3.20.2016

"Pokalane poczęcia" Natalia Rogińska [PRZEDPREMIEROWO]

     Mam wrażenie, że temat macierzyństwa pojawia się na rynku wydawniczym coraz częściej; osobiście się cieszę, im więcej takiej literatury - tym lepiej. Warto wiedzieć co w trawie piszczy; sama mamą jeszcze nie jestem, i choć nie planuję zmieniać tego stanu przez najbliższych kilka lat - bardzo chętnie czytam o tym, jak to wygląda u innych. Bez upiększania, koloryzowania, gloryfikowania. Bo szczerość jest ważna, pamiętajcie. 



"W życiu powinniśmy robić to, do czego jesteśmy stworzeni, co kochamy i co nam dobrze wychodzi".

Myślałam, że to będzie kolejna książka, w której pojawi się motyw ciąży, porodu, macierzyństwa i tyle. Koniec. Że będę żmudnie brnąć przez kolejne strony, nie mogąc doczekać się końca... Ależ się myliłam, biję się w pierś i przepraszam. 

Fakt, końca nie mogłam się doczekać, bo przez książkę się płynie; styl tak prosty, tak jasny, tak przesiąknięty w pewnych momentach dobrą dawką ironii, bohaterowie tak różni, tak liczni, a mimo to, tak wyraźnie zarysowani... Za dużo "tak" tak? I dobrze, bo książce tej mówię TAK po stokroć! 

Pierwszym bohaterem, którego poznajemy jest Ireneusz Skrobak - ginekolog, na co dzień pracujący w miejskim szpitalu, po godzinach urzędujący w prywatnym, różowym gabinecie na ulicy Chmielnej. Jego fachowe, a jednocześnie humorystyczne podejście do swoich pacjentek od razu wzbudza sympatię. Niech Was nie zwiedzie ironia jego nazwiska! Skrobak to lekarz z powołania, który zna swoje pacjentki na wylot (no cóż... ;)), dbający o nie rzetelnie; bardzo się stara pomóc, doradzić, wyeliminować wszelkie zagrożenia, staje na wysokości zadania jako dobry ginekolog. Naprawdę sama chciałabym kiedyś na takiego trafić. Przytulne wnętrze jego prywatnego gabinetu, dyskrecja, możliwość zasypania pana doktora gradem pytań, cierpliwość, dokładność - wszystko to sprawia, że mimo wysokiej ceny za wizytę, Skrobak ma grafik pacjentek wypełniony po brzegi.

A kobiet uwielbiających fotel na Chmielnej jest sporo. Naprawdę.

Najpierw przestraszyłam się trochę mnogości bohaterek pojawiających się w powieści; zaczęłam sobie nawet je zapisywać, rozrysowywać łączące je koligacje, jednak szybko tego zaprzestałam. Autorka tak prosto prowadzi nas przez przedstawione historie, że bardzo łatwo się odnaleźć w pozornym chaosie. I tak oto poznajemy kobiety, które różni praktycznie wszystko: wiek, sytuacja rodzinna, materialna, podejście do życia, sposób codziennego funkcjonowania, pozycja społeczna, ale łączy je jedna rzecz (a właściwie dwie): gabinet na Chmielnej i stan, określany jako BŁOGOSŁAWIONY. Greta, Honorata, Agata, Adriana, Zosia, Beata, Michalina, Hanna... Jedna pragnie dziecka za wszelką cenę i nie cofnie się przed niczym, by zajść w wymarzoną ciążę, druga jest ofiarą męża, który traktuje brzuch żony jako żywy inkubator do rodzenia kolejnych dzieci, które "zsyła im Bóg", trzecia mimo ogromnego ryzyka postanawia mimo wszystko urodzić dziecko, czwarta jest kobietą sukcesu, singielką, która nie wyobraża sobie życia w związku, ale usilnie pragnie córki, która przejmie jej biznes, co powoduje decyzję o zapłodnieniu in vitro... Kolejna "łapie na dziecko" poznanego w klubie dwa miesiące wcześniej mężczyznę, którego uznaje za idealnego kandydata do swej ręki, mimo wielu przeciwwskazań; nieznajomość przeszłości Ksawerego niesie z sobą jednak przykre niespodzianki... Następna pragnie zostać surogatką, gdyż uważa, że wynajęcie macicy to najlepszy sposób na szybki zarobek...

„Czasem sobie myślę, że zupełnie nie kumam kobiet, a im głębiej je studiuję, tym głębsza jest moja niewiedza”.

Mimo dużej liczby przeplatanych z sobą historii, które pozornie odcięte od siebie, łączą się w jakiś sposób, bardzo łatwo przejść przez lekturę. Autorka porusza wiele istotnych problemów, takich jak samotne macierzyństwo, problemy z bezpłodnością, kontrowersje wokół in vitro, podejścia do ciąży; czy wszystko podporządkowywać dziecku, czy wręcz przeciwnie - znaleźć czas dla siebie, kwestie wychowywania dziecka przez pary homoseksualne, trudne relacje w rodzinie, związku, itp. Bohaterowie są nad wyraz ludzcy, popełniający błędy, zwyczajni; każdego z nich można spotkać obok siebie, codziennie mijamy takich ludzi na ulicy, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. 

Zakończenie - porodówka spajająca powieść w kompletną całość - dopełniły moich dobrych wrażeń o lekturze. Czuję się emocjonalnie silniejsza, z kłębkiem refleksji dla siebie na przyszłość, wiem więcej na temat macierzyństwa i magii ciąży; bo mimo uciążliwości i trudności, narodziny dziecka to najpiękniejsza chwila w życiu, za którą nie da się nic zamienić i oddać.

To moje pierwsze spotkanie z Natalią Rogińską, jednak na pewno nie ostatnie. Autorka wie, jak chwycić moje serducho i prędko go nie wypuścić ze swoich objęć. POLECAM ;). Klub Prószyńskiego "Kobiety to czytają!" po raz kolejny nie zawiódł!

OCENIAM: 5/6!

Autor: Natalia Rogińska
Tytuł: Pokalane poczęcia
Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 304

PREMIERA: 22 marca 2016!


Za możliwość przeczytania książki przed jej premierą, bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

27 komentarzy:

  1. Czytałam już o tej książce, Twoja rekomendacja również zachęciła mnie do sięgnięcia po ten tytuł - zresztą bardzo lubię książki z serii Kobiety to czytają - nie mam wyjścia - muszę przeczytać!
    Pozdrawiam ciepło Joasiu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria jest świetna, to fakt :), dawno Cię tu Agnieszko nie było, super, że wpadłaś! :)

      Buziak ;*

      Usuń
  2. Bardzo ciekawa recenzja i z pewnością po nią sięgnę.
    A swoją drogą to gdzieś już czytałam na temat tej książki.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam już o tej książce i zapowiada się niesamowicie :) Na pewno po nią sięgnę.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak już co poniektórzy wiedzą, nie za bardzo przepadam za tego typu książkami, ale jakoś tak czuję, że z przyjemnością sięgnęłabym bo tę pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nastawiam się do niej dość pozytywnie ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio stale napotykam się na tę książkę na blogach. Chętnie bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo uwielbiam te książki z KobietyToCzytają też! :) Super koncepcja tej ksiażki, więc chyba się skuszę, bo zapowiada się naprawdę fajnie. Jestem ciekawa.
    Paulinka z
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym być mamą, ale wiem, że to jeszcze nie czas, że powinnam poczekać kilka lat, aż doprowadzę swoje życie do porządku, będę samodzielna i będą miała odpowiedniego faceta, dlatego zadowalam się opiekowaniem dziećmi brata od czasu czy właśnie historiami o macierzyństwie. Jestem bardzo ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, że książka Ci się podobała, ja mam ją dopiero w planach czytelniczych. Mam nadzieję, że mi się spodoba! :)
    Buziaki,
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Ci się spodoba, naprawdę ją polecam! ;)

      Usuń
  10. Ta tematyka zaczyna mnie coraz bardziej intrygować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Do mojego spotkania z tą autorką nie dojdzie, ale już wiem co miałaś na myśli pisząc mi o dzieciach. :) Gratuluję przedpremiery. Świetna sprawa móc czytać przed innymi dzielić się wrażeniami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jest, jak idziesz obok księgarni, książka wystawiona jako premierowa, a Ty już możesz spokojnie powiedzieć "znane, przeczytane" ;p

      Usuń
    2. Hehehe, no tak. :) Ja nie miałem jeszcze takiej przyjemności, chociaż przedpremierowo przeczytałem Steinbecka. :) Ale jeszcze przede mną. :)

      Usuń
  12. Bo szczerość jest najważniejsza :D
    Oj kochana, kochana... lecisz z tymi obyczajówkami o tematyce... dzieci (najpierw "Od urodzenia", teraz nagle "Pokalane poczęcia" - no same tytuły ile mówią xD)

    A tak serio, to też uważam Klub: Kobiety to czytają jako mega udaną akcję wydawnictwa! ;) No a że autorki nie znam... to poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tematyka macierzyństwa w książkach, które obecnie czytam to... Czysty przypadek, moja droga! Ty mi tu nic nie sugeruj :D Ty wariacie mój kochany :))

      Uwielbiam ten klub, Wydawnictwo strzeliło z nim totalnie w dziesiątkę :)

      Usuń
  13. Ciekawy temat w tej książce, mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest to książka, którą zdecydowanie chcę przeczytać. Nie dość, że jestem mamą to jeszcze książka premierę będzie mieć w moje urodziny. To znak! ;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to koniecznie! Zatem wszystkiego najlepszego już teraz! :) ;*

      Usuń
  15. Może być naprawdę ciekawie. Również nie jestem matką i nie wiem, czy chciałabym być. Jednak niektóre tematy po prostu trzeba poruszać i tyle.
    Pozdrawiam,
    Isabelle West

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany, jaki fantastyczny pomysł na książkę! Na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Lektura czeka w kolejce, mam nadzieję, że się nie zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nieczytałam jak dotąd żadnej ksiązki z tej serii ale myśle, że czas to nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka wydaje się być ciekawe, jednak to nie do końca moje klimaty :) A tak poza tym, to nominowałem Cię do LBA: http://mybooktown.blogspot.com/2016/03/liebster-blog-award-10.html. Będzie mi bardzo miło, jeśli odpowiesz na moją nominację :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń