4.27.2016

"W ramionach gwiazd" Amie Kaufman&Meagan Spooner

   

"Kiedy pozostało tak niewiele do stracenia, nawet najmniejsza strata może być druzgocącym ciosem".

Temat kosmosu nierzadko pojawia się w literaturze; sama osobiście niezbyt przepadam przepadałam za gatunkiem science fiction, jednak żeby wskazać jakieś konkretne książki - jeśli chodzi o mnie - byłoby ciężko. Nowoczesne technologie, (nie)daleka przyszłość, ogrom wynalazków, powolne przechodzenie w niepamięć ludzkich odruchów i uczuć... Tak być może będzie wyglądał nasz ziemski los, który nieprzerwanie i niemożliwie szybko pędzi do przodu, nierozerwalnie pociągając nas za sobą. Trzymając w dłoniach W ramionach gwiazd, pierwszą część trylogii Starbound - naprawdę nie wiem, czego się spodziewałam. Nie wiedziałam jednak, że połączenie literatury młodzieżowej z tematyką science fiction może być tak udane.

Ikar to największy prom w galaktyce. Przebywa na nim pięćdziesiąt tysięcy ludzi; w tym córka najbogatszego człowieka, nastoletnia Lilac LaRoux, oraz Tarver Merendsen - młody major, wojenny bohater, który dzięki odwadze zyskał sławę, popularność, a tym samym przepustkę do "lepszego", prestiżowego świata wyższych sfer. Wydawać by się mogło, że tych dwoje pochodzi z kompletnie różnych bajek, jednak w obliczu wspólnego wroga, niejedna okoliczność jest w stanie zbliżyć ludzi... Pokład Ikara bowiem ulega katastrofie, z której uchodzą cało właśnie Lilac i Tarver. Dwójka nastolatków ląduje na obcej planecie; nieznajomej, sekretnej, skrywającej wiele tajemnic, momentami podstępnej oraz... Zapomnianej przez resztę świata. Lilac i Tarver postanawiają odnaleźć wrak rozbitego promu kosmicznego by nadać sygnał ratunkowy, dający jedyną możliwą nadzieję na ocalenie. Muszą jednak zmierzyć się z własnymi słabościami oraz (a może na pewno!) nowymi faktami, które, wcześniej skrzętnie zatajane, teraz wypływają na światło dzienne.

"Zamykam oczy i opieram się ręką o ścianę. Nie stać mnie na to, by stracić nadzieję".

Lilac zaczyna mieć wizje, które, wraz z tajemniczymi "szeptami" kładą się cieniem na kryształowym obrazie ojca dziewczyny. Podobnym omamom zaczyna ulegać i Tarver; wszelkie próby pozyskania prawdy nie są łatwe, jednak dwójka rozbitków nie daje za wygraną. 

Przyznam szczerze, że do samego końca nie wiedziałam, jak skończy się przedstawiona historia; nie jest to z pewnością kolejna banalna i przewidywalna historyjka dla nastoletnich czytelników. Jest akcja, są emocje, niepewność, wahanie, strach; uwielbiana przeze mnie narracja pierwszoosobowa (raz z perspektywy Lilac, raz z punktu widzenia Tarvera) dodaje tylko walorów powieści. Jeśli liczycie na coś niespodziewanego w literaturze młodzieżowej, to polecam ;). Sama z niecierpliwością wyczekuję już kolejnego tomu z serii; podobno cała trylogia ma się ukazać jeszcze w tym roku! 

OCENIAM: +4/6!

Autor: Amie Kaufman&Meagan Spooner 
Tytuł: W ramionach gwiazd
Seria: Starbound
Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte)
Ilość stron: 485
Tłumaczenie: Martyna Tomczak


Za książkę bardzo dziękuję księgarni taniaksiazka.pl

*

Życzę Wam niesamowicie udanej majówki! Ja będę w Gdańsku, wiecie z kim ;)!

15 komentarzy:

  1. Hm hm hm... Sama nie wiem. Mnie akurat jakoś mocno nie ciągnie do wszystkiego, co tam chociaż delikatnie związane z sci-fi... no ale zobaczymy :D Ogólnie może być ciekawe!
    Nie martw się - ja już mam kolejną książkę dla Ciebie do przeczytania (UWAGA! KRYPTOREKLAMA!) - Niebo nad pustynią! Zaczynasz BookToura, maleńka, tak, tak, tak - właśnie TY! I nie ma że nie! :P
    Książka będzie idealna na powrotną podróż pociągiem (sama_wiesz_skąd)!

    Boziuuuu... nawet nie wyobrażasz sobie, jak bardzo nie mogę się doczekać! Jupi, jupi, jupi! Kolejny pościk wspomnieniowy będzie jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaskoczyłaś mnie tą nieprzewidywalnością, bo nie brałam tego tytułu pod uwagę. Teraz się może nad nim zastanowię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją na półce już od dnia premiery, ale jakoś nie mam okazji się za nią zabrać. Muszę jak najszybciej nadrobić zaległości :)
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tymczasem na razie pasuję, ale moze kiedyś po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To kolejna pozytywna recenzja tej książki jaką czytam. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fabuła tej książki w ogóle mnie nie przyciąga, więc spasuję tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przeczytać, bo dużo osób poleca, ale też dlatego, że nie czytałam jeszcze książki, która działaby się w kosmosie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie zbytnio do tej książki nie ciągnie, ale kto wie .;d

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie ksiażka odpada chyba z założenia, bo stała się ostatnimi czasy zbyt przereklamowana. Nie, nie jestem hipsterem książkowym, ale zdecydowanie bardziej wolę wyszukiwać mało znane, nieodkryte lub bardzo znane, chociaż stare powieści niż lecieć za mainstreamem ;)

    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudna jest :D
    Od niej rozpoczęła się moja przygoda z tematyką wszechświata w książkach i to jest cudowne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Science fiction to też zupełnie nie moja bajka. Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm, ja do sci-fi podchodzę z dużą dozą nieufności, bo nierzadko po prostu nie rozumiem co autor miał na myśli i gubię się w tym naukowym słownictwie, technologiach i czym tam jeszcze. Co innego fantasy! Właśnie czytam "Elantris" Sandersona i to jest coś!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele o tej książce słyszałam i większość opinii była pozytywna :) Jak tylko złapię ją w bibliotece zabieram się za czytanie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Udanej majówki! Ja o książce nie słyszałam :(

    OdpowiedzUsuń