9.18.2015

"Ogon Kici" Ewa Nowak

   Dziś recenzja, która... Bierze udział w wyzwaniu "Poczuj miętę do czytania" ;).

O co chodzi? Po prostu, w ciągu miesiąca (począwszy od dnia 15 września) należy przeczytać wybraną książkę pani Ewy Nowak z serii Miętowej i napisać jej recenzję. Łatwe? Łatwe. Aczkolwiek, łatwo, to się mówi, a pisać ciężej. Ale zobaczymy.


 


Motyw jakich wiele. Młoda dziewczyna i dużo starszy mężczyzna. Ona - dopiero wchodząca w życie, niedoświadczona, zagubiona; on - poważny, żonaty, dzieciaty, z ułożonym życiem i planem na siebie. Ona widzi w nim opiekuna, kogoś odpowiedzialnego, pewnego siebie; on dostrzega w jej oczach uwielbienie, podziw i bez ceregieli imponuje mu to. Byleby się dowartościować, zobaczyć, że jeszcze nie "wypadł z obiegu", dostać dowód, że może się podobać, nawet takiej smarkuli.

Brzmi banalnie? Nie do końca.

Ania Sawicka, nazywana przez otoczenie "Kicią" jest rewelacyjną organizatorką obozów harcerskich; jako, że sama jest harcerką, wie co i jak hula od środka, co i jak przygotowywać, na co zwrócić uwagę, jak zabawić dzieciaki. Mimo, że nie ma jeszcze dwudziestu lat, jest nad wyraz dojrzała i zorganizowana. Gdy przyjaciel jej ojca prosi ją o pomoc przy swoim obozie surwiwalowym, dziewczyna może się wykazać, co czyni z ochotą. A czemuż? Po prostu. "Wódz" Dawid Kaliski wpada jej w oko. A ona wpada jak śliwka w kompot.

Wyjazd na obóz, gdzie kadra jest jedną, wielką, zgraną rodziną; wszyscy o sobie wiele wiedzą, a przed nikim nic się nie ukryje, Kicia przeżywa swój ból i rozdzierające emocje. Z jednej strony wie, że związek ze starszym o ćwierćwieku mężczyzną jest negowany przez otoczenie, on ma rodzinę... Z drugiego jednak punktu widzenia dla dziewczyny liczy się jej szczęście i stan szczęścia, w jaki wpada, gdy tylko widzi obiekt swoich westchnień.

Nie powiem, ciężko czytało mi się tę książkę, ale to z osobistych powodów. A lekturę pochłonęłam dosłownie w jeden dzień; pani Nowak pisze lekko, z zadziwiającą łatwością, idealnie wkrada się w serducha młodzieży! Autorka wie, za jakie sznurki pociągnąć, by zaskarbić sobie sympatię Czytelników. 

Co ciągnie młode dziewczyny do dużo starszych mężczyzn? 

Temat rzeka. Chęć stabilizacji, poczucia ogromu bezpieczeństwa, zaradności, odpowiedzialności, czułości i dobroci. Możliwość finansowego wsparcia. Szansa zwrócenia się do takiego osobnika z dosłownie każdym problemem, w końcu on już swoje przeżył i wie, jak zachować się w danej sytuacji. Idea wiecznego uwielbienia; w końcu taki mężczyzna będzie ciągle adorował swoją młodziutką wybrankę, w jego duszy na dobre zagnieździ się zazdrość, co będzie wzmacniało jego wizerunek w oczach kobiety. Fakt, że rówieśnicy są zbyt infantylni, żenujący, zajmują się głupotami, w przeciwieństwie do dojrzałego mężczyzny, który czas błazeństw ma już dawno za sobą. 

Ale czy to ma sens?

Moje recenzje są subiektywne, więc i tak będzie tym razem. Nie, to nie ma najmniejszego sensu. Momentami wręcz tłukłam głową o ścianę, czytając, jak Kicia jest zapatrzona w Dawida, jak nie dociera do niej nic, poza jego słowami i gestami. Ale z drugiej strony... Takie jest zauroczenie, taka jest MIŁOŚĆ. Lecz no cóż. Takie rzeczy się zdarzają. choć nie mają racji bytu. Taki dużo starszy mężczyzna ma już swoją przeszłość, doświadczenia, przyzwyczajenia. Nie zawsze potrafi tak naprawdę docenić młodszą partnerkę. Nie zrezygnuje dla niej z dzieci. Nie poświęci się dla niej. 

Czy na tym powinno polegać prawdziwe uczucie? Nie sądzę. W takich związkach zawsze ktoś będzie krzywdzony. Czy to młoda dziewczyna, czy dzieci z poprzednich związków. Nie ma reguły.
"A więc to koniec. O rany, ale boli. A ja myślałam, że zapalenie ucha to był szczyt bólu. Czyli aż tak boli, gdy ktoś ci łamie serce".
Dzięki pani Nowak na nowo zakochałam się w jej twórczości. Jednak wątek w Ogonie Kici poddałabym dyskusji. Bo według mnie taka relacja jest po prostu niezdrowa. Na szczęście cudowne tło tworzą znajomi Kici: Wojtek, Magda, Michał, Ludwik, Rafał, Natasza i Hadrian ;).

Autor: Ewa Nowak
Tytuł: Ogon Kici
Seria/cykl: Seria Miętowa (tom 7)
Ilość stron: 340
Wydawnictwo: Egmont

OCENIAM: 4/6!



Za książkę dziękuję Wydawnictwu:



Przypomnę raz jeszcze, że książka bierze udział w miętowym wyzwaniu ;).


12 komentarzy:

  1. Oj tak, miłość do starszego mężczyzny ma swoje powody. Tak jak mówisz - temat rzeka.
    Brawo wykonania zadania! :D

    Dziękuję za recenzję i cieszę się, że książka mimo wszystko była przyjemną lekturą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze Ewy Nowak, ale przecież od czego są wyzwania! Gdybym miała więcej czasu, przemyślałabym mocno wzięcie udziału. A co do samego tematu... obóz, starszy facet, zauroczenie, stara historia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. zawsze mnie interesowało, co dziewczyny widzą w dojrzałych mężczyznach, mnie jakoś oni nie kręcą :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej autorki czytałam ostatnio ,,Nie do pary", mam ochotę na więcej jej książek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. okładka dziwna;p nie pasuje mi do tematyki dzieła;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka mnie zmyliła, spodziewałam się zupełnie innej lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obok książek autorki nie da się przejść obojętnie ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach zapoznanie się z całą serią ;)

    OdpowiedzUsuń