7.09.2015

"Piękny nieznajomy" Christina Lauren

   Cieszę się, że w wakacje mogę nadrobić książkowe zaległości; tyle publikacji czeka na przeczytanie, a... Kiedy jak nie teraz? Słońce, koc, kawa... Relaks w czystej postaci. A jeśli jeszcze książkę się dosłownie pochłania...

Tak jak w tym przypadku.

A o czym mówię? Oczywiście, o Pięknym nieznajomym, kontynuacji Pięknego drania.




Literatura erotyczna nigdy nie była moim ulubionym gatunkiem literatury. Po przeczytaniu sławetnej trylogii 50 twarzy Grey'a - mój negatywny stosunek do tego typu powieści zyskał na sile. Dopiero Piękny drań przywrócił mi wiarę w lekkie, erotyczne, ale nieprześmiewcze, w dosłownie na jedno popołudnie czytadło. 
"Kobiety nie zawsze chcą być traktowane jak delikatne, rzadkie, lub drogocenne istoty. Chcemy być pożądane".
Na wejściu powiem, że ogromnym atutem książki jest fakt, że z poprzednią historią, opisaną w Pięknym draniu łączą ją postacie bohaterów: Chloe i Benneta.  Specjalnie nie napisałam "głównych bohaterów", bo ci są już zupełnie inni. Sara Dillon postanawia totalnie zmienić swoje życie. Rzucając w diabły niewiernego partnera, który tylko ją ograniczał wyrusza do Nowego Jorku po... Nowe życie. Nowe wyzwania. Nową pracę. Nową siebie. A, że jej najlepszą przyjaciółką jest Chloe... 

Max Stella jest przedsiębiorczym przystojniakiem, bawidamkiem, ulubieńcem tabloidów, obrzydliwie bogatym kolegą z czasów studenckich Benneta. Gdy pewnego razu poznaje w klubie Sarę, nie wie, że to początek przysłowiowej "jazdy bez trzymanki".
"Max był moją przekąską na pocieszenie, czymś, czemu można się co jakiś czas oddać bez poczucia winy, wiedząc, że to pomaga, nawet jeśli w ogólnym rozrachunku nie wychodzi na dobre".
Ta dwójka w ogóle od siebie niczego nie oczekuje. Oboje za cel stawiają sobie po prostu świetny seks, przygodę, rozrywkę; pikanterii całej historii dodaje fakt, że uwielbiają to robić w miejscach publicznych. Żadne standardy, typu łóżko, dom, kolacje ze śniadaniem. Biblioteka miejska, sala bankietowa, klub czy dach apartamentowca to ich ulubione miejscówki. Rozstania i powroty do rzeczywistości bez żalu, smutku, rozczarowań. Nieznajomy z klubu prędko przestaje być nieznajomym, ale Sara nie chce się wiązać, nie po tym co przeszła. Max z kolei nie jest typem mężczyzny, który marzy o wspólnej przyszłości z jedną kobietą. Chociaż przy Sarze jego zasady się chwieją.

Ponownie od autorek dostajemy podwójną narrację, prowadzoną z perspektywy zarówno Maxa jak i Sary. Po raz kolejny znajdujemy tu cięty język, choć nie tak zabawny jak w Pięknym draniu. Zawiodło mnie to, nie powiem, po przy czytaniu poprzedniczki momentami zaśmiewałam się do łez z potyczek słownych (zresztą nie tylko) Benneta i Chloe. Ilość scen seksualnych (albo powinnam napisać po prostu scen seksu?) zatrważa. Niemożliwie ogromne pożądanie pomiędzy dwójką głównych bohaterów, ich wzajemne przyciąganie, łatwość w okazywaniu swoich pragnień, bezpruderyjność, odwaga, fascynacja sprawiają, że dosłownie nie można się oderwać nawet na chwilę od tej książki. Myślę, że książka wyzwala w Czytelnikach (choć zakładam, że głównie są to Czytelniczki ;)) ukryte w pewien sposób pragnienia czy wyobrażenia. O to zapewne autorkom chodziło; brawa dla ich inwencji.

Ale żeby nie było, że książka jest pusta i płytka, że chodzi tylko o pewne instynkty. Pojawia się wiele innych rzeczy, jak konflikty w pracy, komplikacje utrudniające tę relację, czy myśli, że może jednak nie chodzi w tym wszystkim tylko o seks?
"Co dziwne, przy tym (...) mężczyźnie czułam się bezpieczna, jakbym mogła go poprosić o wszystko. Tak, jakby widział we mnie coś, co umknęło pozostałym".
Mimo mocno erotycznej otoczki, publikacja (jak dla mnie) posiada głębsze dno. Życie płata nam figle, ale zawsze można w tym odnaleźć sens i swojego rodzaju przeznaczenie ;). Czytało się dobrze, szybko, ale tak jak wspomniałam, brakowało mi ostrego jak brzytwa humoru z poprzedniej części.


Kawa i balkon to idealne połączenie!



Moja recenzja!


Autorki: Christina Hobbs& Lauren Billings
Tytuł: Piękny nieznajomy
Cykl/Seria: Beautiful Bastard (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 368
Kategorie: kobiece, erotyczne

OCENIAM: 7/10!

Za książkę dziękuję serdecznie Wydawnictwu:

11 komentarzy:

  1. Mam, mam! :D
    Książkę czytało się dobrze, idealna do relaksu!
    Choć raczej tylko na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, raczej do niej nie wrócę :)

      Usuń
  2. Kolejna książka, którą muszę kiedyś przeczytać! :)


    http://reading-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. okładka taka sobie;p może treść bardziej by mnie przekonała xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pierwszej części przekonała mnie właśnie okładka :D

      Usuń
  4. To zupełnie nie moja bajka i tylko dlatego nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam jak na razie pierwszy tom i naprawdę mi się spodobał, nic wielce odkrywczego, ale charaktery bohaterów były imponująco przedstawione. ;) Trochę za dużo jak dla mnie scen seksu, chyba każdy rozdział w nie obfitował.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha, czytałabym sobie tego drania, brzmi nieźle;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po Greyu pragnęłam ;) czegoś podobnego, żlebem rekomendacji nie chce czytać i marnować czasu,a ru post u Ciebie :) na pewno ściągnę na Kindle i bede czytać :)

    OdpowiedzUsuń