1.23.2016

"Nie patrz w tamtą stronę" Marcin Grygier

     Jestem świeżo po lekturze tej książki i na dzień dobry powiem Wam jedno: jeśli jeszcze kiedykolwiek będę się zapierać przed kryminałami rękami i nogami to... Trzepnijcie mnie mocno w głowę. Proszę. Ta książka dokonała (jak myślałam) niemożliwego. Jestem zaszokowana. Poruszona. Wstrząśnięta. Zachwycona. A to dopiero początek!



"Czy zdarzyło ci się świadomie odwrócić wzrok od ludzkiej krzywdy? A może lubisz patrzeć?"

W Puszczy Kampinoskiej zostają znalezione zwłoki nastolatki. Zbrukane i niekompletne. Taką sytuacją przywitała mnie akcja książki debiutującego rodzimego autora; a później przepadłam. Kompletnie, cała, totalnie. Wiecie jak nie chciałam czytać kryminałów, thrillerów. Jak się wzbraniałam, zasłaniając się sentymentem do klasyki i fantasy. A tu proszę.

Autor zaczyna mocnym uderzeniem, przerażająco prowokująco. Sprawia to, że zostajemy od razu wciągnięci w wir wydarzeń, które jak puzzle powoli zaczynają tworzyć makabryczną układankę. Komisarz Roman Walter - naznaczony osobistą tragedią, ponad czterdziestoletni mężczyzna, skory do alkoholowych uniesień, wraz ze swoją ekipą musi rozwikłać zagadkę, zanim dojdzie do tragicznego finału. Morderca pogrywa powoli, rozmyślnie, nadzwyczaj celnie. Walter, który, jak się okazuje, jest środkiem całego przedsięwzięcia, musi znaleźć w sobie odwagę, by zmierzyć się z powracającymi demonami przeszłości. Jak cień krąży nad nim widmo dzieciństwa, lat młodzieńczych, później szczęśliwego małżeństwa i ojcostwa... To ostatnie zostało mu dwa lata wcześniej brutalnie odebrane, co teraz okazuje się mieć związek z tragedią, której musi się dokładnie przyjrzeć.

Uwielbiam w książkach niezbyt obszerne rozdziały. Ma się wrażenie, że "przeczytam jeszcze jeden i idę spać", przez co książka zostaje wręcz pochłonięta jednym tchem. Autor nie traci czasu na przysłowiowe pierdoły i obfite opisy przyrody. Mamy konkret, który krok po kroku, jak po nitce do kłębka, prowadzi nas do końca, który... Wbija w fotel. Przyznam się szczerze, że czytałam książkę podczas jazdy pociągiem, i miałam wręcz wypieki na twarzy - tak nie mogłam się oderwać i doczekać tego, co będzie dalej, jak to wszystko się powyjaśnia, poukłada. Pan Grygier umie budować napięcie, oj umie. Nie wiedziałam, że mogę być aż tak zapalona do kryminału! Jest dużo brutalności, wstrząsających momentów; ja byłam zaszokowana okrucieństwem bohaterów, ich brakiem skrupułów, wyrzutów sumienia, "bezsercem". Jak wiele zła człowiek może w sobie dusić przez lata, by później zemsta smakowała jeszcze bardziej wybornie? 

Czy patrzyłeś kiedyś na ludzką krzywdę i po prostu udałeś, że jej nie ma?
No właśnie. Ileż w ludziach jest bierności, znieczulenia na tragedię innych... Niemożliwe. Niewiarygodne. Ale tak cholernie prawdziwe. Ta książka uświadamia to tak DOBITNIE, że aż zaczynasz się zastanawiać nad swoim życiem... Komu i w jaki sposób jesteś coś winien... Przyznaję szczerze, że po lekturze długo nie mogłam przejść nad sobą do porządku dziennego. Przeorała mi wnętrze. Naprawdę. 

Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę autora, bo jestem pod wrażeniem tego debiutu. Jeśli tak się zaczyna... No podniósł sobie poprzeczkę, bardzo. Polecam! I kryminałom teraz mówię stanowcze TAK!

OCENIAM: 5/6!

Autor: Marcin Grygier
Tytuł: Nie patrz w tamtą stronę
Wydawnictwo: Prószyński i S - ka
Ilość stron: 448


Mój Kindlak dał radę, jak zwykle w podróży!


Dziękuję za tak liczne zainteresowanie moimi odpowiedziami w ramach LBA! Już niedługo kolejne, bo ciągle ktoś mnie nominuje i nominuje, masakra :D!

Zabieram się za kolejny kryminał; sesja i magisterka nie zające, nie uciekną ;). Jeśli ktoś mówi, że nie ma czasu poczytać książki chociażby godziny dziennie... No błagam, wszystko to kwestia przeorganizowania się w taki sposób, by wszystko pogodzić. Bo da się. Naprawdę. Wystarczy odpowiednie podejście i zaangażowanie! 

Pozdrawiam!

26 komentarzy:

  1. Teraz to mnie zaciekawiłaś! Uwielbiam książki trzymające w napięciu, połączenia kryminałów, thrillerów z nutką psychologii ♥ Na pewno po nią sięgnę!
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że Ci się podobała książka! Cudownie!!! :D
    Chętnie też ją przeczytam - polski autor, kryminał, psychologia... mmm... I like it <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też dawniej niby zapierałam się przed kryminałami. Bo za mroczne, nie dla mnie. Teraz raz na jakiś czas jeden muszę przeczytać. Ten też ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też jestem zachwycona tym debiutem i czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie niesamowicie. Muszę przeczytać po tak wspaniałej recenzji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. A ten jeden punkcik to czemu został zabrany?:>
    Ja teraz czytam lekturę ''Zdążyć przez panem Bogiem''. Króciutka książka, jestem w połowie i niewiele rozumiem-,-. A ja nigdy nie mam na nic czasu i mimo wszystko jakoś z tym żyję!^^
    Czekam na koniec matur, kiedy wreszcie będę mogła czytać to co chcę...<3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ narobiłaś mi ochoty!!! Muszę tę książkę przeczytać! ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurdę, ta książka od przedpremery za mną chodzi. Czytam już kolejną dobrą recenzję. Widzę pozytywne opinie na portalach. Była i jest okazja ją sprawdzić, więc chyba też się skuszę, bo zachęcasz paniczowo Asik. :)

    PS: Podobam mi się to, co napisałaś już poza recenzją. Odnośnie czasu. Jak ktoś coś lubi i mu na czymś zależy to zawsze znajdzie czas, godzinę, dwie, pół. Lubię takie podejście i tak trzymaj zawsze. :)

    PS 2: Ten fajny sprzęcior i książka jako e-book tym bardziej mnie kuszą. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama po sobie wiem, że im więcej mam rzeczy do zrobienia, tym lepiej jestem zorganizowana i ogarnięta. Trzeba podzielić sobie czas i wszystko da się zrobić :). Założyłam sobie czytać chociażby godzinkę dziennie i zawsze sobie jakoś czas znajdę :).

    Książkę mega polecam!

    A Kindle... No sam wiesz ;). Dla mnie do pociągu to idealna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, coś w tym jest. Jak człowiek ma co robić to organizacyjnie jest znacznie lepszy niż ten, kto ma czasu za dużo, a i tak za wiele nie robi. :)

      Spoko. To będę miał tę książkę mocno na uwadze już teraz. :)

      Wiem, wiem. I ty wiesz, że ja wiem, że to fajna sprawa ten czytnik. :P

      Usuń
  11. Dokładnie. Jak nie mam nic do roboty, to czas strasznie ucieka przez palce i w sumie nic się nie zrobi. A im więcej na głowie, tym lepiej zapełniony kalendarz i grafik :))

    Czytaj czytaj, jestem bardzo ciekawa Twojej opinii!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejna osoba tak wspaniale odnosi się do tego debiutu. Mam go w bliskich planach czytelniczych, pasuje też do jednego z wyzwań, w których biorę udział. Z chęcią przeczytam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To nie do końca moje klimaty, ale skoro też jesteś fanką fantastyki to może powinnam się przełamać? ;) To prawda, że sesja nie zając, ale jakoś czuję się winna, jak czytam, a muszę się uczyć... :D. Cieszę się, że mam przynajmniej te 30 minut dziennie w autobusie... :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka mnie bardzo zaciekawiła, już gdy ukazała się w zapowiedziach. Przeczytam z pewnością. Nie ma to jak dobry kryminał.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko wyostrzasz mój apetyt na ten tytuł! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki jest zamiar, autor na to zasługuje! :)

      Usuń
  16. Jak tylko trafisz na dobry kryminał, zawsze jest się wstrząśniętym. Teraz wiem, że to kolejny autor, któremu można zaufać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie udane debiuty to ja rozumiem. Będę miała tę książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tyle już się o nie naczytałam! Intryguje mnie strasznie, zwłaszcza, ze dawno nie przeczytałam dawno dobrego kryminału :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie jestem zainteresowana tą książką, więc raczej jej nie przeczytam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dawno nie czytałam żadnego dobrego kryminału, więc chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym zapoznać się z tą ksiązką. Wydaje się być dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Genialna książka. Aż trudno uwierzyć, że to debiut. Marcin Grygier to zapowiedź wielkiego twórcy. Mam nadzieję, że już wkrótce przeczytam jego kolejną powieść.

    OdpowiedzUsuń