8.02.2015

"Kocham Cię Mamo" Justyna Ewelina Depta

     Dziś mam dla Was recenzję książki, nad którą ryczałam jak oszalała... Dawno czegoś takiego nie przeżywałam, naprawdę. Coś tak chwytającego za serce zdarza się rzadko.

Ale zanim napiszę coś więcej, chciałam poinformować, że postanowiłam zmienić skalę ocen, z 10 na 6. Wydaje mi się, że tak będzie mi łatwiej oceniać, oraz że mniejsza skala będzie bardziej przejrzysta. Tak więc od dziś, ocena 6 jest najwyższą, a 1 - najniższą ;).



"Boli mnie fakt, że musiałam zachwiać Twoim życiem i że najwyraźniej musiałam Ci je zniszczyć..."
Główną bohaterką powieści jest Karolina, która na łamach listu do syna opowiada mu historię swojego życia.  W wyniku tragicznego splotu okoliczności spowiedź matki trafia do Marka nieprzypadkowo; czas najwyższy by dojrzały już mężczyzna poznał prawdę na temat swojego pochodzenia. Całe życie myślał, że wie jak poukładana jest jego historia, jednak nie ma pojęcia, jak bardzo się myli... 

Okazuje się bowiem, że Karolina została niemożliwie zraniona i skrzywdzona, przez co nie miała wpływu na wiele wydarzeń.

Nie chcę zdradzać fabuły, bo zepsułabym całą aurę opowieści. Poznajemy historię Karoliny, od momentu wkraczania przez nią w dorosłość, do czasu niedołężności. Dzięki cudownie skonstruowanej narracji, po prostu płynie się poprzez kolejne strony książki, nie mogąc doczekać się kulminacji wydarzeń! To jest wprost niewiarygodne, ile nieszczęść i dramatycznych okoliczności może spaść na jedną osobę; ile w stanie jest znieść człowiek, by udźwignąć swoje życiowe brzemię. Z powieści bije też przesłanie, że nigdy nie jest za późno na wybaczenie. Na prawdziwe wybaczenie. Publikacja jest polecana dla kobiet, ale ja myślę, że KAŻDY powinien ją przeczytać. By się wzruszyć. By poczuć ucisk na sercu. By wstać i w tej chwili zadzwonić do swojej mamy. By powiedzieć, jak bardzo się ją kocha, bo czasem na te dwa słowa może być o chwilę za późno. By rozczulić się nad faktem, że ma się tę najbliższą osobę przy sobie, na którą można zawsze liczyć. By docenić to, czego codziennie nie doceniamy. Żeby zrobić wszystko, by tego nie stracić.
"Trzymałam go za szyję, jakby był moją ostatnią deską ratunku, tratwą na wzburzonych falach rozszalałego oceanu, na której mogłam znaleźć ocalenie. Płakałam, ale nie ze smutku. Były to łzy szczęścia".
Naprawdę polecam tę książkę. Zaraz podaruję ją mojej mamie.

Za książkę dziękuję:


Autor: Justyna Ewelina Depta
Tytuł: Kocham Cię Mamo
Wydawnictwo: Psychoskok
Ilość stron: 217
Kategorie: kobiece, dla każdego, emocjonalne

OCENIAM: 6/6!

4 komentarze:

  1. Matko, takie wzruszające książki zawsze wywołują we mnie wiele uczuć. Chętnie przeczytam w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie mam już do kogo zadzwonić, podziękować za życie, więc odpuszczę sobie tę pozycję, żeby nie rozdrapywać jeszcze niezabliźnionych ran, które w moim sercu wyryło odejście mojej Mamy. Miło jednak, że książka wywołała u Ciebie tak wiele emocji. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wzruszające powieści.
    http://kociepelko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń