9.06.2015

"AFTER. Bez siebie nie przetrwamy" Anna Todd

   Tak jak zapowiadałam, wraz z dzisiejszym postem kończę swoją przygodę z sagą AFTER ;). Poniżej przedstawiam Wam recenzję ostatniej już, finalnej części: Bez siebie nie przetrwamy, która... Bardzo mnie zaskoczyła. A tego się kompletnie nie spodziewałam, zarówno po autorce, jak i całej historii.



"Niemożliwe jest zmienić ludzi, którzy już zdecydowali, kim są. Nie można ich wystarczająco mocno wspierać, żeby zmienić ich niskie oczekiwania w stosunku do samych siebie, i nie można ich wystarczająco mocno kochać, by stłumić nienawiść, którą do siebie czują".
 To już czwarta część wzlotów i upadków Tessy i Hardina - finał, ostateczne rozegranie. Po przeczytaniu poprzednich tomów, myślałam, że nic mnie w tej książce nie zaskoczy, że idealnie przewidzę zakończenie, a całe ponad 500 stron (tylko!) będę się śmiertelnie nudzić. No bo co można jeszcze nawymyślać po trzech wcześniejszych bardzo obszernych publikacjach, gdzie nieustanna walka pomiędzy uczuciami znajdywała w końcu swą przystań?

Ależ mnie pani Todd zaskoczyła!

Nie dość, że udowodniła, że ma jeszcze o czym pisać, że wprowadzi jeszcze więcej ciekawych motywów, to okazało się, że zakończenie wcale nie będzie ot tak bardzo przewidywalne. Do samego końca siedziałam jak na szpilkach, bo nic nie było oczywiste.
"(...) a to się właśnie robi, gdy się kogoś kocha: walczy się o niego i goni się go, kiedy się wie, że nas potrzebuje. Pomaga się mu toczyć walkę z samym sobą i nigdy się go nie zostawia, nawet jeśli sam już spisał się na straty".
Hardin dowiaduje się szokującej prawdy o swojej rodzinie, na jaw wychodzą tajemnice sprzed lat. Chłopak totalnie nie umie poradzić sobie z problemami, przez co brutalnie i ostatecznie odpycha od siebie Tessę. Ogromnie zraniona dziewczyna podejmuje życiową decyzję. Nauczy się funkcjonować bez swojego mężczyzny, który oprócz rozkoszy dawał jej tylko destrukcję i toksyczną relację. Tessa zamyka za sobą wiele drzwi, by móc otworzyć kolejne; pragnie niezależności, samodzielności, wiary, że jest godna normalnego życia. 

Jak można się domyśleć, Hardin, po stracie dziewczyny, nie może łatwo odpuścić. Wciąż nawiedzające go demony przeszłości walczą z pragnieniem zmiany i odzyskaniem Tessy. Ten niekontrolujący siebie i swoich złych emocji młody mężczyzna zaczyna dostrzegać, że zniszczył Tessę, podporządkował ją sobie, a teraz gdy, rozumie, jaki jest tego ogrom - podejmuje walkę.
"Ból nie zna ani odrobiny litości - ból odbierze sobie należny funt ciała, co do grama. Nie zatrzyma się, dopóki nie zostanie z ciebie tylko łuszcząca się skorupa tego, kim byłeś. Oparzenie zdrady i ukłucie odrzucenia bolą, ale to nic w porównaniu z cierpieniem spowodowanym pustką".
Wiedziałam, że powieść będzie ponownie odejściem i powrotem od siebie głównych bohaterów, nie sądziłam jednak, że oboje tak niesamowicie dojrzeją; że Tessa z cichej, łagodnej laleczki zmieni się w pewną siebie, mającą swój honor i godność kobietę, nie dającą sobą w końcu pomiatać, mimo wielkości uczuć władających jej sercem. Nie mogłam uwierzyć, że Hardin, pomimo mieszkającej w nim złości, będzie umiał chcieć ją unicestwić. Byłam pod ogromnym wrażeniem tego, że do ostatniej praktycznie strony nie wiedziałam, jak potoczy się cała sytuacja i jaki będzie jej wynik. Na uwagę zasługuje też postać Landona, która również przechodzi przemianę. 

Jest to zdecydowanie najlepsza część z całej czwórki.

Co do stylu, było jak zwykle. Lekko, wulgarnie, szybko, emocjonująco, pasjonująco, erotycznie. Nie mogłam się oderwać. I oczywiście polecam. Nie można nie polecić tego rollercoastera emocji! 

OCENIAM: 5/6!

Autor: Anna Todd
Tytuł: AFTER. Bez siebie nie przetrwamy
Saga/Cykl: AFTER
Ilość stron: 576
Wydawnictwo: Między Słowami
Kategorie: młodzieżowe, erotyczne, psychologiczne










Za książkę, jak i całą serię, serdecznie dziękuję Wydawnictwu:


*

PS.
Dziękuję za tak pozytywne komentarze pod osobistym postem ;). Szykuję już dla Was kolejny, taki jeszcze bardziej w moim stylu. Ciekawe, jak daleko w to zabrnę. Mam nadzieję, że mimo wszystko będziecie wciąż ze mną.

20 komentarzy:

  1. Ależ Ty pociesznie wyszłaś na tym pierwszym zdjęciu :D
    Przepiękna jesteś i taka pełna energii!

    A za serię tez mam ochotę się wziąć... ale jeszcze nie teraz, ponieważ dopiero wychodzę na prostą w książkach, które już wcześniej miała przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale, sama mam tyle zaległości, że szok! ;). A co do zdjęcia, dopiero teraz zorientowałam się, że mam na nim strasznie małe oko :D Ale dziękuję za komplement :D

      Usuń
    2. Jakie małe?! Właśnie wesolutkie! Idealne! :D

      Bardzo się cieszę, że bierzesz udział w Wyzwaniu Miętowym!
      Miałam właśnie nadzieję, że Ci się spodoba! :D

      Usuń
    3. Może akurat się los do mnie uśmiechnie ;)

      Usuń
  2. Przesłodkie zdjęcie :) ja może sięgnęłabym po tę książkę, przynajmniej 1. część, ale okropnie odrzuca mnie fakt, że to erotyk. Nie tykam takich książek, bo czuję, że niesamowicie marnuję przy nich czas. Recenzje są dobre, dobre, aż nagle trafię na jakąś poniżej przeciętnej i tracę wiarę w sens sięgania po tę serię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eorytk, nie erotyk, bestsellerem się stał ;). Lepsze to niż "50 twarzy Grey'a" - tego fenomenu chyba nigdy nie pojmę. A tu jednak podstawy są ;).

      Usuń
    2. też jakiś czas zastawiałam się nad tym cyklem, ale chyba jednak gatunek do mnie nie trafia :)

      Usuń
    3. Lepsze z pewnością, skoro opowiada o CZYMŚ, nie tylko jest tanim pornosem, ale to i tak nie dla mnie i chyba już jestem w stanie bardziej zrozumieć tych od Greya. Niektórzy i takie 'zwykłe' książki jak After czytają tylko dla tych erotycznych scen, co dla mnie mija się z celem :D

      Co do Twojej odpowiedzi u mnie na blogu odnośnie FP - dla mnie brzmi super, ale faktycznie, egzaminy muszą być wyczerpujące. My z lit. brytyjskiej czy amerykańskiej też czytamy wszystko przed egz, ale podejrzewam, że jest tego o wiele mniej. CO masz na myśli mówiąc o wszystkich dziełach tych twórców? Przed egzaminem czytaliście tylko te, które przerabialiście, czy wszystkie, które powstały?
      Jaką miałaś specjalność? Czy może nauczycielską z logopedią? Bo zdaje się, że jest właśnie na UP ;) ja zapatruję się na UJ - raz że prestiż a dwa, chcę zwykłą nauczycielską, no i podobno literaturę mają tam niezłą.

      Usuń
    4. Dochodziły mnie właśnie takie słuchy, ale wierzyć mi się nie chciało, bo UJ to UJ... Z kolei podobne rzeczy słyszałam o UP ;<
      Nie jestem zainteresowana oligofrenopedagogiką, szczerze powiedziawszy. Chciałam nauczycielstwo i edytorstwo, żeby połączyć dwie specjalności. Czy możesz mi powiedzieć, jakie w ogóle są specjalności na UP na filologii polskiej?
      No to dzieł jest faktycznie dużo... Odpadło coś osób po egzaminach z tego powodu? I dało się zdać te egzaminy na streszczeniach czy właśnie ekranizacjach? Albo z takich życiorysów, o których wspominasz, trzeba było znać dużo czy podstawy?
      Przyznam, że na początku najbardziej rozważałam UW, bo chciałabym poznać Warszawę, ale przeraża mnie ogrom miasta, a uniwerek wydaje mi się... no cóż, dość sztywny :D Ludzie, z którymi rozmawiałam, radzili mi Kraków, bo to ośrodek kultury, a zwłaszcza literatury - no i wiem, że jest szkoła pisania, wokół której krążę po cichutku...

      P.S. Jak tylko wyląduję w Krakowie, to mam nadzieję, że się spotkamy!!:)

      Usuń
    5. Napisałam do Ciebie na Fb ;) dziękuję CI za wszelkie informacje!

      Usuń
  3. Kurcze, coraz bardziej mnie kusi ten cykl, ale nie wiem czy nie jestem za stara na niego ;) Ale może w końcu spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, na młodzieżówki nigdy nie jest się za starym! :)

      Usuń
  4. Aż mi głupio napisać, że nie jestem zainteresowana serią, kiedy tak się uśmiechasz na tych zdjeciach :D!

    Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam wszystkie cztery tom serii. Aż oczy się radują, gdy widzę jak pięknie się prezentują na półce:)
    Mnie ''After'' oczarował, choć czasem też krwi napsuł :) Jednak ogólnie będę go wspominać niezwykle pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. jakoś do tego typu lektury nie mam ciągotek;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wpis !
    Zapraszam do mnie bloga po recenzję After

    http://modnaksiazka.blogspot.com/2015/09/dla-wszystkich-tych-ktorzy-kiedykolwiek.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i w pełni podzielam twoją opinie :3 Zakochałam się w tej książce od pierwszych stron :) jesteś pełna energii, taki mały komplement.

    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja czytam z polecenia przyjaciółki pierw czytałam na Wattpadzie pierwszą część lecz drugą muszę kupić w wersji papierowej (na Wattpadzie nie ma pełnej wersji) co troche nie zachęca ponieważ dosyć dugo nie trzymałam papierowej książki ale ta seria jest naprawde genialna. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjaciółka wepchnęła mi wręcz siłą pierwszy tom, który bardzo mnie wciągnął. Pamiętam, że trzymając go po raz pierwszy, marudziłam i robiłam wszystko byleby jej nie brać, bo nie wydawała się czymś co mam ochotę przeczytać. Teraz wydaje się to śmieszne - nie kupiłam swojej serii, więc po każdego Aftera biegnę do mojej niezastąpionej przyjaciółki Dominiki. Teraz wyjechała na wakacje, a ja umieram czekając na możliwość przeczytania papierowej wersji czwartej części, więc postanowiłam zrobić sobie spojler.
    Szczerze mówiąc, to od razu, gdy weszłam na Pani bloga szukałam wpisu o Afterze :) No i jest. Cudowny wpis i cudownie Pani wyszła na pierwszym zdjęciu <3

    OdpowiedzUsuń