1.03.2016

"Czik" Wolfgang Herrndorf

     Książka, o której będę dziś mówić pisać dołączyła do grona moich tych najulubieńszych, najbardziej zostających na dnie serducha, tych wyzwalających w człowieku dobre emocje, świadczące o pierwiastku wrażliwości który gdzieś w nas tkwi. Tak, jest to młodzieżówka. Choć w sumie powinna być obowiązkową lekturą nie tylko dla dzieciaków w szkole, ale dla każdego, kto umie wycisnąć z książki, to co najistotniejsze. Tak, jest to powieść skreślona ręką niemieckiego autora (nigdy nie czytałam nic, co napisał Niemiec!). Ale jest to książka tak wyjątkowa, że wcale nie dziwię się, że w Niemczech staje się już klasykiem.



"(...) bo po pierwsze, da się mówić o wszystkim. A po drugie, kichaj na to, co ludzie sobie pomyślą".

Książka ta tak przypadkowo wpadła mi w ręce, że to aż niemożliwe. Wygrałam ją w jakimś wakacyjnym konkursie na facebook'owej stronie swojej uczelni. Później kompletnie o tym zapomniałam, i gdyby nie wiadomość od dziewczyny z samorządu - pewnie tak by zostało. Ale szczęśliwym trafem publikację pół roku (!) po wygranej odebrałam i... W niej przepadłam.

Tytułowy Czik to czternastoletni chłopiec, Rosjanin o mongolskim wyglądzie, który ma starą ładę i pomysł, jak ją wykorzystać. Po prostu wyruszyć nią w niezapomnianą wakacyjną podróż życia. Ale, jeśli myślicie, że Czik to główny bohater powieści... Jesteście w błędzie. Główną postacią jest Maik. Mama Maika przebywa właśnie na "farmie piękności", czyli po prostu na odwyku, ojciec wyjeżdża w "podróż służbową" wraz ze swoją długonogą "asystentką", a osamotniony chłopak... Zostaje w domu w pierwszy dzień wakacji. I przeżywa. Przeżywa fakt, że jak męska część klasy jest zakochany w Tatjanie - superdziewczynie; przeżywa, że jako jeden z bardzo nielicznych nie został zaproszony na jej imprezę urodzinową; przeżywa, że jest nudziarzem, nielubianym w klasie. Co z tego, że ma dom z basenem, w którym może czuć się jak król, skoro nic nie jest w stanie zastąpić przyjaciół. Do momentu, gdy zjawia się Czik wraz ze swoją ładą.

"Teraz, kiedy wiedziałem, że nie chce mi wlać, natychmiast nabrałem odwagi. Tak jest niestety zawsze. Jeśli ludzie są nieprzyjemni, ze zdenerwowania prawie odejmuje mi nogi. Ale jak tylko zrobią się odrobinę milsi, zaraz zaczynam ich obrażać".

Nagle wszelkiego rodzaju problemy przestają mieć znaczenie, gdy dwoje nastolatków postanawia wybrać się na wycieczkę do Siedmiogrodu (gdzie ponoć Czik ma rodzinę), która staje się jednym z najlepszych życiowych wspomnień. Historia, wydawać by się mogło, banalna, ale nic bardziej mylnego. Zostają tu poruszone chyba wszystkie problemy młodego człowieka; jego samotność wśród tłumu, niezrozumienie, wrażliwość, emocje, które nim targają w nastoletnim wieku, odrzucenie, brak bliskości ze strony najbliższych, motyw bezdomności, przyjmowania pomocy od obcych, czy nawet homoseksualizmu i poszukiwania własnej tożsamości.

A to wszystko biegnie z prędkością 80km/h starą, kradzioną (no dobra, pożyczoną) ładą!

Nie spodziewałam się, że ta tak niepozornie wyglądająca książka okaże się dla mnie tak wartościowa. Był czas, gdy zaczytywałam się jak opętana w młodzieżówkach, czy to tych obyczajowych, czy fantastycznych. Jak wiecie, niekwestionowanym numerem jeden dla mnie jest Harry Potter, ale, ale... Czik zajmuje już teraz stanowisko zaraz za nim. Nie pamiętam, kiedy tak głośno parskałam śmiechem nad książką (a tak się działo w pociągu!), bo teksty bohaterów kładły mnie na łopatki, po prostu. Jest zabawnie, ale i wzruszająco. Jest żartobliwie, ale i melancholijnie. Po tej lekturze każdy z Was zastanowi się nad tym co ważne, doceni to, a przy okazji do uśmiejecie się do łez ;).

PS. Nie wiem jak to wygląda w oryginale, w każdym razie polski tłumacz spisał się lepiej niż rewelacyjnie! No i okładka. Okładka w formie pocztówki... Urzeka od razu!

OCENIAM: 5/6!

Autor: Wolfgang Herrndorf
Tytuł: Czik
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 230
Tłumaczenie: Agnieszka Kowaluk




*

Jak się czujecie w Nowym Roku? 
Trzymacie się postanowień i wyzwań?
Ja (póki co!) tak! ;)

33 komentarze:

  1. No nie powiem, mocno mnie zachęciłaś! Ale nie widziałam jej w bibliotece ;( Czyli trzeba będzie długo czekać. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I będę zachęcać! Wspaniała lektura! :)

      Usuń
  2. Bardzo, bardzo chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje mi się bardzo fajna, naprawdę.
    Można ją kupić w Empiku? (:
    http://yesterdayblogspot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodawałam tam recenzję tej książki, i była dostępna, więc pewnie jest! ;)

      Usuń
  5. Szukałam książki o podobnej tematyce.
    Teraz już znalazłam :D
    Pozdrawiam!
    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie do końca mnie przekonuje. Raczej nie przepadam za takimi książkami. ;)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile ludzi, tyle gustów, nie każdemu podchodzi to, co podejdzie komuś innemu, wiadomo ;>

      Usuń
  7. Zachęcająca recenzja. Książki, które wywołują uśmiech zapamiętujemy na całe życie. Nie wiem czy zdołam ją kiedyś przeczytać, albowiem wiele sobie założyłam na ten rok. No i nie mam na myśli jedynie czytania.
    A jak się czuję w Nowym Roku? Zdecydowanie dobrze z dużą dawką energii do działania. Jutro wracam po urlopie do pracy. Nawet to mnie nie zniechęca.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. No to gratuluję wygranej zwłaszcza, że książka okazała się fajna.:3
    Ja na razie nie mam ochoty na takie powieści, ale będę mieć ją na uwadze. :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś mnie ta książka nie przekonuje. Nie wiem czy po nią sięgnę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama z siebie bym pewnie nie sięgnęła, ale po Twojej recenzji - kto wie, może mi wpadnie w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy wcześniej nie spotkałam tej książki, ale skoro ją polecasz to widocznie musi być godna uwagi. Zatem zapiszę sobie jej tytuł i w wolnym czasie rozejrzę się za nią.

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi interesująco. Bardzo lubię książki, które potrafią dobrze rozbawić. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&serials&films

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam wrażenie, że widziałam ten tytuł wśród przecenionych, gdy Empik organizował wyprzedaż on-line. Nie skusiłam się, książka jakoś mnie nie zainteresowała, a wygląda na to, że kryje się w niej literacka perełka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciesze się, że i Tobie "Czik" przypadł do gustu. Recenzowałam tę książke na początku września, o TU (klik, klik), ponieważ udało mi się ją dorwać na nadmorskiej wyprzedaży, ale nie wiem czy czytałaś akurat ten post u mnie ;)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czuję, że to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że spodobałaby mi się. Ostatnio sama siebie zaskakuję, bo sięgam po książki, które na początku skreślałam i się w nich zakochuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, ja też coraz częściej tak mam! ;)

      Usuń
  17. ja na swoje książki będę miała czas dopiero po magisterce :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Zacząłem ambitnie, bo od "Pana Tadeusza", ale nie żałuję swojej decyzji :) Co do książki, rzeczywiście ciekawa była jej droga nim do Ciebie trafiła. Lubię młodzieżówki, które wnoszą coś w życie człowieka. "Czik" to książka, którą jak widać warto przeczytać, co też mam zamiar uczynić. Dzięki za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Okładka rzeczywiście urzeka :) Cieszę się, że jest to tak wyjątkowa książka i mogłaby stać się pierwszorzędną lekturą. Z dużą chęcią po nią sięgnę. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmmm może być to coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wiem czy moje klimaty z tym czikiem;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapisuję, kupię, sama przeczytam z przyjemnością a potem dam swojej córce :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już trochę masz tych książek "ode mnie" dla córki ;p

      Usuń
  23. Co prawda wydaje mi się, że "Czik" to nie do końca moja bajka, ale po takiej recenzji, grzechem byłoby przejść obok książki obojętnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce,ale szczerze mnie zachęciłaś do jej lektury ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i nadal gorąco polecam! ;))

      Usuń
  25. Teoretycznie jestem za stara na tę książkę, ale w praktyce na pewno po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Okładka jest bardzo zachęcająca, treść również, chyba się skuszę:)
    Pozdrawiam
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie słyszałam o tym tytule, po raz pierwszy spotykam się z tą książką u Ciebie :) Widzę, że zrobiła na Tobie niemałe wrażenie, dodaję ją do listy, dzięki Twojej rekomendacji chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń