10.28.2015

"Zaproszenie na morderstwo" Carmen Posadas

   W ubiegłą niedzielę człowiek, który dzierżył (tak, dzierżył, bo obecnie jest kimś, o kim mówi się "były") miano mojego chłopa, zabrał mnie w łaskawości swojej na kiermasz książek, który zorganizowała jego mama w ramach jakiejśtam organizacji wspólnotowej. Mieliśmy tam być tylko przez chwilę, pomóc rozładowywać książki i układać je na stołach. Ale... Jak tylko Asia zobaczyła, ILE tam jest książek, ile radości jej to sprawia, jak dobrze się czuje w towarzystwie pań sprzedających, oszalała. To tak, jakbym miała swój własny, osobisty antykwariat! Nie mogłam przegapić okazji, tym bardziej, że dostałam przyzwolenie na odłożenie sobie książek, które wpadną mi w oko. No i dzięki temu, przeczytałam kryminał. 



"Zabójstwa zdarzają się częściej z miłości niż z nienawiści, bo to właśnie te kochane przez nas osoby mogą wyrządzić nam większą krzywdę, nieprawdaż? Nieporównywalnie większą niż osoby, których w ogóle się nie kocha".

Olivia Uriarte właśnie zakończyła swoje piąte (!) małżeństwo.  Jako kobieta przebiegła, złośliwa, arogancka, żyjąca wiecznie w luksusach i przepychu, postanawia z porażki życiowej zrobić show. Korzystając z jachtu, pozostawionego jej przez byłego już męża, Flavia, organizuje na nim przyjęcie mające upamiętnić jej powrót do stanu wolnego. Żeby było śmieszniej (czy jak kto woli: dramatyczniej), zaprasza na nie swoich... Największych wrogów.

Mężczyzna, który był pośmiewiskiem w szkole, a teraz jest jednym z najpopularniejszych brytyjskich aktorów, kobieta, której Olivia "sprzątnęła" narzeczonego, jej rodzicielka, która pała żądzą zemsty za wyrządzone krzywdy, lekarz, pomagający Olivii w okrutnych praktykach, ludzie, których najbardziej skrywane sekrety odkryła i nie boi się ich wykorzystywać przeciwko nim oraz... Siostra Olivii, Agata, która staje się narratorką całej historii. Poznajemy krok po kroku każdego z zaproszonych, łączące go więzi z Olivią, okoliczności ich poznania; dowiadujemy się za co tak, owej gospodyni rozwodowej imprezy, goście nienawidzą, co mają jej do zarzucenia itp. Każdy ma motyw, każdy ma powód, każdy chce śmierci Olivii.

Agata, krok po kroku opisuje pobyt na jachcie o wymownej nazwie "Musujący Cyjanek", prowadzi Czytelnika w krąg śmierci głównej bohaterki, wyjaśnia, tłumaczy, rozmawia z podejrzanymi i próbuje rozwiązać zagadkę tak starannie zaplanowanego zdarzenia...

"Mówi się, że gdybyś w chwili śmierci mogła obserwować twarze osób z twojego otoczenia, dowiedziałabyś się, kto cię szczerze kochał, a kto nie, a także kto byłby w stanie cię zabić".

Tak jak wiecie, nie przepadałam za kryminałami, to kompletnie nie była moja bajka. Nie była, bo teraz jest to czas przeszły, kryminałom nie mówię już nie. Pani Posadas naprawdę umie budować napięcie; nie mogłam doczekać się końca książki, kiedy cała sprawa się wyjaśni. Nie powiem, nie byłam jakoś specjalnie zaskoczona finałem lektury, jednak naprawdę pochłonęła mnie porządnie. Jak na mój jeden z pierwszych debiutów w tej kryminalnej kwestii, uważam, że poszło mi całkiem dobrze. Tym, którzy lubią takie książki, ta na pewno się spodoba ;).

OCENIAM: 4/6!

Autor: Carmen Posadas
Tytuł: Zaproszenie na morderstwo
Wydawnictwo: MUZA
Ilość stron: 350

 
Tak żeście mi słodzili po relacji z Targów, to macie moją facjatę z rana ;)


*

Teraz czytam inny kryminał, zobaczymy jak długo ta kryminalna moja passa się utrzyma ;).

11 komentarzy:

  1. Jak ja Ci zazdroszczę tego kiermaszu - u mnie niestety czegoś takiego nie było już długo, długi czas. Fabuła jest ciekawa i pomimo że ta książka do najwspanialszych nie należy to chętnie bym po nią sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kryminały to zdecydowanie mój gatunek, więc chętnie poznam ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kryminały, choć ostatnio chyba poczułam lekki przesyt. Ten mnie intryguje, już samym tytułem korci :) Urocza fotka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa, czy mnie by usatysfakcjonowało zakończenie. Lubię kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze niestety najpierw gapię się na zakońćzenie xd

      Usuń
  5. Początkowo pomyślałam "to nie książka dla mnie", jednak im dłuzej czytalam Twoja recenzje, tym bardziej ciekawiła mnie fabuła tej powieści. Muszę się w nią zaopatrzyc :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś pochłoniałam kryminały pasjami! Choć ostatnio czytuję inne gatunki dobry kryminał jest u mnie zawsze mile widziany ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest tak, że nie lubię kryminałów, ale muszę przyznać, że sięgam po nie niezmiernie rzadko... W takim razie muszę rozejrzeć się za "Zaproszeniem na morderstwo".

    OdpowiedzUsuń
  8. Intrygujący tytuł - zapamiętam go sobie :D

    OdpowiedzUsuń