Kamienieckiej możecie odnaleźć tutaj



To już moje trzecie spotkanie z panią Stefanią i jej powieścią. Dwóch poprzednich książek niestety nie mogę zaliczyć do grona moich ulubionych lektur, choć rozumiałam ich główne bohaterki i motywy ich postępowania. Miałam kilka sporych obaw zabierając się za prezentowaną dziś publikację, ale... Zupełnie niepotrzebnie. Autorka pozytywnie mnie zaskoczyła.

Bohaterką a zarazem narratorką Między snem a jawą jest Ewa Bogucka. Jak to bywa w powieściach pani Jagielnickiej - Kamienieckiej: kobieta wykreowana od początku do końca; w tym wypadku silna, mająca swoje zdanie, czasem zbyt uległa i wykorzystywana, żyjąca w ciągłym przeświadczeniu o swoich książęcych, "wyższych" korzeniach. Prawda jednak była o wiele bardziej prozaiczna; Ewy ojciec był szewcem, i mimo, że bardzo się starał wychowywać swoje dzieci według prawdziwych zasad moralności, mówić wśród "inteligencji" tzw. wyższym stylem, to i tak pozostawał tylko i wyłącznie członkiem najuboższej warstwy społecznej, zwykłym rzemieślnikiem. Ewa nie ma szczęścia; od samego początku pozbawiona została dobrego pochodzenia, później nawiązując kolejne romanse boleśnie się rozczarowuje na każdym kroku. W końcu, gdy wychodzi za mąż, wybranek jej okazuje się takim, co to lubi zdradzić, a wszelkie dyskusje zakończyć pięściami. Jakby tego było mało, Ewa zachodzi w ciążę, co powoduje kolejne moralne konflikty, a gdy dostaje pracę w branży dziennikarskiej - wcale nie jest lepiej.

Autorka wprowadza nas w świat ciężkich czasów PRLu. O tym, jak wtedy było, wiem tylko z opowiadań babci i rodziców, oraz wiedzę czerpię właśnie z takich książek jak Między snem a jawą. Główna bohaterka musi borykać się z wszechobecną kontrolą, cenzurą, podsłuchami, a każda jej odmowa współpracy z "esbekami" kończy się dla niej pobytem w więzieniu. Obdarta z godności dziennikarskiej, w tęsknocie za dzieckiem, poczuciem bycia kochaną i docenianą poddaje się swoim marzeniom...

Publikacja zaskoczyła mnie konkretnym, bo od samego początku do końca wykreowaniem postaci Ewy. Cała historia jest dobrze skonstruowana; poszczególne wątki są wyjaśniane, opis dzieciństwa i ojca szewca podkreślony, wszystko to czyta się naprawdę przyjemnie i łatwo. Jedyny mały minus za liczne perypetie miłosne bohaterki, bo gubiłam się w imionach jej partnerów, ale dałam radę ;). 

No i zakończenie...!

Rozwaliło mnie totalnie. Kompletnie nie tego się spodziewałam, ale dopiero na samym końcu właśnie Czytelnik pojmuje sens tytułu powieści. Jeżeli ktoś dopiero chce zacząć przygodę z twórczością pani Stefanii Jagielnickiej - Kamienieckiej to polecam na początek wybrać dokładnie tę książkę, gdyż jest naprawdę jedną z jej najlepszych. Może nie należy ona do grona tych moich ulubionych, jednak ta publikacja z całą pewnością zasługuje na zainteresowanie. 

Autor: Stefania Jagielnicka - Kamieniecka
Tytuł: Między snem a jawą
Wydawnictwo: Psychoskok
Ilość stron: 272
Rok wydania: 2015
Kategorie: kobiece, psychologiczne

OCENIAM: 6/10!


Za książkę dziękuję:

13 komentarzy:

  1. Wydaje się całkiem ciekawa i chociaż kiedyś nie lubiłam ksiażek o PRL-u to teraz właściwie zaczynam lubic ten okres :) moze i ja sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  2. To niestety nie moje bajka, ale 6 to całkiem dobra ocena:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka wydaje sie być naprawdę dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się być ciekawa, a czas PRL-u to okres, który doskonale pamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zaczęłam właśnie od innej książki i wywarła ona na mnie dość dziwne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, można się lekko zrazić do stylu autorki, a powyższa książka jest naprawdę dobra!

      Usuń
  6. a mnie ciekawi przede wszystkim styl autorki:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Poznałam już prozę tej autorki, ale tej książki jeszcze nie czytałam. Może zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. zapowiada się całkiem interesująco, podoba mi się ta postać ;)

    OdpowiedzUsuń