6.04.2016

Damsko - męskim okiem o: "Harry Potter i Więzień Azkabanu" J. K. Rowling [WSPÓLNIE]

     Wiem, że minęło już sporo czasu, odkąd cokolwiek opublikowałam, czy zawitałam do Waszych blogowych światów, jednak zbyt wiele rzeczy wzięłam sobie na głowę, przez co doba niestety wydaje się być zbyt krótka ;). Obiecałam jednak kolejny post z cyklu o HP, gdzie wraz z Kamilem z bloga: Świat Bibliofila kłócimy się wzajemnie oceniamy poszczególne książki z serii. Ja okiem starego wyjadacza, który całą sagę ma już dawno za sobą (kilka razy!), a Ciacho dopiero rozpoczyna swoją potterowską przygodę. Kto nie czytał jeszcze tego, co umiemy razem "wymodzić", zapraszam do siebie TUTAJ, a całą resztę do następnych akapitów. Mamy nadzieję, że będziecie się dobrze bawić, czytając nasze damsko - męskie spojrzenie rzucone w magiczny świat ;). 

Zatem do lektury!




ZARYS FABUŁY

Fantastyczna trójka - Harry, Ron i Hermiona rozpoczynają trzeci rok nauki w Hogwarcie. Od samego początku jednak towarzyszy nam aura tajemnic i sekretów z przeszłości; z najbardziej strzeżonego więzienia na świecie - Azkabanu - ucieka szalony morderca, niejaki Syriusz Black, skazany kilkanaście lat wcześniej za morderstwo 12 osób. Z bliżej nieznanych przyczyn Black za wszelką cenę chce odnaleźć Harry'ego oraz... Rona. By chronić Wybrańca, Ministerstwo Magii wysyła do Szkoły Magii i Czarodziejstwa azkabańskich strażników - dementorów, których obecność nie sprawia jednak nikomu żadnej przyjemności. Pojawia się nowy nauczyciel obrony przed czarną magią, niejaki Lupin, skrywający tajemnicę, mającą swoje początki w czasach, gdy on, Black, Snape i... Ojciec Harry'ego uczęszczali wspólnie do Hogwartu... 


OGÓLNE WRAŻENIE

Asia: Zawsze powtarzam, że III tom jest moim NAULUBIEŃSZYM! Bo pojawia się w nim postać, którą pokochałam od pierwszych stron: główny azkabański bohater ;). Nawet mój pies wabi się Syriusz, no nie było innej opcji! No, ale żeby nie było tak czysto o jednym człowieku, to zdecydowanie ta część jest poważniejsza, wydaje mi się, że bardziej przemyślana, dopracowana; pojawia się jeszcze więcej sekretów, spraw z przeszłości, wyjaśnia się wiele rzeczy, zostaje pewne niedopowiedzenie, po którym można spodziewać się więcej i więcej w kolejnych częściach z serii. Wiem, co będzie dalej, ale Kamil, który przeżywa swój potterowski pierwszy raz, pewnie nie będzie mógł się oderwać od następnych książek! :)

Kamil: Zdecydowanie lepszy tom od pozostałych. Poprzednie czytało mi się przyjemnie i dobrze, ale bez większego udziału emocji. Można w zasadzie oba potraktować jako taki wstępniak, bo w 3 tomie mamy już takie konkretne rozwinięcie tego cyklu. Większa ilość wątków i tajemnic, które powoli odkrywane tworzą jedną całość. I w zasadzie zakończenie wychodzi całkiem nieźle, ale z niedomkniętą furtką dotyczącą pewnej postaci, która najprawdopodobniej wróci lada moment, bo nie wierzę, żeby kluczowy (anty)bohater tak po prostu uciekł i już nie wrócił. :)

Asia: No właśnie o tym wspomniałam, dokładnie!


NAJCIEKAWSZA SCENA

Asia: Jak dla mnie, to zdecydowanie scena, gdy Hermiona przyłożyła w pyszczek Malfoy'owi! Sto punktów dla Gryffindoru :D! Uważam, że w tym tomie było najwięcej momentów, gdy buzia sama drgała mi w uśmiechu (a książkę czytałam w autobusie w drodze do pracy, więc czasem ludzie mieli ciekawe miny na mój widok :D); zaskoczenie Ślizgonów, gdy Harry dostał Błyskawicę, lekcje wróżbiarstwa, czy opieki nad magicznymi stworzeniami. No i oczywiście tajemnicze wyprawy Harry'ego do Hogsmeade,

Kamil: Kurde, ja tutaj mam zdecydowanie problem, bo akcji było sporo i tak naprawdę nie potrafię wskazać jednej konkretnej. Mi osobiście bardzo podobały się wątki nauki z Lupinem dotyczące zwalczania bogina i nauka Hagrida z hipogryfami. Bardzo fajna też byłą scena z pojawieniem się w grupie dementorów na boisku. Także, sorry, ale nie potrafię jednej sceny. :)

Asia: No i znowu się zgadzamy, coś mi się tu nie podoba :D!

Kamil: Masz pod łóżkiem mojego chochlika, który Ci podpowiada, co masz pisać, ale oczywiście nie jesteś tego świadoma... :D


NAJLEPSZA I NAJGORSZA POSTAĆ Z KSIĄŻKI

Asia: No oczywiście Syriusz! Chyba nie muszę tego mówić; odważny, wierny, męski, szlachetny, dobry, ale też żartobliwy i z charakterkiem! Człowiek, który gdy jak raz coś rozpocznie, to doprowadzi sprawę do końca :D! Nie wiem, może Gary Oldman dodał coś tej postaci, bo ją uwielbiam i już, totalnie bez dwóch zdań. Druga super postać w książce to Lupin, najlepszy nauczyciel obrony przed czarną magią (tak Kamil, od razu Ci mówię, że lepszego nie będzie... No może w IV tomie, ale to już sam ocenisz ;D), również dobra osobowość, która zapada w pamięć na długo. 

Co do najgorszej postaci, to oczywiście Malfoy, którego szczerze nie znoszę (choć Toma Feltona wprost uwielbiam; dali zdecydowanie za przystojnego aktora do ekranizacji książek), za to wszelkie knucie, intrygi, wyśmiewanie, mądrzenie się na każdym kroku. Generalnie nie lubię ludzi, którzy obnoszą się ze swoją pozycją, wykorzystując wpływy innych (w tym przypadku Draco posługiwał się znajomościami ojca). Irytował mnie też Snape, jednak przez wzgląd na dalsze części sagi, nie mogę powiedzieć o nim złego słowa, oprócz tego, że chciał uniemożliwić Lupinowi otrzymanie posady.

Kamil: Najlepszy zdecydowanie był Remus Lupin. Po Dumbledorze bez wątpienia najfajniejszy nauczyciel. Dobry, przyjacielski, szlachetny, sprawiedliwy.

Najgorsza to Snape. Szalenie mnie denerwuje jego knucie i przeinaczanie faktów. Bardzo się ucieszyłem jak dostał wciry. Denerwowała mnie jeszcze "wróżbitka" Sybilla. W sumie to nie wiem, które z nich bardziej. 

Asia: Co to za określenie "dostać wciry?" Chyba jakieś śląskie? :D

Kamil: A powiem Ci, że nawet nie wiem. Gdzieś kiedyś usłyszałem. :)


PLUSY I MINUSY

Asia: Serio? No Syriusz :D! A tak poważnie, to moim zdaniem ta książka ma same plusy. Za postaci: oprócz Syriusza to i Lupin, za więcej magicznych spraw (typu boginy, wilkołaki, więcej ukazanych lekcji, meczy Quidditcha), za to przemyślane doprowadzenie spraw do końca :). Co do minusów, to przyznaję, motyw tajemniczego łańcuszka Hermiony trochę namieszał mi w głowie, no bo jak to tak się cofać w czasie, ciut to przekombinowane lekko było ;).

Kamil: Minus, który odpowiada za to, że nie wystawiłem pełnej oceny, dotyczy w zasadzie tylko jednego - przewidywalności. Nie zawsze dało się przewidzieć, ale jakoś specjalnie zaskoczony nie byłem. Wątek z "czarnym bohaterem" Blackiem od początku był dla mnie jasny. I to w zasadzie tyle. Jeśli chodzi o plusy to punktuję:

- nowe postaci (Lupin, Black);
- nowe postaci zwierzęce/fantasy (bogin, dementor, hipogryf);
- więcej tajemnicy;
- ostatnie 100 stron ciągłej akcji.


ULUBIONE CYTATY

Asia: 
"Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego!"  
"Uśmiech losu można zobaczyć nawet w tych najciemniejszych chwilach, jeżeli pamięta się żeby zapalić światło".
"Ja nie szukam żadnych kłopotów. To kłopoty zwykle znajdują mnie".

Kamil:  
"Przysięgam uroczyście, że knuję coś niedobrego!"
"Lepiej zginąć niż zdradzić swoich przyjaciół". 


PODSUMOWANIE 

Asia: Tak jak wspomniałam raz czy dwa (albo i ciągle o tym gadam), TA część jest moją ulubioną i do niej wracałam chyba najwięcej razy. Od IV tomu zaczyna się robić dużo poważniej i mroczniej, skończy się zabawa ;). Jest Syriusz, jest Lupin, jest dużo akcji. Poziom utrzymany.

Kamil: Możliwe, że również i moją będzie, bo to naprawdę kawał fajnej książki, w której dzieje się wiele ciekawego, pojawiają się ciekawe postaci, cykl nabiera ogólnie takiego większego rozpędu i wyraźniejszego kształtu. Dwie poprzednie książki to taki wstępniak do tej historii i wiele z osób, które mówiły lub pisały mi, że od tego tomu dopiero zaczyna się zabawa, miały zdecydowanie rację. Jak do tej pory brałem cykl na chłodno, tak teraz jestem naprawdę ciekaw, co wydarzy się dalej. Przede wszystkim z Syriuszem. A patrząc na "Czarę Ognia", która jest ponad 700-stronicową cegłą, liczę że będzie się działo jeszcze więcej. :) 


OCENIAMY: 

Asia: 6/6!
Kamil: +5/6!

Autor: Joanne Kathleen Rowling
Tytuł: Harry Potter i Więzień Azkabanu
Seria: Harry Potter
Wydawnictwo: Media Rodzina
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Ilość stron: 450

*

Na dziś z naszej strony to tyle ;). Podobało się? Chcecie więcej? :D

No i oficjalnie: Ciastek, strasznie Cię przepraszam za moją zwłokę w tym aspekcie; wiesz jak było, trochę mi się pokomplikowało w moim blond życiu. Dziękuję Ci za niesamowitą cierpliwość i wyrozumiałość; że poczekałeś na mnie z recenzją tej książki, że się nie denerwowałeś tak często :P. Że chciałeś to dalej robić ze mną, pisać, konsultować i że nadal chcesz! Dziękuję, współpraca z Tobą to czysta przyjemność. Mam nadzieję, że nie dasz mi "wciry" :D! <3

25 komentarzy:

  1. Skąd ja wiedziałam, że dasz 6/6! Hahaha! :D
    To też i mój ulubiony tom... ale pewnie przez sentyment, ponieważ to właśnie trzeci tom ktoś bardzo chciał mi wcisnąć, a ja z skakałam do niego i mówiłam, że tak oto przeczytałam dwie strony, pięć stron, cały rozdział! Ech... gówniarzem byłam! :D

    Także trzeci tom jest jednym z najlepszych, choć też bardzo lubię czwarty tom! Tam to już całkowicie zrobiło się poważnie! :D

    Co do pozostałych - Asia.. nie tylko ty masz z tym problem, że Malfoya się nie powinno lubić, no ale... Tom Felton! Dlatego ja tym razem zamierzasz zrobić sobie maraton jedynie książkowy, bo jak sobie zrobiłam książka a później film, książka-film... ech... :( za dużo usprawiedliwiania!

    Syriusz jest genialną postać! Razem z Lupinem dodali mi takiej "przeszłości" - drugiego dna w tej opowieści! Wiesz, co mam na myśli!

    No i cytat... jeden z moich ulubionych: "Uśmiech losu można zobaczyć nawet w tych najciemniejszych chwilach, jeżeli pamięta się żeby zapalić światło".

    Całuski :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak wiem, co masz na myśli, bo jesteśmy soul mates, pamiętasz? ;D Nie mogę się doczekać, aż znowu siądziemy sobie przy winku i będziemy nawijać i nawijać i nawijać!

      Usuń
  2. Nie ma sprawy. Życie często powoduje, że pojawiają się nim niespodziewane sytuacje, których nie da się pominąć i trzeba sobie z nimi poradzić. A są to rzeczy priorytetowe, więc inne przyjemności trzeba odłożyć na bok, żeby potem do nich wrócić. Dziękuję również po raz drugi za współpracę i czekam aż sie obronisz i po raz kolejny się "skonfrontujemy". Słownie oczywiście, bez wcirów. :D To do następnego! Buźka.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Dostać wciry" chyba raczej nie śląskie, bo na mazowszu też się mówi. :D Dla mnie określenie jak każde inne, podobnie jak "pawlacz", którego już nie znają w łódzkim (przynajmniej w większości). :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pawlacz to wiem, taka półka u góry w korytarzu tak? :D

      Usuń
    2. Tak, często też nadbudówka nad komandorem. :D

      Usuń
    3. Się uczepili tych wcirów. Chciałem napisać "wpierdol", ale uznałem, że jednak będzie nieładnie. :P

      Usuń
  4. kocham Syriusza, Lupina, nawet Snape'a, kocham cały ten tom ♥ kiedyś za nim nie przepadałam, ale teraz to mój ulubiony.
    uroczyście przysięgam, że jeszcze go przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja póki co ograniczyłem się do obejrzenia całej serii i żałuję, że nie wziąłem się wpierw za lekturę książek. Wielka szkoda. Myślicie bardzo podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W wakacje readup z HP :)) Ciekawe czy przelecę całą serię w tydzień ahahahah

    http://ksiegoteka.blogspot.com/2016/06/najgorszy-booktuber-na-swiecie-pawe.html mega zależy mi na tym, żeby tego posta zobaczyło jak najwięcej osób pliska pomóż ważne ważne ważne!

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, jak już pewnie kiedyś mówiłam, ta część jest niezmiennie i na zawsze moją ulubioną! Czy to książkowa, czy to filmowa...klimat po prostu mnie porywa...hipogryf, Lupin, Syriusz, bogin, dementory...za te wszystkie nowe elementy wielkie ukłony dla pani Rowling! Jak to dobrze, że ma wakacje, przeczytam jeszcze parę gazet i chyba w końcu wezmę się (znowu!) za ten cykl:).

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham Syriusza i mnie, starej babie łezka się w oku kręci gdy ginie :( Lupin też jest świetny, "kupił mnie" swoją troską o Harry'ego. Całą serię przypominałam sobie na przełomie roku, ale chyba w przyszłym roku znów ją przeczytam :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Syriusz jest i moją najulubieńszą postacią z serii...wprost go ubóstwiam.Dla mnie on będzie żył wiecznie...
    Co do trzeciej części mam takie samo zdanie.Jest zdecydowanie dojrzalsza od swoich poprzedniczek...jak i w niektórych aspektach - od swoich następczyń. Bardzo ją lubię :) także za Hardodzioba!
    marcepanowe recenzje

    OdpowiedzUsuń
  10. ach HP:D jak się zawsze czytać to nie można przestać

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak już pisałem u Kamila to powtórzę u Ciebie: bardzo lubię te Wasze wspólne recenzje. Czekam cierpliwie na kolejny Wasz tekst o "Czarze Ognia". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejna świetna wspólna recenzja. Mieliście fantastyczny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę świetnie Wam to wyszło! Zdecydowanie chce przeczytać takie recenzje pozostałych tomów :)
    PS: Powodzenia na obronie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć. Równy miesiąc!

      Usuń
    2. To u mnie niecałe 2 tygodnie do obrony :P A później jeszcze rekrutacja na doktorat :D

      Usuń
    3. Żartujesz?! A z czego? Tzn. co studiujesz teraz i z czego później doktorat? :D

      Usuń
    4. Studiuję chemię materiałową a doktorat też z chemii :D

      Usuń
  14. Bardzo mi się podobają takie Wasze posty, ba powiem więcej! Mam ochotę (w końcu!) zapoznać się z całą serią ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Luuudzie, dziękujemy za tyyyle wspaniałych słów! Nawet nie wiecie jaka to radość czytać komentarze od Was, tym bardziej, że wiem iż Was bardzo zaniedbuję w ostatnim czasie... Ale nadrobię, obiecuję! :)) Podnosicie mnie na duchu niesamowicie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zadowolony z takiego odbioru. :)

      Usuń