11.20.2015

"Moje życie bez ciebie" Anna Wysocka - Kalkowska

   Dziś mam dla Was recenzję książki, od wydawnictwa Psychoskok, która w moim odczuciu zajmuje skrajnie dwa różne miejsca... Dlaczego? Chodźcie i zobaczcie.




Okładka zachwyca; to tak na pierwszy rzut oczu. Apaszka akurat ma w książce bardzo symboliczne znaczenie, więc jej kolorowy akcent na powyższym zdjęciu jest jak najbardziej udany. A co znajdziemy w środku owej powieści?

"Czasami kiedy wydaje nam się, że nie ma już nic nagle okazuje się, że jest prawie wszystko".

Agata w wieku osiemnastu lat poznaje piętnaście lat starszego Tomasza, w którym zakochuje się bez pamięci, z wzajemnością. Jej rodzice, zwłaszcza matka, kompletnie nie akceptują tego związku; liczyli, że córka pójdzie na studia, zdobędzie dobry zawód i inaczej ułoży sobie życie. Agata jednak stawia na swoim, wyjeżdża z Tomaszem, bierze z nim ślub i jest niemożliwie szczęśliwa. Do czasu. Do momentu, gdy przewrotny los postanawia zabrać jej mężczyznę ze świata, pozostawiając ją samą. Kobieta totalnie zamyka się w sobie, wciąż na nowo przeżywając swoją osobistą tragedię; nie wychodzi do ludzi, z nikim się nie kontaktuje, rozpamiętuje męża i cudowne chwile z nim spędzone. Jedyną osobą, której naprawdę zależy na Agacie, jest siostra Tomasza, która wręcz przymusowo wysyła bratową na zajęcia z psychiatrą, by pomóc jej wrócić do normalności. Agata początkowo bardzo nieufnie podchodzi do całej tej sytuacji; z czasem jednak powoli przekonuje się, że obok niej naprawdę są ludzie jej życzliwi, którzy pragną jej szczęścia i z uśmiechem na ustach oferują jej swoją szczerą pomoc. Jedną z takich osób jest znajoma Tomasza, Anna, która zabiera Agatę na wieś, do swojego domu.

"Zrozumiałam, że życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach".

Pobyt u Anny zmienia nastawienie Agaty do życia; uczy się funkcjonowania bez Tomasza, choć wciąż o nim nieustannie myśli i... Maluje jego portrety. Zaczyna dostrzegać to, co do tej pory uważała za niewidzialne...

Książkę czyta się niesamowicie szybko, może przez, jak dla mnie, zbyt prosty aż styl. Nie mówię, że to jest złe, jednak pewne rzeczy dzieją się aż za szybko, aż za gwałtownie; widać, że autorka chciała przekazać Czytelnikowi dużo spraw w jak najkrótszym momencie. To chyba jedyny taki minus powieści, bo cała reszta naprawdę wciąga. Pani Anna Wysocka - Kalkowska jest dowodem na to, że polscy autorzy mają naprawdę wiele do powiedzenia na rynku wydawniczym; dawniej kompletnie nie byłam przekonana do polskich powieści obyczajowych, teraz muszę zmienić zdanie. I to nawet tak diametralnie. Jest coraz mniej trudnych tematów, z którymi się mierzą. Autorka udowadnia, że pomimo przewrotności losu, nieustannie rzucanych przysłowiowych kłód pod nogi, wiejącego wiatru w oczy - można, a nawet TRZEBA iść dalej, naprzód, nie zatrzymując się, nie oglądając za siebie, bo życie szykuje czasem jeszcze większe niespodzianki... Nawet jeśli wydaje Ci się, że się nie podniesiesz, że życie Cię zniszczyło, zdeptało, dotarłeś na samo dno... Musisz po prostu znaleźć w sobie SIŁĘ, która wypchnie Cię ku górze i sprawi, że będziesz mocniejszy po stokroć. 

OCENIAM: 4/6!

Autor: Anna Wysocka - Kalkowska
Tytuł: Moje życie bez Ciebie
Wydawnictwo: Psychoskok
Ilość stron: 202


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.


14 komentarzy:

  1. Lubię, jak poznaję tytuły, o których pewnie - gdyby nie środowisko blogowe - w życiu bym nie słyszała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki współpracy z wydawnictwami mamy taką możliwość właśnie :).

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Całkiem dobra ocena. Zapamiętam tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna okładka. Książka mnie wstępnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Krótko mówiąc książka, którą należy przeczytać ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. okładka mnie zaintrygowała i sam klimat nawet też

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy to nie jest czasem druga część? Wpadły mi w oko obie i jeszcze nie wiem która jest która. Ale z pewnością sięgnę po obie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się nazywa czytelniczka;D

      Usuń
    2. Z tego co mi wiadomo to jest druga ksiazka autorki, ale to nie jest druga część historii.

      Usuń
  7. Piękna okładka, ma w sobie to "coś"
    Być może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czemu i nie! :)

    Myślę, że z czasem na pewno się z nią zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy źle się dzieje, kiedy dochodzi w życiu do poważnych zakrętów, najlepsza na ukojenie jest polska wieś. Ile już książek powstało na ten temat, a mimo to w ogóle mi się ten motyw nie nudzi. Szkoda tylko, że książka jest taka króciutka...

    OdpowiedzUsuń