8.30.2015

"AFTER. Ocal mnie" Anna Todd

   W końcu znowu utonęłam w książkach; wakacje powoli dobiegają końca, ale przede mną jeszcze miesiąc wolnego! Tym bardziej zamierzam go wykorzystać na zaległe lektury; te recenzyjne, ale i te, które przysięgłam sobie przeczytać właśnie w lecie.

Ale już teraz oddaję w Wasze ręce moje zdanie na temat trzeciej części serii AFTER!



"Nie wiem, jak długo jeszcze zdołam utrzymać się na powierzchni, walcząc z falą przypływu, którą nazywamy związkiem".
Tak jak wspomniałam wcześniej, jest to już trzeci tom najsłynniejszego ostatnio cyklu; na punkcie AFTER oszaleli internauci z całego świata. Autorka stworzyła historię Tessy i Hardina na portalu Wattpad, a gdy ta stała się hitem, wydano ją w formie książkowej.  

Jak wiadomo z poprzednich publikacji Płomień pod moją skórą (moja recenzja tutaj) i Już nie wiem, kim bez ciebie jestem (moja opinia tu) Tessa i Hardin wciąż się schodzą i rozchodzą. Na ich drodze piętrzą się wciąż to nowe problemy; w Ocal mnie wcale nie jest inaczej. Już sama objętość książki (860 stron!) zapowiada, że będzie się działo.

Tessa wprowadza zmiany w swoim życiu i nie rezygnuje z wyjazdu do Seattle. Hardin wpada w szał, ale okazuje się, że dziewczyna potrafi twardo mu się sprzeciwić i zrobić to, na co czekała całe życie. Generuje to nowe konflikty; kłótnie, pogodzenie się, kolejne kłótnie... Jak to między nimi, żadna nowość. na scenie pojawiają się nowe postaci, takie jak ojciec Tessy, alkoholik, pragnący nagle odnowić kontakt z córką, nowi znajomi ojca Hardina - Max, Denise i ich córka Lillian, kochanka Maxa, lepiej poznajemy również Christiana z Vance Publishing i jego narzeczoną Kimberly. 

Nie powiem, na tę książkę patrzyłam sceptycznie. Ileż bowiem można pisać o wciąż jednym i tym samym? Raczej zakończenie jest przewidywalne... Ale jednak autorka mnie zaskoczyła. Nagłe zwroty akcji; obnażająca wiele prawda, ukazująca, że ci, których myśleliśmy, że znamy, wcale nie są tymi, za kogo ich uważamy... Zdrada najbliższych, niewiedza, komu można ufać, a komu nie, nowe fakty, które stanowią dla czytelnika prawdziwy rollercoaster. Czasem lekko lektura mnie przynudzała, by za chwilę rozpalić moją ciekawość do granic możliwości.
"Stoję nieruchomo, zszokowana, że nie wraca, aby kontynuować kłótnię. Minuty mijają, aż w końcu zbieram kawałki, na które mnie rozbił, i zaczynam się pakować po raz ostatni".
Bardzo przyzwyczaiłam się do opowieści prowadzonej z perspektywy głównych bohaterów. Pojawia się więcej stanowczej Tessy (dziękuję!), która zaczyna chyba w końcu rozumieć, że nie może dać sobą wiecznie pomiatać, nawet w imię wielkiego uczucia; Hardin za to staje się jeszcze bardziej wyszczekany i wulgarny. Momentami naprawdę miałam już dosyć przeklinania w co drugim słowie, czy seksualnego fantazjowania na temat Tessy, która jeszcze książkę temu była szarą myszą, która to nie wie nic o świecie. Nie mogę jednak powiedzieć, że nie lubię tego wytatuowanego chłopaka, który stara się panować nad swoim gniewem. I on i Tessa przechodzą swojego rodzaju przemiany, które naprawdę dobrze się z nimi przeżywa.
"Ból... Takie proste słowo, a mające tyle znaczeń. Nauczyłam się, że ból to najsilniejsza emocja, jaką można poczuć. W przeciwieństwie do innych emocji, tę każdy człowiek poczuje na pewno na jakimś etapie swojego życia (...)".
Jestem w trakcie czytania ostatniej już części tej serii i powiem, że dobrze, że to już koniec. Nie mogę się jednak doczekać całkowitego zakończenia tej historii; czym jeszcze zaskoczy nas autorka? Jak tylko się dowiem, dam znać :). Tak jak polecałam poprzednie tomy, polecam i ten, choć uważam, że jest najsłabszy do tej pory.

OCENIAM: 4/6!

Autor: Anna Todd
Tytuł: AFTER. Ocal mnie
Seria/saga: AFTER (tom III)
Wydawnictwo: Między Słowami
Ilość stron: 861
Kategorie: młodzieżowe, erotyczne





Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu:


8.25.2015

ZACHCIANKI września!

   Tyle się dzieje, że brakuje czasu na coś, co uwielbiam, naprawdę. Czasem mam nawet wrażenie, że jestem lekko "przesycona" lekturą, choć to mój nałóg. Te kilka dni, gdy miałam przerwę od czytania, naładowały mnie nowymi akumulatorami i już dzielę się z Wami moimi pragnieniami z września ;).

Zapraszam!

Przejrzałam zapowiadane nowości i jak zwykle wybieram trzy takie, które totalnie mnie pochłonęły ;). Pierwsze dwie książki pochodzą od Wydawnictwa Filia.



Angelfall. Penryn i kres dni
SUSAN EE

    
   Spektakularny finał bestsellerowej trylogii Susan Ee. Po brawurowej ucieczce z gniazda aniołów Penryn i Raffe muszą się ukrywać. Oboje za wszelką cenę chcą znaleźć lekarza, który potrafiłby odwrócić wynaturzone efekty operacji przeprowadzonych przez anioły na Raffem i siostrze Penryn. Ledwie zaczynają szukać wyjścia z sytuacji, Penryn odkrywa zaskakujący sekret z przeszłości Raffego, budząc jednocześnie mroczne, zagrażające wszystkim bohaterom siły. 

Anioły sprowadzają do świata ludzi apokaliptyczne bestie. Obie strony szykują się do wojny, zawierając nietypowe sojusze i modyfikując strategie. Kto wyjdzie zwycięsko z tego starcia? Raffe i Penryn zostają zmuszeni do opowiedzenia się po którejś ze stron. Stają przed wyborem: dołączyć do przedstawicieli swoich gatunków albo trzymać się razem.

Ode mnie: 

Już od jakiegoś czasu czaję się na dwie poprzednie części tej zaskakującej serii, którą niedawno odkryłam; Angelfall i Angelfall. Penryn i Świat Po. Dawno nie było mnie w świecie fantasy, czy science fiction; a ta saga mam wrażenie porwie mnie całą.

Premiera: 2 września!



Śnieżynki
LILIANA FABISIŃSKA

   
   Monika od dzieciństwa miała tylko jedno marzenie: dużą, szczęśliwą rodzinę.
Daga gra w najlepszej orkiestrze w Polsce. Już w przedszkolu wymarzyła sobie tę pracę i owacje na stojąco, w największych salach koncertowych świata.

Dla Moniki miłość to odpowiedzialność, a jej największym autorytetem jest pewien biskup, który – to wcale nie przypadek – nosi to samo nazwisko, co ona.
Dla Dagmary życie to fascynująca, zwariowana przygoda. Nie chce się przywiązywać do nikogo oprócz Igora, a jej dom jest tam, gdzie położy teczkę z nutami i okulary.

Przypadkowe spotkanie sprawia, że Dagmarę i Monikę zaczyna łączyć głęboka przyjaźń. Znają swoje najskrytsze sekrety, wspierają się w chwilach rozpaczy, o której nie mają pojęcia nawet ich najbliżsi. Pewnego dnia składają sobie obietnicę, która może spleść ich losy silniej niż przyjaźń. Obietnicę, przed którą nie można uciec. I która może sprawić, że obie stracą wszystko, co jest dla nich cenne, a przyjaźń zamieni się w wojnę na śmierć i życie.
To książka o przyjaźni, zaufaniu i rodzinnych sekretach. Ale przede wszystkim o tym, że sami nie wiemy, jak byśmy się zachowali w danej sytuacji, a wszystkie „ja na twoim miejscu”, można tak naprawdę włożyć między bajki.

Ode mnie:

Przede wszystkim do książki niesamowicie zachęcają mnie dwa ostatnie zdania z zapowiedzi. Nigdy nie wiemy jakbyśmy się zachowali na czyimś miejscu, nie nam wiele spraw osądzać czy wydawać opinie. Myślę, że na naszym rynku jest coraz więcej polskich autorów, takich, którzy będą naprawdę coś znaczyć. Bo ich książki trafią w sam środek serca.

Premiera: 2 września!

I na koniec najbardziej wyczekiwana przeze mnie perełka...

Druga część serii od Gayle Forman i Wydawnictwa Nasza Księgarnia!


A
Ten jeden rok
GAYLE FORMAN


Kolejna książka bestsellerowej autorki Zostań, jeśli kochasz i Wróć, jeśli pamiętasz.

Willem stracił kontrolę nad swoim życiem. Boleśnie zraniony śmiercią ojca obawia się kolejnej miłości i kolejnej (być może) straty. Nie potrafi jednak zapomnieć dnia spędzonego w Paryżu z pewną niezwykłą dziewczyną. Czuje, że musi ją odnaleźć, chociaż nie zna nawet jej prawdziwego imienia. Mimo to będzie próbował. W najbliższym roku czeka go kilka ważnych decyzji. Czy zaryzykuje? Czy otrzyma dar od losu i spotka ponownie Allyson?

Ten jeden rok to kontynuacja książki "Ten jeden dzień". Romantyczna i wciągająca opowieść o miłości, podróży i zbiegach okoliczności, które zmieniają całe życie.

Ode mnie:

Po przeczytaniu Tego jednego dnia czuję niedosyt. Książka zakończyła się w TAKIM momencie, że z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji. To niesamowite, jak jedna decyzja, jedno zdarzenie, jedna myśl mogą całkowicie zmienić nasze życie. Ta wspaniała opowieść musi znaleźć kolejne ujście. Więc czekam i czekam... ;).

Premiera: 9 września!

*

A Wy macie jakieś upatrzone skarbki na nadchodzący miesiąc?
Niektórzy pewnie już czytają lektury szkolne... Ja za miesiąc zaczynam ostatni rok studiów, a później... Pewnie uderzę głową w szarą rzeczywistość ;).

8.19.2015

"Błękitny Zamek" Lucy Maud Montgomery

     Wakacjuję się na całego, więc ostatnio lekko zaniedbałam bloga, ale już wracam, wracam i nadrabiam ;). Dziś rzutem na taśmę idzie książka, do której powróciłam; czytałam ją w gimnazjum i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Teraz nie było inaczej ;).



" -Każdy ma swój Błękitny Zamek, tak mi się wydaje - powiedziała Cissy cichutko. - Tylko, że każdy nazywa go inaczej".
Valancy Stirling ma dwadzieścia dziewięć lat i jest starą panną żyjącą wciąż pod jednym dachem z apodyktyczną matką oraz wredną ciotką. Dla dwóch ostatnich kobiet głównym życiowym zajęciem jest plotkowanie, dbanie o swoją reputację wśród sąsiadów, a także użalanie się nad Valancy, która swoim staropanieństwem przynosi ujmę całej rodzinie. Do wrednych utyskujących bohaterów zaliczają się również wujkowie, myślący, że są najlepszymi żartownisiami w mieście, jak i kuzynki, które załamują ręce nad beznadziejnością "Doss", która ma coraz bardziej tego wszystkiego po dziurki w nosie.
"Strach jest największym grzechem. Prawie każde zło na świecie ma źródło w tym,że ktoś się czegoś boi".
Z sercem Valancy nie jest najlepiej. Gdy dziewczyna dowiaduje się, że zostało jej niewiele czasu na życie, postanawia przeżyć je jak należy. Czyli diametralnie je zmienić. I wtedy zaczyna się największa zabawa ;).
"Miłość! Jakaż to rozdzierająca, dręcząca, nieznośnie rozkoszna rzecz- takie opętanie ciała, duszy i umysłu! A w samym środku tego wszystkiego jest coś szlachetnego i odległego, czysto duchowego, jak maleńka niebieska iskierka w środku niezniszczalnego diamentu. Żadne marzenie nie daje się z tym porównać".
Wątek uczuciowy pojawia się, a jakże ;). Ta książka jest przepełniona wspaniałymi cytatami, którymi będę Was zarzucać na codziennym fanpage'u, bo tu ich nie mogę zamieścić. Życiowa, mądra, szalenie inteligentna, obnażająca wady i przywary ówczesnej "elity", jak i całkowicie trafiająca w punkt dzisiejszych czasów.  Ta publikacja jest po prostu rewelacyjna. Ukazuje beznadziejność ludzkiego myślenia o tym co "inni powiedzą", o tym, że zawsze trzeba być sobą, żyć po swojemu, spełniać swoje marzenia i nigdy, ale to przenigdy nie uzależniać się od nikogo, podporządkowując mu się w całości. Nikt z nas nie jest niczyją własnością, więc mamy prawo robić to, co czujemy, nie zważając na zdanie innych. Im mniej się człowiek przejmuje bzdurami, gadaniem obcych, jest szczęśliwszy, uwierzcie. Wiem to ze swojego doświadczenia.

Tak jak wspomniałam wcześniej, czytałam tę książkę w dzieciństwie i bardzo mi się podobała, jednak to teraz wydobyłam z niej to, co najcenniejsze. Te wszystkie życiowe perełki; te mądrości, moralne przesłania, które tak bardzo zanikają w dzisiejszym świecie.

Bardzo polecam. 

OCENIAM: 6/6!

Autor: Lucy Maud Montgomery
Tytuł: Błękitny Zamek
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 250
Kategorie: dla każdego

8.16.2015

WYNIKI rozdania!

   Bardzo przyjemnie jest mi poinformować, że książkę List Richarda Paula Evansa otrzymuje...

Nie, nie tak prędko, najpierw garść informacji ;).

Bardzo dziękuję za tak liczne zgłoszenia do rozdania! Nie spodziewałam się, że tak chcecie, że aż tak czytacie moje wypociny, że jednak to co robię ma sens. (Ktoś mi kiedyś powiedział, że ten blog totalnie nie ma sensu, że porywam się z motyką na słońce, że nie dam sobie rady). Teraz mogę śmiało tej osobie zaśmiać się w twarz.

Do rozdania zgłosiło się Was 16 osób.
Jak na pierwsze moje rozdanie - uważam, że to super wynik ;).
Bardzo ciężko było mi zdecydować, która odpowiedź na pytanie "Dlaczego właśnie do Ciebie miałabym wysłać tę książkę" powinna wygrać. Naprawdę. To jest jedyny minus takich "konkursów". Najtrudniej jest, gdy trzeba wybrać jedną osobę. Powołałam do sprawy szacownego brata, który bezstronnie wskazał pięć swoich faworytów, później ja pokazałam swoje typy. Pokryły nam się trzy. Nie, nie ułatwiło mi to zadania ;).

Ostatecznie zdałam się na los. Wybierałam pomiędzy: Magdaleną Redlińską, Teresą K., Szczęśliwą Mamą i Agnieszką K.

Z Was czterech wylosowałam na opak jedną, więc...

Bardzo przyjemnie jest mi poinformować, że książkę List Richarda Paula Evansa otrzymuje...

SZCZĘŚLIWA MAMA! 

Gratuluję! Za chwilę odezwę się do Ciebie mailowo, z prośbą o adres do wysyłki ;).

Ale ja wciąż czuję niedosyt. Dlaczego tylko jedna książka ma zostać ode mnie wysłana? Czemu ma być tylko jedno miejsce? Dlatego moja ręka ponownie zalosowała ii... Agnieszka K.! Jako właścicielka "drugiego miejsca" otrzymasz ode mnie książkę niespodziankę. Również odezwę się w mailu ;).

Na drugie rozdanie przygotuję coś mega wystrzałowego. Żeby było więcej wygranych. 

Gratuluję Zwyciężczyniom, oraz dziękuję wszystkim za zgłoszenia ;).

8.06.2015

"Tajemnice diamentów" Shana Galen

   Jak wiecie, tydzień plażowałam się nad Bałtykiem, gdzie... Zamiast muszelek i bursztynów nazbierałam... Książek. Uwielbiam nadmorskie kiermasze taniej książki, namiotowe stoiska, gdzie za znacznie niższą cenę mogę nabyć prawdziwe skarby. Tak było i tym razem. Do mojej bibliotecznej kolekcji trafił... Romans historyczny.

Dawno nie czytałam "lżejszej" lektury, takiej czysto z przypadku. A słońce, plaża, ciepły wiatr były idealnymi warunkami, by nadrobić tę zaległość.

Przedstawiam więc Wam...



"Miłość nie była czymś uporządkowanym, zdyscyplinowanym, logicznym ani pełnym godności, tylko czymś, od czego wszyscy głupieją".
 Tajemnice diamentów to pierwsza część trylogii Klejnoty. Do kupienia tej powieści zachęcił mnie przede wszystkim opis z tylnej części okładki: że będzie to historia o słynnej i wyrafinowanej kurtyzanie z londyńskiej socjety. Oraz, że to dobry romans historyczny z nutą nieźle skrojonej intrygi, erotyzmu, tajemnicy i całkowicie zaskakującego zakończenia. 

Juliette jest jednym z Trzech Diamentów; Księżną Zalotów. Oprócz niej, do tego grona zaliczają się dwie jej przyjaciółki: Fallon - Markiza Tajemnic i Lily - Hrabina Uroku. Wszystkie trzy stanowią wyzwanie dla wszystkich londyńskich bogaczy, gdyż to właśnie one uchodzą za najlepsze w swoim fachu i świetnie opłacane kurtyzany. Żyjące w dostatku, osławione legendami, mogące przebierać w towarzystwie trzymają się razem i podsycają plotki o swoich kolejnych głośnych romansach. Mężczyźni do nich wzdychają i błagają o chociażby spojrzenie, kobiety je nienawidzą i niemożliwie zazdroszczą im powodzenia.

Książę Pelham właśnie się zaręczył; jawnie liczy na przysługujące mu z tego tytułu korzyści, takie jak nowe ziemie, dwory, czy spłodzenie potomka. Nie wierzy w żadne uczucia; nigdy nie okazuje emocji, żyje według ściśle przestrzeganego programu dnia. Do czasu. Do momentu, gdy lokalne brukowce zaczynają go łączyć z Juliette. Splot dziwnych, przypadkowych, tragicznych wydarzeń faktycznie do tego doprowadza. Ale potem jest już za późno na zmiany.

Dostałam kompletnie to, czego oczekiwałam. Uwielbiam klimat dawnej Anglii; te wszystkie bale, maniery, zasady, etykietę książęcą itp. Autorka poszła krok dalej, bo główną bohaterką uczyniła kurtyzanę, o której sam książę Pelham powiedział "dobrze opłacana dziwka". Ale jak to w takich przypadkach bywa - nic nie jest do końca takim, jakim się wydaje. Ta dziwka też ma uczucia, głęboko skryte serce i duszę, pragnienia, marzenia i plany. A także przeszłość, która wykształtowała jej teraźniejszość i przyszłość. Jeśli macie ochotę na chwilę oderwania się od codzienności i zatopienia się w magicznej aurze Londynu - serdecznie polecam. Ta lektura jest idealną rozrywką; lekką, niewymagającą, może nie zapadającą w pamięć na wieki wieków, ale wartą spędzonego nad nią czasu. Myślę, że bardzo chętnie sięgnę po kolejne części trylogii.

Autor: Shana Galen
Tytuł: Tajemnice diamentów
Seria/cykl: Klejnoty
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 300
Kategorie: romans historyczny, erotyka, kobiece

OCENIAM: 6/10!

8.02.2015

"Kocham Cię Mamo" Justyna Ewelina Depta

     Dziś mam dla Was recenzję książki, nad którą ryczałam jak oszalała... Dawno czegoś takiego nie przeżywałam, naprawdę. Coś tak chwytającego za serce zdarza się rzadko.

Ale zanim napiszę coś więcej, chciałam poinformować, że postanowiłam zmienić skalę ocen, z 10 na 6. Wydaje mi się, że tak będzie mi łatwiej oceniać, oraz że mniejsza skala będzie bardziej przejrzysta. Tak więc od dziś, ocena 6 jest najwyższą, a 1 - najniższą ;).



"Boli mnie fakt, że musiałam zachwiać Twoim życiem i że najwyraźniej musiałam Ci je zniszczyć..."
Główną bohaterką powieści jest Karolina, która na łamach listu do syna opowiada mu historię swojego życia.  W wyniku tragicznego splotu okoliczności spowiedź matki trafia do Marka nieprzypadkowo; czas najwyższy by dojrzały już mężczyzna poznał prawdę na temat swojego pochodzenia. Całe życie myślał, że wie jak poukładana jest jego historia, jednak nie ma pojęcia, jak bardzo się myli... 

Okazuje się bowiem, że Karolina została niemożliwie zraniona i skrzywdzona, przez co nie miała wpływu na wiele wydarzeń.

Nie chcę zdradzać fabuły, bo zepsułabym całą aurę opowieści. Poznajemy historię Karoliny, od momentu wkraczania przez nią w dorosłość, do czasu niedołężności. Dzięki cudownie skonstruowanej narracji, po prostu płynie się poprzez kolejne strony książki, nie mogąc doczekać się kulminacji wydarzeń! To jest wprost niewiarygodne, ile nieszczęść i dramatycznych okoliczności może spaść na jedną osobę; ile w stanie jest znieść człowiek, by udźwignąć swoje życiowe brzemię. Z powieści bije też przesłanie, że nigdy nie jest za późno na wybaczenie. Na prawdziwe wybaczenie. Publikacja jest polecana dla kobiet, ale ja myślę, że KAŻDY powinien ją przeczytać. By się wzruszyć. By poczuć ucisk na sercu. By wstać i w tej chwili zadzwonić do swojej mamy. By powiedzieć, jak bardzo się ją kocha, bo czasem na te dwa słowa może być o chwilę za późno. By rozczulić się nad faktem, że ma się tę najbliższą osobę przy sobie, na którą można zawsze liczyć. By docenić to, czego codziennie nie doceniamy. Żeby zrobić wszystko, by tego nie stracić.
"Trzymałam go za szyję, jakby był moją ostatnią deską ratunku, tratwą na wzburzonych falach rozszalałego oceanu, na której mogłam znaleźć ocalenie. Płakałam, ale nie ze smutku. Były to łzy szczęścia".
Naprawdę polecam tę książkę. Zaraz podaruję ją mojej mamie.

Za książkę dziękuję:


Autor: Justyna Ewelina Depta
Tytuł: Kocham Cię Mamo
Wydawnictwo: Psychoskok
Ilość stron: 217
Kategorie: kobiece, dla każdego, emocjonalne

OCENIAM: 6/6!