11.16.2015

"Wybacz mi, Leonardzie" Matthew Quick

   Tak jak obiecałam, dziś raczę Was recenzją jednej z trzech młodzieżowych książek pana Quicka. Recenzje pozostałych: Prawie jak gwiazda rocka i Niezbędnik obserwatorów gwiazd możecie również u mnie poczytać ;). 




Nie muszę mówić, jak bardzo uwielbiam tego autora; jego młodzieżowe "wydanie" jest wprost rewelacyjne. Mam wszystkie trzy książki na półce i już teraz wiem, że jak tylko będę mieć własne dzieci, to na pewno im je podsunę. Lekkość, styl, charakter pisania; znawstwo tematu, panujący slang, teksty, indywidualność... Mogę wymieniać i wymieniać, ale żadne słowa nie oddadzą wrażenia szybkości, z jaką czyta się tę książkę. Zaczynasz i za moment jesteś zawiedziony/a, że już się skończyło!

Leonard Peacock właśnie skończył osiemnaście lat. W dniu swoich urodzin postanawia kompletnie zmienić swoje życie. A właściwie... Je zakończyć. Postanawia popełnić samobójstwo. W tym celu obcina włosy, robi symboliczne prezenty dla najbliższych przyjaciół, przynosi do szkoły pistolet, po czym... Cały czas opowiada nam swoją historię. 

Historia wydaje się na początku totalnie oderwana od rzeczywistości; nie wiedziałam w ogóle czy zechcę ją poznać. A tu tymczasem... Jestem zachwycona ale i... Połamana. Zniszczona. Tak emocjonalnie. 

"Właśnie wtedy zrozumiałem, że prawda zazwyczaj nie ma znaczenia, a kiedy ludzie nabiorą fałszywego przekonania na czyjś temat, nie zmienią zdania niezależnie od poczynań tej osoby".

Ta opowieść jest adresowana do każdego; lecz zwłaszcza do ludzi innych od innych, wrażliwszych na cały otaczający nas świat, takich, którzy wybijają się swoją indywidualnością ponad tłum szeroko pojętych mas. To książka dla samotników, którzy poprzez swoje własne zdanie (skrajnie różne od wielu innych) przeżywają życiowe trudności, nie umieją odnaleźć się w codzienności chłamu, gubią się w swojej tak wspaniałej wyjątkowości! Jeśli odznaczasz się cechą stawianiem trudnych pytań i nieustannym drążeniem odpowiedzi - ta lektura jest właśnie dla Ciebie! Ta powieść dała mi taką... Moc, dziwnie silne wrażenie, że nie jestem sama, że nigdy na nic nie jest za późno na wszystko, że zawsze jest ktoś, na kogo mogę liczyć i dla kogo jestem cholernie ważna. Że moje dociekania mają jakiś sens, że na pewno na świecie jest ktoś, kto przeżywa podobne bóle.
"(...) warto wycierpieć cały ten ból, aby zaznać szczęścia w przyszłości".

Zaraz podrzucę tę książkę mojemu bratu. A Wam serdecznie polecam, nie może być inaczej. I jeszcze jedno. Z tych trzech młodzieżówek Quicka, według mnie, ta jest zdecydowanie najlepsza!


Autor:
Matthew Quick
Tytuł: Wybacz mi, Leonardzie
Tłumaczenie: Jacek Konieczny
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Ilość stron: 402

OCENIAM: 6/6!


Wszystkie zdobycze Targowe (2014 i 2015) w komplecie!


Jak kawa, to prawie zawsze w tym kubku!


A jak u Was z książkami tego autora? Czytaliście coś? ;)

21 komentarzy:

  1. dziwna okładka i sama tematyka.. nie wiem czy by mnie poruszyło do czytania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, poruszyłoby Cię, poruszyło! :*

      Usuń
    2. tak mówisz?:D to czaję sie nań!

      Usuń
  2. Ostatnio co i rusz słyszę o tej książce.. Czeka na mojej półce i chyba w końcu muszę się za nią zabrać, bo mam wrażenie, że mi się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam "Poradnik" i "Niezbędnik" więc czas na resztę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jeszcze właśnie "Poradnik pozytywnego myślenia" pozostał ;). Ale to też muszę sobie kupić, by mieć wszystkie książki tego pana u siebie na półce ;D

      Usuń
  4. Mam tę książkę na swojej liście must read, szkoda, że nie zdecydowałam się, kiedy można było ją tanio nabyć w Znaku, no ale zobaczymy, jeszcze zawalczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych trzech książek zostało mi jeszcze do przeczytania "Prawie jak gwiazda rocka". "Wybacz mi, Leonardzie" jest dość nietypowe, ale bardzo mi się spodobało. :)
    Piękny kubek. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i również polecam, jednak najbardziej mi przypadła do gustu: "Prawie jak gwiazda rocka" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W "Prawie jak gwiazda rocka" gł. bohaterką jest dziewczyna, więc może dlatego? ;D

      Usuń
  7. Podsunęłaś mi pomysł na prezent dla mojej córki, dziękuję;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo się cieszę! Myślę, że będzie zadowolona! :)

      Usuń
  8. Od dawna mam w planach twórczość tego autora. Cały czas spotykam bowiem jego książki na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze niestety nie miałam okazji zapoznać się z książkami tego pana, ale mam zamiar to wktótce zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam o tej książce i jakoś mi nie wpadła w oko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czytałam o tej książce tyle skrajnych opinii, że chyba najlepiej byłoby jeśli sama bym się z książką zapoznała ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że ktoś tu się zakochał w pewnej książce *.*
    Nie czytałam JESZCZE, ale okładki są naprawdę cudne! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wciąż się zastanawiam, czy czytać... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam mieszane uczucia, możliwe ,że przeczytam coś od niego :D

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie tak nie zachwyciła. Dla mnie to taka książka tak naprawdę o czymś i jednocześnie o niczym. Raczej nie zapamiętam ją na długo.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie ta książka nie zachwyciła, zdecydowanie bardziej podobał mi się "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" :) "Prawie jak gwiazda rocka" dla mnie było kompletną porażką.. Może wynika to z faktu, że jak pierwszy czytałam właśnie "Niezbędnik.." który mnie oczarował i miałam zbyt wygórowane oczekiwania co do reszty książek.

    OdpowiedzUsuń