2.29.2016

Na co aktualnie czekam? ZACHCIANKI marca

     Muszę Was przeprosić za moją dłuższą niż zwykle absencję na blogu, ale... Miałam kilka ważnych spraw na głowie; poza tym chyba potrzebowałam oddechu, odpoczynku od... Książek. Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale chyba pewien przesyt czytaniem notatek do egzaminów spowodował ową wszelką niechęć pochłaniania literatury. Na szczęście jednak okres ten mam już za sobą i ponownie pożeram książkę za książką. Wiem też, że ani w styczniu, ani w lutym nie pokazałam Wam moich ZACHCIANEK, ale... Nadrabiam to teraz, przedstawiając Wam trzy skarbki, na które mam ochotę w najbliższym czasie (a ile jeszcze do przeczytania na półce!)

No to lecimy!




Bohaterowie, których łączy wspólny wątek − poczęcie człowieka. 
Każda z tych historii wychodzi poza wszelkie akceptowalne społecznie schematy, a zdarzenia zaskakują ich samych.

Poznajcie pacjentki różowego gabinetu na Chmielnej: Gretę, która desperacko pragnie macierzyństwa, Michalinę, która posuwa się bardzo daleko, aby mieć dziecko, Adrianę, która maksymalnie medykalizuje proces poczęcia córki, Beatę, tradycyjną katoliczkę, która musi zmierzyć się z niebożymi realiami, Honoratę − ofiarę − oraz Agatę, która zachodząc w ciążę, bardzo wiele ryzykuje. Początki życia absolutnie niezgodne z wyobrażeniem ideału. Ciąże, które nie zawsze biorą się z obopólnej decyzji partnerów, nawarstwiają problemy, wiążą się z dużym ryzykiem albo obnażają dodatkowe okoliczności relacji przyszłych rodziców.

A jednak z tych historii wynika coś dobrego – nowy start, nowe możliwości, nowa perspektywa, a przede wszystkim – nowe, kiełkujące życie.

Bardzo pragnę poznać historie tych kobiet, czuję, że nie zawiodę się na tej lekturze! Prószyński wie, co dobre, zwłaszcza jeśli chodzi o cykl "Kobiety to czytają!"

Premiera: 22 marca 2016!

Teraz dwie perełki od Filii:




W szkole średniej byłam młodą, niepozorną artystką.
Nie zauważano mnie. Pomijano. Olewano.
Teraz jestem Arią Watson... „Tą” dziewczyną.
Jedna zła decyzja i zostałam zauważona – przypięto mi etykietkę puszczalskiej. Zostałam zdzirą. Śmieciem. I już nigdy nie będę niewidzialna. Szczególnie dla Leviego Myersa. Był dziwnym chłopakiem o pięknej duszy, który zaakceptował i zrozumiał ukrytą w moim wnętrzu zbolałą dziewczynę. Nie planowałam się zakochać. Jednak czy mogłam oprzeć się jego obietnicom? Przebaczeniu? Przyszłości, o której już prawie przestałam marzyć? Byliśmy rozbici. Poznaczeni bliznami. Byliśmy dziwni i piękni zarazem.

Byliśmy dwiema zagubionymi duszami, które trzymały się jedynej rzeczy mogącej je spoić.

Siebie nawzajem.

Jestem ogromnie ciekawa tej książki, zwłaszcza, że pokochałam autorkę za Kochając pana Danielsa ;). Mam nadzieję, że się nie zawiodę; no i okładka chwyta za serducho, trzeba przyznać!

Premiera: 16 marca 2016!




Eddie, niegdyś zawodowy oszust, po latach został prawnikiem. Uznał, że między tymi dwoma zawodami nie ma wielkiej różnicy.

Minął ponad rok od czasu, gdy Eddie przysiągł sobie, że jego noga nie postanie więcej w sali sądowej. Teraz jednak nie ma wyboru. Oleg Wołczek, osławiony szef nowojorskiej mafii rosyjskiej, kazał założyć na plecy Eddiego bombę i uprowadził jego dziesięcioletnią córkę, Amy. Eddie ma 48 godzin, żeby wybronić Wołczeka w niemożliwym do obrony procesie o morderstwo - musi wygrać i ocalić życie córki.

Działając pod okiem mediów i nadzorem FBI, Eddie musi wykazać maksimum sprytu i wykorzystać dawno nabyte i nie do końca legalne umiejętności. Czy z tykającym na plecach zegarem detonatora uda mu się przekonać sędziów przysięgłych? 

Przegrać proces to stracić wszystko. 

Wiecie jak delikatnie przekonywałam się do thrillerów i kryminałów. Ojj, teraz to się zmienia! Uwielbiam ten dreszczyk grozy, gdy jadę pociągiem i nie mogę się oderwać od książki, a później boję się zasnąć... Koniecznie muszę poznać tę historię!

Premiera: 2 marca 2016!

*

Wiem, że marzec przedstawia się bardziej imponująco, jeśli chodzi o zapowiedzi i nowości, jednak te trzy książki szczególnie przyciągnęły mój wzrok i chęci, jeśli chodzi o zapoznanie się z nimi. Może się uda! Będę wypatrywać! A Wy? Na co czekacie? Pewnie na W ramionach gwiazd od Moondrive'a, co? :D Też oczekuję, ale na powyższe trzy to dosłownie ostrzę ząbki! 

:)

Niedługo recenzja... Thrillera... A tymczasem...

Udanego tygodnia Wam życzę! :)

15 komentarzy:

  1. Art & Soul ogromnie mnie zaciekawiło :) te dwie pozostałe niezbyt ^^ pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie polecam Art&Soul. Miałam okazję czytać oryginał i bardzo mi się podobała, mimo młodego wieku bohaterów. Bardzo się cieszę, że będzie wydana u nas i oczywiście, że okładka nie została zmieniona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ to misz-masz! :D
    I w końcu pojawiłaś się na blogu :3

    I to Pokalane poczęcie~~ Brzmi świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Numery 2 i 3 zainteresowały mnie. Wiedziałam, że jak tylko zajrzę do Ciebie, czymś mnie skusisz. Jednak powzięłam ostatnio pewne postanowienia co do kupowania książek i mam zamiar tego się trzymać. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  5. nr 2 bardzo mnie ciekawi. Chętnie poznam tę historię

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzecia książka zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta druga chyba będzie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio tyle pojawia się nowości, że mam dosłownie ból głowy od tego. Wszystko chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Obrona" zapowiada się jak dobry film akcji, coś dla mnie. Podziwiam Cię za tę pasję czytania. Nawet jak robisz sobie przerwę trudno dotrzymać Ci kroku! A przede mną "Szczygieł" . Pozdrawiam serdecznie ;)) A jak sesja? Masz już wszystkie egzaminy za sobą?

    OdpowiedzUsuń
  10. "Obronę" przeczytam z dużą przyjemnością, to mój klimat i w tej powieści powinnam się odnaleźć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnia książka najbardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem bardzo ciekawa "Obrony" :)

    OdpowiedzUsuń