1.05.2016

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" J. K. Rowling

      No i nadszedł ten moment. Pochwalę się. Jednym z moich książkowych postanowień na Nowy Rok było wrócić do publikacji, które mają stałe miejsce już w moim sercu, tak na wieki wieków, Amen. Zaliczam do tej grupy klasyki wszelkiego kalibru (od Jane Austen, przez siostry B., na Tołstoju skończywszy) oraz... Tak, całe siedem części najwspanialszej serii młodzieżowej na świecie. I teraz, będąc z siebie dumna, przedstawiam Wam fakt, iż pierwszy tom już za mną. A mamy dopiero piątego stycznia!



"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią..."

Ciężko recenzować książkę, do której ma się cholerny ogromny sentyment. Pamiętam siebie z okresu, gdy miałam -naście lat i uparcie obstawałam przy twierdzeniu, że ta seria jest okropna, zła, beznadziejna, że w ogóle czym tu się ludzie zachwycają. Pierwszy błąd. NIGDY nie oceniaj książki, jeśli sam/a jej nie przeczytałeś/aś! Ja nie przeczytałam, a wydawałam wszechwiedzące opinie o czymś, czego kompletnie nie znałam, a co mną totalnie zawładnęło. Dopiero, gdy założyłam się z kolegą, że przeczytam pierwszy tom dla ZASADY, przepadłam. W jeden wieczór pochłonęłam trzy książki z serii. I do dziś cały "siedmioksiąg" należy do tych najważniejszych i będę go polecać KAŻDEMU.

Harry jest legendą w świecie czarodziejów. Tak, czarodziejów. W magicznym świecie każde dziecko zna jego imię, jego historia jest opisywana w czarodziejskich księgach, tylko, że... Sam Harry nie ma o niczym pojęcia. Jako dziecko, cudownie ocalały z tragedii, podczas której zginęli jego rodzice zostaje podrzucony wujostwu, które... Szczerze go nienawidzi. W dodatku wokół chłopca zaczynają dziać się tajemnicze rzeczy, i dopiero w wieku 11 lat zostaje uświadomiony przez "swój świat", że do niego należy. 

Nie wierzę, że jest ktoś, kto nie zna zarysu fabuły tej książki. Chłopiec Który Przeżył, słynny Potter, ciapowaty (na początku!), skromny, nieśmiały, przeobrażający się w potężnego czarodzieja, hołdującego zasadzie, że dobro ZAWSZE zwycięża. 

Ale nie tylko tej zasadzie. Każdy, kto mnie pyta, gdzie tkwi fenomen Pottera odpowiadam zawsze tak samo. Uczy wszystkiego, co ma wartość w życiu. Że miłość to największe uczucie, którego boi się nawet śmierć. Że przyjaźń to związek osób, które są w stanie poświęcić dla siebie wiele, jeśli nie wszystko. Że jeśli jesteś dobrym człowiekiem, to dobro do ciebie wróci, ale musisz pamiętać, że to samo dotyczy zła. Wróci, ze zdwojoną siłą. Że magia tli się w każdym z nas, wystarczy w nią tylko uwierzyć (i wcale nie mówię tu o dosłownym znaczeniu tego wyrazu!). Że śmiech jest najlepszym makijażem, a humoru w serii nie brakuje. Że prostota może porwać, szczerość pomóc, skromność ujarzmić lęk, odwaga wynosi się w chmury, męstwo jest nadal wysoko w świecie cenione, spryt depcze ścieżki docelowe... Mogłabym tak wymieniać i wymieniać.

"Prawda to cudowna i straszliwa rzecz, więc trzeba się z nią obchodzić ostrożnie".

Jestem zafascynowana nowym wydaniem, tym ilustrowanym. Gdy tylko ukażą się kolejne części, będę pierwsza w kolejce, choć sama mam w domowej bibliotece cała sagę ;).




Polecam, polecam, polecam!

Jeśli należysz do osób krytykujących cykl, a nie przeczytałeś tej książki... Po prostu milcz. Jeśli przeczytałeś i krytykujesz - widocznie to fantasy nie jest dla Ciebie ;). Ja uwielbiam i będę się trzymać mojego subiektywizmu bardzo mocno, po czym zabieram się za kolejne tomy.

OCENIAM: bez oceny, ogromna wartość sentymentalna!

Autor: J. K. Rowling
Tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Seria/cykl: Harry Potter
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 324










A może oglądałeś/aś tylko filmy?
Czym prędzej więc sięgnij po książki! ;)

59 komentarzy:

  1. Cóż za przepiękna recenzja! :D
    Aż się łezka w oku kręci, że Harry Potter już tak dorósł... a mimo to coraz to młodsze pokolenia po niego sięgają! To znak, że historia zawarta w tej książce jest niezmiennie dobra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jak dorósł... Ja mam wydanie z '93 roku (przypadek? :D) więc ma tyle lat co... JA! :D

      Usuń
    2. To się nazywa przeznaczenie :D

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że w tym roku znajdę czas na przeczytanie, a raczej na nasycenie się ilustrowaną wersją pierwszego tomu :) Uwielbiam wszystkie książki oraz ekranizacje. Kiedy tylko Harry pojawia się w telewizji przenoszę się do Hogwartu i zatracam się w tej fantastycznej historii.
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta ilustrowana wersja jest wspaniała, mam nadzieję, że niedługo wpadnie w moje ręce! ;>

      Usuń
  3. Uwielbiam tą serię! Marzę o wersji ilustrowanej. :)
    W tym roku także zabieram się za powrót do dzieciństwa <3

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. No i przepadłaś! Teraz czekam aż Ciastek przeczyta i też przepadnie :D Dzięki tej książce, za namową kolegi nauczyłem się szybko czytać, ponieważ jak najszybciej chciałem wiedzieć co się dalej stanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, czekam na jego wypowiedź właśnie ;D i na jego wrażenia z lektury!

      Usuń
  5. Ja sama nie wiem jak powinnam mówić o Potterze. Ma dla mnie tak ogromną wartość jak chyba żadna książka na świecie. I obawiam się, że tego fenomenu nic już nie pobije - po prostu Harry zmienił moje życie ;).
    Widzę, że dodałaś zagraniczną okładkę i cóż... teraz widzę, że jednak nie wszyscy zdecydowali się na paskudną zieleń tytułu. Oglądałam w księgarni tę książkę i bardzo chciałabym ją mieć - na pewno ją zdobędę prędzej czy później... ale okładka z seledynowym napisem wygląda po prostu tandetnie./ wielka szkoda, nie wiem kto o tym zdecydował ;(. Te złote literki pasują, zgrywają się z obrazkiem, a to polskie wydanie... no nie.

    PS Nawet dwudziestoośmiolatka można przekonać do HP, właśnie jestem uczestnikiem i prowodyrem takiego objawienia, hahah.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehehe, no i masz, ledwo co pisaliśmy u mnie o Harrym, a tu recenzja u koleżanki Asi. Przypadek? No chyba tak, bo widzę, że wyznaczyłaś sobie jako postanowienie noworoczne, a takowe miałaś chyba jeszcze zanim o tym pisaliśmy? W każdym razie, który to już raz będzie czytane? Szczęśliwy 13? :P

    Ja Ci się przyznam bez bicia, że nie zachwyciłem się pierwszym tomem, bo czytałem znacznie lepsze książki o młodzieży, które mnie zachwyciły (chociażby "Jakiś potwór tu nadchodzi" Bradbury'ego, "Władcy much" Goldinga czy "Wielki marsz" Kinga), ale daję szansę dalej, co już zauważyłaś w postanowieniu, i ponieważ fani przekonują mnie, że dopiero od 3 gdzieś tomu zaczyna się prawdziwy Harry, który wciąga i zachwyca. Będę miał okazję to w tym rok sprawdzić i możesz być pewna, że swoje napiszę. ;) Nie wspominałem też u siebie, że mam zamiar na równi z tym oglądać filmy.

    Zastanawiałem się nawet nad tym ilustrowanym wydaniem, ale pewnie szybko tego HP w całości nie wyciągną na nasz rynek, więc chciałbym Cię zapytać: masz miękkie czy twarde wydania tych bardziej kolorowych okładek? Pytam, bo zastanawiam się, czy te miękkie przy grubszych tomach nie będą się przypadkiem łamać na grzbietach, czego nie lubię, i czy nie zacząć kupować twardych (mimo iż HP tom 1 mam miękki).


    PS: Nie przekreślać tej cholery, toż to taki fajny wyraz przedstawiający emocje, który osobiście chętnie używam często. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za epopeja, uwielbiam <3!
      Co do wydań, mam wszystkie w miękkiej, oprócz ostatniego (mama kupiła mi wtedy zaraz po premierze a nie ogarnęła, że mam wszystkie pozostałe w miękkiej okładce ;D). Ale właśnie ta w twardej, trzyma się najlepiej! :) Dlatego pokuś się o te twarde, zwłaszcza, że 5 część ma ponad 1000 stron :)

      Ja się przymierzam do tego "Wielkiego marszu" skoro go tak polecasz :)

      Ja postanowiłam sobie w każdym miesiącu po jednym HP :D Styczeń rozliczony, w lutym kolejny tom. I tak, prawdziwy HP zaczyna się od 3 części, gdzie pojawia się mój ukochany bohater, na cześć którego imię nosi nawet mój pies! Syyyriusz Black <3

      Ja używam za dużo brzydkich słów, więc i cholerę przekreśliłam... Ale skoro mówisz, że to nie razi, to do niej wrócę ;D

      Usuń
    2. Znaczy się masz na myśli obszerność komentarza, jak sądzę? :)

      Tak też właśnie myślałem, bo Mroczną Wieżę Kinga mam też w miękkiej takich rozmiarów i musiałem się mocno starać, żeby się nie łamały, a i tak z jednym nie wyszło. Ale do tyłka takie czytanie ostrożne. Wolę kupić twarde, i tak też uczynię. Dzięki za pomoc. :)

      Tak? A kiedy się przymierzasz do tego Kinga? :)

      To co z kolejnymi miesiącami będzie jak części braknie? :P
      Hehehe, też nazwałem psa na cześć bohatera, ale nie książkowego, a filmowego. Jaka rasa psiaka? :)

      No i dziwisz mnie bardzo, bo raz, że pisałaś mi o alkoholu, teraz o częstym przeklinaniu. A na zdjęciach jak najgrzeczniejsza na świecie dziewczyna. To jak to z Tobą jest, Asia? Świecisz złotą aurą czy jedna w drugą stronę? :P

      Usuń
    3. Tak, chodziło mi o objętość komentarza :)
      Tak, kup wszystko w twardej oprawie.
      Do Kinga się przymierzam w przyszłym miesiącu, wiadomo, sesja się zbliża, trzeba coś robić :D
      Kolejne miesiące? Klasyki ukochane! Powtórka z "Dumy i uprzedzenia", "Rozważnej i romantycznej", Wichrowych Wzgórz", "Mansfield Parku", marzę o nowym wydaniu "Przeminęło z wiatrem" <3 :D

      Rasa psiaka? Candell berry czyli po prostu kundel bury :D Najukochańszy i najwierniejszy na świecie!

      I co jak co, ale ostatnie co można o mnie powiedzieć, to "grzeczna dziewczyna" :D Jak to moja koleżanka kiedyś powiedziała: "O tobie Dżoana to kiedyś miałam wyobrażenie aniołka, któremu trzeba by tylko dorysować aureolkę i skrzydełka. Po roku znajomości, aureolkę zamieniłabym na diabelskie różki, a skrzydełka na piekielny ogon" :D

      Powiem tak: mam serce na dłoni, ale na to trzeba sobie u mnie zasłużyć. Tak to ironia ogromna i dystans w sercu mi gra :)) Ale otwartość i wszelki optymizm to moje drugie imię.

      Tak jak Ci pisałam, teraz bardziej dbam o zdrowie więc wiesz ;).

      Jej, przez Ciebie się rozpisałam jak opętana! :D

      Usuń
    4. Gadulstwo to ja, możesz spodziewać się więcej takich. :P

      Wiadomo, a przecież literatury akademickiej czytać nie będzie. Tylko notatki. ;) A marsz z Kingiem z Wielkim marszu odczujesz na własnych stopach. ;)

      Oo, to już raczej nie moja bajka. Ale uśmiechnęła mi się buźka na "Przeminęło z wiatrem". Ja jestem ślązakiem i kiedyś w pracy z nudów patrzyliśmy na filmy i po śląsku jak się nazywają niektóre. Przeminęło z wiatrem to - Pitło z luftem. :D

      A tak, racja, najwierniejsze - to ja mam w takim razie Candell Black. :D

      Grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne korzystają z życia. ;)

      Wiem, jak co to pisz priv na maila albo LC. Ja ruszam na ostro z treningami i paroma zmianami w diecie od przyszłego tygodnia, miałem od tego, ale mnie przeziębienie dopadło.

      Ja to potrafię zagadać, nie ma co. :P

      Usuń
  8. też moim głównym postanowieniem noworocznym jest przeczytanie Harry'ego Pottera ponownie! Tylko ja pewnie dopiero za tydzień będę miała swoje książki :(
    Pozdrawiam!
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Może to i dziwne, ale ja nigdy nie przeczytałam żadnego tomu o Harrym. Czas najwyższy to chyba w końcu zmienić :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam, kocham i nie przestanę! <3
    Harry Potter to klasyka, która dalej jest na topie!
    Świetna recenzja!
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Fantastyczne książki

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie czytałam Harry'ego Pottera, znam minimalnie z ekranizacji, a i ta nigdy znacząco mnie nie wciągnęła, to nie moje pokolenie, ja zachwycałam się dawno temu serią Ani z Zielonego Wzgórza ;) Taki stary rocznik ze mnie ;)) Ale, kto wie? Może jeszcze kiedyś przeczytam - z ciekawości ;)) Natomiast zgadzam się, że to nowe wydanie jest piękne i zastanawiam się, aby sprezentować je mojej córci, może wtedy przeczytamy razem ;) Świetna recenzja Asiu, widać, że kochasz HP, jest w Tobie pasja i to jest piękne! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj kocham HP kocham...
      Prezent dla córci - idealny! Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby moja mama mi sprezentowała owo wydanie ;) Ale znając ją, to pewnie powie mi, że i tak mam za dużo już książek :D

      Usuń
  12. kocham Harry'ego, ale wiadomo, kiedyś twórczość Rowling robiła na mnie większe wrażenie niż dziś. ;) podoba mi się ocena, jaką wystawiłaś. zrobiłabym dokładnie to samo. Harry w moim sercu pozostanie na zawsze ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie mogłabym ocenić miejsca w moim sercu. Sentyment pozostanie na wieki wieków, Amen. ;))

      Usuń
  13. Nigdy mnie nie ciągnęło do Harry'ego, ale jakiś czas temu czytałam drugą część, ponieważ była lekturą. Nie uważam tego cyklu za książki mojego życia, jak wielu, ale nie mówię, że jest zły. Po prostu książka, która jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaczęłam czytać serię HP dopiero w tym roku, jakoś po wakacjach i na razie utknęłam w 5 części. Przepiękna opowieść o przyjaźni, jednak gdy wcześniej oglądało się filmy, niektóre rzeczy tracą na uroku, bo wiemy o nich od początku :)

    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż wstyd mi się przyznać, że nie czytałam jeszcze HP.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zaś tą jedyną część oglądałam, nawet z zaciekawieniem. Ale z czytaniem.. Cięzko mnie namówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oooo rany, też bardzo lubię tę serię, przeczytałam ją dwa razy i to nie jest moje ostatnie słowo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham kocham kocham ! To najlepsza książka świata, każda z osobna nie ma drugiego takiego cyklu i nie będzie.
    Zgadzam się z Tobą: ta seria niesie tyle wspaniałych wartości, że nie sposób tego opisać. Chociaż kocham wielu jej bohaterów to i tak zawsze najbardziej uwielbiałam Harry'ego :) nawet jego wściekłą wersję w 5 tomie gdzie był strasznie zbuntowany - taki wiek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ahh...''HP'' to przecież cudowne czasy mojego dzieciństwa, pamiętam jak nazywali mnie ''Harry Potterówną'', bo nosiłam okrągłe szkła!^^. Co dziwne, dopiero pod koniec gimnazjum sięgnęłam po przygody tego czarodzieja...i nie żałuję! Wciągająca, wartka akcja, czasami zabawne momenty, chwile wzlotów i upadków, ta magia...głowa aż parowała! Najszybciej czytało mi się trzecią część, zarówno ulubiona książka jak i film. Obiecuję sobie, że po maturze biorę się za ''HP'' jeszcze raz!!!
    Nawiasem mówiąc bardzo ciekawie piszesz, będę z rozkoszą czytać twoje teksty:). Pozdrawiam!!!

    http://vombelka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Harry'ego poznałam dopiero w 2015 roku i żałuję, że zrobiłam to tak późno. Długo mnie ta seria nie kusiła, ale gdy zaczęłam czytać pierwszy tom to się zakochałam i pochłonęłam wszystkie. Wspaniała literacka przygoda!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham, ubóstwiam i w ogóle życia sobie bez Pottera nie wyobrażam! Co roku odświeżam sobie filmy czy książki. Buziaki, Idalia :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Książki jak i filmy o Harrym mogę czytać tysiąc razy... a i tak mi się nie znudzą :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Trudno się nie zachwycić tym nowym wydaniem - jest obłędne :D Choć kolejne części chyba jednak kupię po angielsku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się przymierzam do angielskich wersji ;)

      Usuń
  24. Ja też mam wielki sentyment do całej tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  25. to musiał być dobry kolega. wygrałaś podwójnie, zakład i wspaniałą podróż dzięki tym książkom. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, wygrałam jeszcze większą magiczność dzieciństwa ;)

      Usuń
  26. Również niedawno postanowiłam odświeżyć sobie pamięć o tym cyklu i przeczytałam pierwszy tom. Z zadowoleniem stwierdzam, że mój stosunek do serii w ogóle się nie zmienił - jest tak świetnie, jak zapamiętałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyznaję się bez bicia oglądałam tylko filmy i wypowiadałam się na temat serii. Zabrałam się za siebie i przeczytałam pierwszy tom, a właściwie pochłonęłam. Aż zdziwiło mnie to samą, że tak dobrze znana mi historia była w stanie mnie tak wciągnąć i poruszyć. Niestety z braku dalszych egzemplarzy na półce przeczytałam na razie tylko pierwszy tom. Mam jednak w planach przeczytanie całej serii, więc na pewno to zrobię. Pozdrawiam:)
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  28. A wiesz, że miałam podobnie jak Ty? Też swego czasu wyrażałam negatywne opinie o "Harrym Potterze" i nie rozumiałam, czym się ludzie zachwycają. Z tym, że ja zaczęłam kiedyś czytać pierwszą część i zmęczyłam się już po kilku rozdziałach... Może to nie był ten odpowiedni czas? W tym roku planuję przeczytać trochę książek z listy BBC, więc "Harry" też znajduje się na mojej czytelniczej liście. Dam mu drugą szansę i coś czuję, że tym razem się nie zawiodę. Super recenzję napisałaś, brawo. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Trzymam mocno kciuki za Ciebie, zobaczysz, że się wciągniesz niesamowicie, a jeśli nawet nie... Widocznie HP nie jest dla Ciebie, bo nie wszyscy muszą go wielbić. Każdy czyta to, co lubi ;). Dziękuję bardzo, dziękuję! ;>

      Usuń
  29. Postawiłam sobie w tym rok takie przyjemne wyzwanie na ten rok, że przeczytam serię Harry'ego (po raz pierwszy). Twoja recenzja napełniła mnie jeszcze większą motywacją. Książka ta wydaje się naprawdę niezwykła, a mnie boli to, że tę historię tylko z filmów i to też oglądanych tak po łebkach :/ Ależ bym przeczytała to wydanie ilustrowane *-*
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak. trudno jest recenzowac ksiazki ktore maja dla a nas przeogromnocholerna wartosc sentymentalna. Pamietam ze równiez mieszalam harrego z błotem dopoki.. Go nie przeczytalam xd i to jeszcze zaczelam od drugiej czesci bo pierwszej w bibliotece nie bylo ktos wypozyczyl i nie oddal:x takze musialam sobie nabyc sama cala piekna serie i do dzisiaj stoi na polce na specjalnym miejscu <3

    OdpowiedzUsuń
  31. O, a ja właśnie po świętach u mamy przywiozłam pierwszą część HP i też zamierzam wrócić do mojej ulubionej sagi. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem chyba jedną z nielicznych osób, które nie przeczytały serii o Harrym. Przyznam się szczerze, że jakoś zbyt mocno mnie od niej nie ciągnie, ale kiedyś zapoznam się z nią żeby na własnej skórze przekonać się jak to z nią jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. J>KRowling napisala swietna przecudowna genialna serie i kto nie czytal ten MUGOL! :d

    OdpowiedzUsuń
  34. Dorastałam z tą serią. To Harry sprawił, że zakochałam się w czytaniu książek.

    OdpowiedzUsuń
  35. Tak jak większość czytelników i Ty również mam niezwykły sentyment do tej serii. Harry'ego czytałam jakieś pięć lat temu i to on (plus ''Opowieści z Narnii'') wprowadził mnie do tego niezwykłego świata fantasy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam Harrego - to w końcu całe moje dzieciństwo! ♥
    Nie mam pojęcia co niektórzy ludzie do niego mają. Rodzice mojej przyjaciółki zakazali jej jakiegokolwiek kontaktu z fandomem :| Tata zabrał jej książki i do dzisiaj nie wie gdzie są. Osobiście nie widzę w tej serii nic złego, w końcu to tylko książki!

    Pozdrawiam,
    Księgarz Cmentarny

    OdpowiedzUsuń
  37. Czytałam dwie pierwsze części Harrego Pottera, bardzo dawno temu. Pierwsza część była nawet moją lekturą w podstawówce. Jakoś nie porwały mnie tak bardzo żebym zapragnęła sięgnąć po kolejne części. Jeszcze do niedawna twierdziłam, że fantasy w ogóle nie jest dla mnie, ale z wielką niechęcią, z powodu braku innych, nowych książek sięgnęłam po książkę "Michael Vey. Więzień celi 25". No kurczę, zaskoczyłam się. Nie dość, że to młodzieżówka, z których wydawało mi się, że już wyrosłam to w dodatku fantasy, którego nie znosiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O popatrz! Ja na "Michaela Vey'a" czaję się już od dłuższego czasu, mam nadzieję, że uda mi się przeczytać to w tym roku ;)! Widocznie HP nie jest dla Ciebie, choć może gdybyś przeczytała książkę z serii teraz - kto wie, może akurat byś się przekonała ;). Pozdrawiam ciepło! ;*

      Usuń
  38. Piękne są na wybrzeżach Skandynawii - to znaczy ulokowane w bardzo fotogenicznym krajobrazie. Te z moich zdjęć stoją na Warmii.

    OdpowiedzUsuń
  39. Potter zaczęłam czytać chyba od trzeciej części i całe szczęście, bo mimo, że kocham tą serię ponad wszystkie inne, to pierwsza część w ogóle mi "nie leży". Jako każde słowo mi tak zgrzyta i nie pasuje. Za to od części trzeciej w górę - mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ach, Potter, seria z którą przechodziłam z klasy do klasy. Mam do niej ogromny sentyment i mimo tego, że mam zwykłe wydanie mam zamiar skompletować i wersje ilustrowane. Z Harry'ego nie można wyrosnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, mam dokładnie taki sam zamiar! ;)

      Usuń
  41. jeju mam sentyment do tej serii książek:) dorastałam z nimi:

    OdpowiedzUsuń