9.17.2015

"Z dala od zgiełku" Thomas Hardy

     Dziś recenzja książki, która leżała u mnie na półce od wakacji, ale jakoś nie miałam okazji po nią wtedy sięgnąć, czego bardzo żałuję, bo...

Przeczytałam ją jednym tchem; będą same wyrazy uwielbienia, uprzedzam! Kto nie zachwyca się tak jak ja klasykami, prowincjami XIX - wiecznej Anglii, klimatem owej epoki, jej zasadami moralnymi, jedyną w swoim rodzaju etyką, może dalej nie czytać. Ta publikacja jest prawdziwą perełką w mojej domowej książkowej kolekcji!

Mówię oczywiście o...

Przepiękna okładka filmowa!
"(...) zdarza się jednak, że kobieta świadoma swej wyższości może się podobać, gdy da do zrozumienia zajętemu nią mężczyźnie, że może ją zdobyć". 
22 - letnia Betsaba Everdene dziedziczy po zmarłym wuju farmę. Postanawia zająć się wszelkimi sprawami sama; co powoduje ogrom zdziwienia w mieszkańcach wsi. Nie wierzą, że atrakcyjna, niezależna, młoda kobieta będzie w stanie poprowadzić całe gospodarstwo i odpowiednio nim zarządzać. Nie wierzą również, że tak odpędzająca się od wszelkich myśli damsko - męskich kobieta długo pozostanie sama. Jej uroda, wdzięk, czar, oraz pewność siebie przyciągają kolejnych wielbicieli.
"Mężczyzna nie bywa nigdy bardziej łatwowierny niż wtedy, gdy słyszy pochlebną opinię o urodzie kobiety, której jest na pół albo całkowicie zakochany". 
O względy upartej właścicielki ziem stara się uporczywie trzech mężczyzn: poczciwy pasterz Gabriel Oak, zapalczywy farmer William Boldwood oraz przystojny sierżant Franciszek Troy. Cała trójka pragnie zdobyć serce walecznej Betsaby; każdy z nich ma na to swoje, różne od innych sposoby. Jakie, nie będę zdradzać, ale nie powiem, byłam pewna podziwu i zaangażowania jakie panowie wkładali w zwrócenie na siebie uwagi młodej kobiety. Oak to poczciwina jakich mało, uczciwy do bólu, sprawiedliwy, jednak niegrzeszący urodą, co nie przydaje mu szans. Boldwood, to co by nie mówić, stary (41 - letni!) pryk, któremu wystarczy jedna żałosna zachęta ze strony Betsaby, by zakochać się w niej jak szaleniec (co nie jest takie bezpodstawne) i kusić ją, nęcić, nachodzić do bólu. Dawno nie spotkałam się z bohaterem tak nachalnym i natarczywym! A Troy... No cóż... Sierżant Troy to po prostu szuja. Tak, szuja. Pod maską przystojności skrywa się kawał drania. 

I jak myślicie, którego z nich wybrała nasza Betsaba?

Na pewno nie zgadniecie. Tak jak ja. Ja też myślałam, że to będzie historia przewidywalna jak pory roku. Nic bardziej mylnego! Cała książka jest tak nieoczywista, tak sprzeczna z moim wyobrażeniem; z zapartym tchem chłonęłam każdy rozdział. Mimo, że autor ciągnie leniwie każdy wątek, to nie można mu ująć igrania z emocjami Czytelnika! Coś wspaniałego. 
"Najczęściej jednak postanawiamy unikać złego dopiero wtedy, gdy zło poczyniło już takie postępy, że niemożliwością jest go uniknąć".
Tyle urozmaiceń, w postaci głównych, ale i pobocznych bohaterów, krajobrazów angielskiej wsi, tak bardzo różne wybory, pomyłki losu, który bawi się nami jak marionetkami w swojej dziwnej grze. Autor wprowadza nas w swój świat naturalizmu, fotograficznej dokładności, prawdziwych emocji, wzruszeń, wchodzenia w "głowy postaci". Uwielbiam taki klimat! Tak jak zawsze wspominam, że chciałabym żyć w tamtych czasach, które są dla mnie czymś niesamowicie wspaniałym, tak bardzo polecam tę książkę. A sama zaraz biegnę oglądać ekranizację! 

Nie ma co, ta książka jest idealna nie tylko dla ludzi, którzy tak jak ja lubują w etyce XIX wieku, ale dla każdej kobiety, mężczyzny, którzy chcą przeżyć cudowną przygodę z bohaterami, którzy nakreśleni zostali nadzwyczaj wyraźnie. Dobro to dobro, zło to zło. Czarne to czarne, białe to białe. Nigdy szare. 

I taka jest ta publikacja. Po prostu: WYRAZISTA.

OCENIAM: 6/6!

Autor: Thomas Hardy
Tytuł: Z dala od zgiełku
Ilość stron: 478
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia





I coś z filmu:






<3!


Za książkę ogromnie dziękuję Wydawnictwu:


21 komentarzy:

  1. Pewnie wybrała tego najmniej odpowiedniego, już to czuję!
    Widziałam zwiastun filmu, ale nie wiedziałam, że jest on na podstawie książki. W sumie nie miałam zamiaru go obejrzeć, ale po powieść chętnie sięgnę, bo zapowiada się interesująco

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę książki osadzone we współczesności, dlatego mimo Twojej pochwalnej recenzji nie skuszę się na powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Film przy książce wypada blado. Podzielam Twój tętniący entuzjazm, bo również do mnie twórczość Hardego dotarła, powodując wiele ochów i achów, zwłaszcza (co też zauważyłaś) jeśli chodzi o charakterystykę postaci i opisy przyrody. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi ciekawie. Jeśli nadarzy się okazja, sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna książka. Napisana wspaniałym językiem, uczta dla oczu i umysłu :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest klimat <3 miałam oglądać film, ale chciałam najpierw sięgnąć po książkę. Czuję się zachęcona :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Też, też, też chcę!
    To moje klimaty! Uwielbiam <3

    Na pewno przeczytam! No i obejrzę (bo nie trafiłam do kina...) :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że Ci się spodoba! ;)

      Usuń
    2. Mówisz, że wiedziałaś? :D
      Co mi przypomina, że teraz mogę obejrzeć ten film :3

      Usuń
  8. Ojej, jakże przyjemnie przeczytać taką entuzjastyczną recenzję :) Czuję się zachęcona :) Kiedyś sięgnę po ten tytuł :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam, piękna książka! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Narobiłaś mi apetytu ;)) Chętnie przeczytam, bo we współczesnym swiecie brakuje mi wyraźnego podziału na białe i czarne, za dużo szarości ;) I jeszcze mężczyźni starający sie o rękę kobiety, zabiegający o jej względy, czysta przyjemność! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wysokie noty, ciekawa się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę koniecznie zajrzeć do tej książki, zbiera tak dobre recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam bardzo skrajne opinie, co do tej książki, ale pomimo to mnie do niej ciągnie :)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  14. nie moje klimaty tematyczne ksiażkowe;p choć film mogę obejrzeć dla kostiumów;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie dla mnie, chociaż na film bym się skusiła ;)

    http://goschebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam ją i bardzo mi się podobała, cudowny klimat. Ale Betsaba doprowadzała mnie do szału :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O tak , na pewno przeczytam, już się tylko nie mogę doczekać kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z jednej strony jestem zaintrygowana i to nie od dzisiaj, słyszałam o tym tytule już wcześniej, ale z drugiej przeraża mnie ten czworokącik. Trójkątów nie trawie, a co dopiero dodać do tego jeszcze jednego faceta. Nie wiem, nie wiem, pewnie skończy się na tym, że obejrzę film, a jak mi się spodoba, to będę bić głową w ścianę, że mogłam jednak zacząć od książki. Cóż, życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Akurat trafiłaś także w moje klimaty, wiec recenzję czytało mi się bardzo miło :). Prędzej czy później "Z dala od zgiełku" przeczytam na tzw. mur-beton. Póki co, muszę "trawić" to co zdobyłam ostatnio. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń