10.02.2015

ZACHCIANKI października!

   Wybaczcie dłuższą nieobecność, ale powrót do Krakowa - mojego ukochanego miasta lekko mnie pochłonął. Mieszkanie, znajomi, praca magisterska i kilka innych spraw ;). Ale już wracam, tym razem ponownie prezentując Wam wybrane przeze mnie TRZY książki, na które ostrzę ząbki w tym miesiącu.

A więc na pierwszy ogień idzie... Tajemny ogień ;).




Szczerze mówiąc, nie przeczytałam sagi Wybrani, a głównie w ten sposób jest reklamowana ta książka; że napisała ją ta sama autorka - C. J. Daugherty. Ale akurat w tym wypadku i okładka i opis treści mnie bardzo zaintrygowały.

Taylor Montclair (Anglia)
Pewnego dnia wybuch złości Taylor powoduje, że przedmioty wokół niej zmieniają swoje położenie, a silne emocje zakłócają przepływ elektryczności. Dziewczyna poznaje szokującą prawdę o swoim pochodzeniu. Dowiaduje się, że drzemie w niej tajemny ogień.

Sacha Winters (Francja)
Setki lat temu na stosie spłonęła alchemiczka, która rzuciła klątwę na trzynaście pokoleń pierworodnych synów z rodu jej zabójców. Sacha jest trzynasty – za osiem tygodni ma umrzeć. Na świecie jest tylko jedna osoba, która może mu pomóc.

Dzielą ich setki kilometrów, łączy przeznaczenie.
Czy zdążą się odnaleźć, nim Sacha zginie, a świat pochłonie ogień?

Premiera: 21 października!
Wydawnictwo: Otwarte

*

Następna w kolejności jest perełka od Wydawnictwa Prószyński i S-ka, Zanim będzie za późno.



Uwielbiam takie psychologiczne motywy, gdzie niczego nie jest się pewnym do samego końca, a psychika bohatera spędza sen z powiek.

Doskonała debiutancka powieść Lauren Frankel. Historia dziewczynki na skraju załamania nerwowego i matki, która za wszelką cenę usiłuje jej pomóc, zanim będzie za późno.

Pod adresem trzynastoletniej Callie pada oskarżenie o agresywne zachowanie. Doskonale znając łagodne usposobienie córki, Rebecca jest przekonana o jej niewinności. Callie zostaje oczyszczona z podejrzeń, ale koleżanka, która ją oskarżyła, zaczyna przysyłać wiadomości z pogróżkami o coraz bardziej rozpaczliwej treści. Rebecca postanawia interweniować. Próbując pomóc niezrównoważonej dziewczynie, wspomina własne nastoletnie dramaty i przyjaźnie. Wraca pamięcią do czasów, gdy jej brak zrozumienia wobec najbliższych doprowadził do tragedii. Postanawia uczynić wszystko, aby ta historia zakończyła się inaczej. Jednak Rebecca nie wie wszystkiego, nie rozumie, kto jest prawdziwą ofiarą, i nie zdaje sobie sprawy, w jak wielkim niebezpieczeństwie znalazła się Callie.

Przejmująca, piękna opowieść o intensywnych emocjach wieku dojrzewania, złożonej naturze nastolatek oraz okrucieństwie, nieobcym żadnemu z nas. Odważne spojrzenie na najgorsze ludzkie instynkty, które oddalają nas od siebie samych – co czasem bywa wybawieniem.

Premiera: 29 października!

*

I na koniec największe szaleństwo. KLASYK, który pokochały miliony, m. in. za wspaniałą ekranizację. Ja na punkcie tego wydania oszalałam za sprawą przepięknej, przewspaniałej, przeidealnej okładki. No i wiadomo samej treści. To jest książka, która koniecznie musi stanąć na mojej półce na honorowym miejscu ;).

Chyba wiecie o czym mówię. Oczywiście o pomyśle od Wydawnictwa Albatros!




Książka - legenda, której niesłabnącą popularność przyniosła doskonała ekranizacja oraz niezapomniana postać głównej bohaterki, która nie ma sobie równych w całej historii literatury. Rok 1861. Czas wojny secesyjnej - Ameryka przechodzi głębokie wewnętrzne przemiany, które na zawsze zmienią jej obraz. Świat Południa, wielkich plantacji, możnych panów i czarnoskórych niewolników odchodzi w zapomnienie, pochłaniany przez industrialną, nastawioną na przemysł rzeczywistość. Scarlett O`Hara, córka zamożnego plantatora bawełny z Georgii, ma zaledwie szesnaście lat, jednak jej duma, upór i energia wydają się nie znać granic. Kiedy jej ukochany Ashley Wilkes zaręcza się z inną kobietą, Melanią, dziewczyna na złość jemu i sobie wychodzi za mąż za jej brata. Jej małżeństwo nie trwa jednak długo, małżonek rychło umiera, zaś Scarlett sama musi dać sobie radę z przytłaczającą rzeczywistością...

Premiera: 7 października! (Czyli już za tydzień ;))

*

Dopiero teraz zauważyłam, że wszystkie trzy skarbki, które zamierzam przygarnąć i przeczytać w najbliższym czasie, są w podobnej gamie kolorystycznej. Przypadek?

A wy co będziecie czytać teraz, gdy zaczynają się studia i coraz zimniejsze wieczory?

I wciąż przypominam o LOSOWANIU.

19 komentarzy:

  1. "Zanim będzie za późno" zapowiada się na bardzo ciekawą lekturę. Będę miała ten tytuł na uwadze ;) I tak, to wydanie "Przeminęło z wiatrem" jest rzeczywiście bardzo piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja przestałam mieć czas na pożeranie dużej ilości książek
    :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :( też nad tym ubolewam i staram się to jakoś nadrabiać ... w miesiącu z 3 książki przeczytam, ale to wg mnie mało jak na mnie

      Usuń
  3. Ja póki co zbieram książki na zamówienie na arosie, i tak się zastanawiam czy poczekać na tajemny ogień, ale chyba sobie na razie odpuszczę, w końcu nie długo święta.
    Pozdrawiam
    http://kociepelko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. przeminęło z wiatrem to klasyk który mi sie nigdy nie znudzi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Zanim będzie za późno" to książka bardzo w moim czytelniczym guście! Zaciekawiłaś mnie :) Będę miała na uwadze ten tytuł, też na nią zapoluję :) Pozdrawiam, miłego weekendu i udanego pobytu w Krakowie! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjne wydanie "Przeminęło z wiatrem"! Jeju! Czytam właśnie tę powieść (zdobyłam dwutomowe wydanie z lat 90-tych), ale widząc tę okładkę... achhhh... odzywa się we mnie chciwość! :P "Zanim będzie za późno" ma równie atrakcyjną okładkę, jak i opis. Kurcze, chyba niepotrzebnie zaglądałam na Twojego bloga :P
    Pozdrawiam z Krakowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na "Przeminęło z wiatrem" również wyczekuję przebierając z radości nóżkami ;-))

    OdpowiedzUsuń
  8. O mój Boże! Jaka przewspaniała, przepiękna, przeurocza okładka "Przeminęło z wiatrem"!!!! Naprawdę, jestem nią zachwycona... tylko co zrobić, kiedy na półce stoi już trzytomowe wydanie w czerwonej, grubej oprawie? Chyba tylko pozazdrościć, że nie masz swojego egzemplarza i możesz sobie pozwolić na to cudo ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. "Tajemny ogień" od razu przykuł moją uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie trzy zwróciły moja uwagę, ale gdybym musiała wybrać tylko jedną - wybrałabym nowe wydanie Przeminęło z wiatrem. Jest cudne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na szafeczce też trzy książki....ale ja ich na pewno nie dam rady przeczytać w miesiąc ;) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. moją zachciewajką w październiku jest przeczytać 100 kg moich zaległych książek ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka Daugherty jest rzeczywiście ciekawie zarysowana, natomiast "Przeminęło z wiatrem" ma rewelacyjną okładkę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Na "Tajemny ogień" tez czekam :D WANT IT! :D

    OdpowiedzUsuń