12.25.2015

"Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań" Stephanie Perkins i inni

     Dziś Boże Narodzenie! Według mnie to najpiękniejszy dzień w roku; i mimo, że nie ma śniegu, to czuję tę ogromną magię, bijącą z każdego miejsca! Najbliżsi, czas z nimi spędzany, radość w ich oczach - chyba o to w tym wszystkim chodzi, prawda? Tym bardziej uznałam, że lekturę książki, którą chcę Wam dziś przedstawić (chociaż chyba każdy wie o czym będę mówić), pozostawię na czas Wigilii, by odczuć ten klimat. Jeszcze bardziej ;).



"(...) nie zawsze można mieć to, czego się chce... (...), ale czasem dostaje się to, czego się potrzebuje".

Tej książki nie muszę reklamować. Została tak rozdmuchana przez wszelkiego rodzaju media, że prawie wyskoczyła mi z lodówki. I słusznie, bo od razu poczułam, że MUSZĘ ją mieć. Dlatego nie posiadałam się z radości, gdy wygrałam ją w konkursie organizowanym przez Wydawnictwo Moondrive na Facebook'u.  Do lektury zachęcało dosłownie wszystko: wspaniała, twarda oprawa, cudowna, klimatyczna okładka, fabuła, a raczej jej aż dwanaście części, świąteczna wstążeczka jako zakładka (ktoś wie, jak to się fachowo nazywa?), fakt, że tylu dobrych autorów miało udział w tej publikacji, bijąca po oczach magia Bożego Narodzenia i chęć poczucia się lepiej. Właśnie dzięki tej książce.

Jedna pozycja wydawnicza. Dwanaście opowiadań. Dwanaście (jak dwanaście miesięcy, dwunastu Apostołów, czy dwanaście dań wigilijnych; do wyboru, do koloru) świątecznych, bożonarodzeniowych historii, które porywają serce. 

Mamy tutaj autorkę serii Zostań Gayle Forman, panią Rainbow Rowell (m. in. od Fangirl), Stephanie Perkins (która zadała sobie trud zebrania tych wszystkich dzieł w jedną książkę!), oraz Kelly Link, Matta de la Penę, Jenny Han, Davida Levithana, Holly Black, Myrę Mcentire, Kiersten White, Ally carter i Laini Taylor. Publikacja jest dedykowana głównie młodzieży, ale uważam, że każdy, dosłownie KAŻDY znajdzie tu coś dla siebie. Nie mogłam odmówić sobie "dawkowania emocji"; wręcz delektowałam się każdym opowiadaniem, między jednym a następnym robiąc sobie przerwę, wyciągając wnioski z przeczytanej treści. Już teraz wiem, że do tej książki będę wracać co roku, w każde Boże Narodzenie. 

Autorzy wykonali naprawdę kawał świetnej roboty. Co znajdziemy w świątecznych opowieściach? M.in. głodującego studenta, który zajmuje się kotem swojego szefa (Anioły na śniegu), przybraną córkę świętego z brodą, która żyje w świecie elfów i balansuje pomiędzy dwoma światami (Gwiazda polarna wskaże Ci drogę), młodocianego przestępcę, zmuszonego do "jasełkowej pracy społecznej" (Jezus Malusieńki leży wśród wojenki), dziewczynę, kręcącą filmy na Youtube, która zrobi wiele, by pomóc mamie (Cud Charliego Browna), legendę o groźnym Krampusie, który wymierza świąteczną sprawiedliwość (Krampuslauf), Żydówkę, nieakceptowaną przez rówieśników (Coś ty narobiła, Sophie Roth?) i wiele innych! Na uwagę i uznanie zasługuje fakt, że w książce znajdziemy ogromną różnorodność owych opowiadań. Mamy tu i obyczajówki i fantasy; historie, które mogą zdarzyć się nam każdego dnia i takie, które przytrafić mogą się tylko i wyłącznie w Boże Narodzenie. Jednak istnieje wspólny ich mianownik: MAGIA, świąteczna otoczka cudowności, wiara, że w tym czasie cuda naprawdę się dzieją, nadzieja, poczucie, że każdy nasz krok ma sens, że nic nie powstanie bez przyczyny. 

"Jeśli nosisz w sobie magię, powinieneś chronić ją przez całe życie, bo kiedy raz pozwolisz jej zniknąć, już nigdy nie powróci".

Ta książka naprawdę jest dobra.  Ktoś może powiedzieć, że jest za bardzo przesłodzona i ckliwa. Ale czego można oczekiwać od świątecznej perełki, jeśli właśnie nie tego? Znajdziemy tu wszystko... Przesłanie, że na prawdziwe uczucie, trzeba zasłużyć i nierzadko wymaga ono poświęceń, dowody na to, że bezinteresowna pomoc potrafi góry przenosić, fakty mówiące o tym, że niemożliwe jest wykonalne! No i to ciągle towarzyszące uczucie zapachu pierników, choinki, ośnieżonych chodników i ulic, kubka gorącej herbaty, jemioły, roznoszącego się wszędzie uczucia, bijącego głośno serca... Wzruszysz się na pewno. Nie powiem Ci, w którym momencie, ale zaręczam, że ta książka to idealny wyciskacz emocji.  

Nie żałuję, że wytrzymałam tyle czasu, żeby się za nią zabrać. Ale nie tylko dlatego. Polecałam ją mojemu znajomemu (autorowi strony graficznej WirtualnejKsiążki!) jako prezent świąteczny dla jego dziewczyny. Posłuchał. Mam nadzieję, że już niedługo doniesie mi, że jego luba była zachwycona. Kto by nie był? ;)

OCENIAM: 6/6!

Autor: praca zbiorowa; zebrała S. Perkins
Tytuł: Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: 432
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel


Tuż przed Wigilią!

Wigilijny poranek <3

POLECAM! Joanna Rysiewicz.

*

Pochwalcie się, co znaleźliście pod choinką?
Ja uzewnętrzniam się na fanpage'u; kto jeszcze nie lubi, zapraszam!
(Kolumna po prawej stronie, jeden klik!)

Udanego dalszego świętowania,
ja przygotowuję ZACHCIANKI stycznia!

34 komentarze:

  1. Mam ochotę na ten zbiór opowiadań. Z braku czasu zapewne sięgnę po niego w okresie nieświątecznym lub dopiero za rok... Czekać do przyszłych świąt to sporo, a z drugiej strony szkoda mi tego klimatu. W każdym razie paru autorów znam, a niektórych nie i jestem ciekawa czego mogę się spodziewać:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę poczekać rok! Chociaż w sumie... Tę magię można poczuć i w środku lata, czyż nie? ;)

      Usuń
  2. Ostatnio szukam dokładnie takiej książki. Mocno klimatycznej, zimowej, lekkiej. O tym tytule słychać ostatnio dość głośno i kto wie, chyba w końcu się na niego skuszę, bo brakuje mi takiej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. cieszę się, że tak Ci się podobała. przeczytam ją za rok, przed świętami, żeby złapać atmosferę Bożego Narodzenia. wesołych! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja o niej nie słyszałam ;/ muszę przeczytrać!
    Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ją przeczytać, ale powoli zaczyna mnie ona irytować. Gdziekolwiek spojrzysz: Podaruj mi miłość! Podaruj mi miłość! Podaruj mi miłość! Ale jak tak jest ona wszędzie to oznacza, że muszę ją przeczytać ;) Pozdrawiam i przepraszam, jeśli mój komentarz Cię uraził.
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic mnie nie urazilo, super ze wyrażasz swoje zdanie! :))

      Usuń
  6. Chętnie przyjrzałabym się jej kiedyś bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Posiadam ją na swojej półce, ale klimat ucieka i coraz bardziej moje chęci :/

    Pozdrawiam, Julia
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach. Zbiera bardzo dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka cudowna jak sama nie wiem co!
    Ja pod choinkę dostałam Sekretne życie pszczół, a w ogóle się tego nie spodziewałam. Byłam taka szczęśliwa!
    zaczytana_bella

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tą książkę kupiłam na targach Wrocławskich i też nie posiadałam się, ze szczęścia, że ją mam. Z tym że została tak rozreklamowana to prawda, masakra, wiadomo wydawnictwo chce zarobić. :D
    Ja za chwilę idę kończyć ją, zostało mi ostatnie opowiadanie. I choć na początku mi się podobała w połowie zaczęła mi się nudzić.
    Ta okładka i gruba oprawa jest świetna, ślicznie się prezentuje książka.:)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Urzeka mnie okładka tej książki :) Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją przeczytać.
    Ja w tym roku nie znalazłam żadnej książki pod choinką, ale nie tracę nadziei - może za rok Mikołaj będzie łaskawszy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię takie magiczne powieści. Co prawda, nie przeczytałam jej przed świętami, ale myślę, że nie sprawi mi większego problemu zrobienie tego już po świętach. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, ze jak zwykle się nie ogarnęłam i nie przeczytam jej na święta :D
    Nominowałam Cię do LBA :) Pozdrawiam, http://czytam-pisze-recenzuje-polecam.blogspot.com/2015/12/liebster-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałam przeczytać ją w święta, ale na razie udało mi się przeczytać tylko dwa opowiadania, na pewno jednak w najbliższych dniach dokończę czytanie tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią się skuszę, przekonałaś mnie całkowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kusi mnie ta książka już od kilku dni :) Leży sobie spokojnie na komodzie i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za opowiadaniami, ale ta książka by mnie nastroiła świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ile to ja dobrego słyszałam o tej książce, więc chyba sama się za nią w końcu zabiorę.
    Pozdrawiam, Ania z pizama-w-koty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo tak, recenzje prosto z serca to coś co lubię najbardziej:)
    Ciesze się, że książka się podobała, bo mnie osobiście powaliła na kolana.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie zbyt przepadam za książkami złożonymi z opowiadań, ale skoro mówisz, że jest na prawdę warta przeczytania, to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj mam na nia ochotę!
    Świetny blog :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. koleżance bym poleciła ona lubi takie pozycje:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za opowiadaniami, ale na takie w świątecznym klimacie bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  24. To najlepszy zbiór opowiadań jaki czytałam ;)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  25. Oglądałam w księgarni i jest naprawdę ładnie wydana ;). Postaram się zabrać za nią w przyszłoroczne święta i mam ogromną nadzieję, że faktycznie jest taka dobra jak piszesz, bo mimo wielu pozytywnych recenzji rozczarowałam się w te święta W śnieżną noc...

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  26. Tyle osób poleca tę książkę, że się muszę skusić, nawet jeśli nie przepadam za zbiorami opowiadań :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo miło wspominam tę książkę, ma ona w sobie to coś :3
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja również przeczytałam ją w Święta, niestety moja ocena będzie niższa... wiele opowiadań mnie nie oczarowało, ale były takie, które przeczytałam z przyjemnością :) To z pewnością idealna lektura na Święta, lekka i przyjemna, chwilami magiczna i bardzo ciepła :) Z pewnością nie żałuję, że ją przeczytałam :) Pozdrawiam ciepło i życzę Ci spełnienia marzeń w Nowym Roku, cudownych lektur i górę szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń