7.23.2016

"JESTEŚ MOJA, DZIKUSKO" Agnieszka Lingas - Łoniewska [BOOK TOUR]

   Dziś przychodzę do Was z książką, którą otrzymałam w ramach akcji Book Tour, prowadzonej na blogu u Cyrysi. Od momentu zobaczenia bardzo pozytywnych recenzji Jesteś moja, dzikusko nabrałam ochoty na prywatne spotkanie zarówno z publikacją, jak i autorką - którą również wszyscy chwalili, m. in. za Skazanych na ból. Na własnej skórze chciałam się przekonać, w czym tkwi fenomen pani Agnieszki Lingas - Łoniewskiej; i... Teraz już wiem, zdecydowanie. Ale o tym za moment.

Uwielbiam takie akcje, gdzie czytelnicy mogą wpisywać się w książce, zaznaczać swoje ulubione cytaty, komentować poszczególne wypowiedzi bohaterów, dodawać swoje uwagi... To niesamowicie wzmacnia naszą blogowo - książkową więź; oby więcej Book Tour'ów i to z takimi publikacjami! 

A myślałam, że już wyrosłam z New Adult... 



"Chodzi o to, że na świecie jest wiele zła, a ty jesteś taka piękna i bezbronna, dlatego chcę cię chronić i będę to robił, choćbym musiał powybijać tony zębów, zapewniając dożywotni zarobek protetykom na całym świecie".

Anthony Tolland to zbuntowany osiemnastolatek; porywczy, zadziorny, lubiący używać pięści przystojniak, popularny w swojej polsko - amerykańskiej szkole. Zanim coś powie, nie pomyśli, a rzucone słowa często odnajdują swoje konsekwencje w obitych twarzach, łzach i złości. Antek jednak w głębi serca skrywa mnogość pozytywnych emocji; oddany swojej rodzinie, jest pomocny i wierny swoim prawdziwym przyjaciołom. Pewnego dnia mama chłopaka postanawia przygarnąć pod swój dach córkę koleżanki tragiczniej zmarłej w wypadku. Gdy siedemnastoletnia, zielonooka, z włosami czerwonymi jak ogień tytułowa dzikuska pojawia się w domu Tollandów... Nic już nie będzie takie samo jak wcześniej. 

Powiem szczerze, że gdy zabierałam się za lekturę, nie pomyślałabym, że może okazać się AŻ tak dobra. Zwłaszcza, że do polskich autorów mam lekki dystans; sama nie wiem czemu, po prostu nie przepadam za nimi. A tu proszę, jakże wspaniała odmiana. Kolejna sprawa to gatunek... Myślałam, że po moim rozczarowaniu ostatnią powieścią Colleen Hoover nieprędko wrócę do New Adult. A tutaj... Mamy dosadnie odciśnięty ślad. Jedno jest pewne. O pani Lingas - Łoniewskiej szybko nie zapomnę i już zaczynam szukać innych jej powieści, by móc się w nich zatracać. 

Emocje aż kipią, temperatura zostaje doprowadzona do wrzenia. Charaktery Antka i Natalii ścierają się z sobą wzajemnie; raz się niszczą, by za chwilę się odbudować, rollercoaster wrażeń prowadzi nas raz w górę, raz w dół, zapewniając wypieki na twarzy i niecierpliwość wraz z każdą przewracaną stroną. MIŁOŚĆ nie zawsze jest przedstawiona idealnie, krystalicznie, przejrzyście, niewinnie. Ta prawdziwa nierzadko bywa wręcz destrukcyjna, niosąc druzgocącą dzikość, by móc ponownie się odrodzić w najlepszym tego słowa znaczeniu. Autorka sprytnie przypomina, że młodość wciąż rządzi się swoimi prawami; nie zawsze da się nad wszystkim zapanować, a gdy w grę wchodzą burzliwe, gwałtowne uczucia, rozum przegrywa w przedbiegach. Antek i Natalia przeżywają swoje rozterki, niejednokrotnie szkolni znajomi próbują rozdzielić parę, w czym nie pomaga wybuchowa osobowość chłopaka. Intrygi, tajemnice, ale i lawina uczuć - idealny przepis na dobrą powieść New Adult. I mimo, że sama nastoletnie lata mam już za sobą, to równie mocno przeżywałam historię dzikuski jak sami bohaterowie. Zwłaszcza, że narracja jest prowadzona pierwszoosobowo - przez co możemy wniknąć w głowę Antka, rozbierając jego myślenie na czynniki pierwsze. 

"(...) gdzieś we wszechświecie istniały dwie części jakiejś całości. Szukały się, odnalazły, na początku nie mogły się w siebie wpasować, szukając prawidłowego, idealnego układu. Lecz po wielu trudach wreszcie im się to udało i stanowią teraz jedną, dopasowaną całość, której nikt i nic nie pokona ani nigdy nie rozłączy".

 Podsumowując, pani Agnieszka ujęła mnie przedstawioną przez siebie historią, rozbudzając apetyt na więcej. Na pewno obok jej kolejnych książek nie przejdę obojętnie. Książkę bardzo polecam nie tylko młodym czytelnikom, ale i każdemu, kto zechce powrócić w lata młodości by przypomnieć sobie, jak bywają piękne i burzliwe zarazem. 

OCENIAM: 5/6!

Autor: Agnieszka Lingas - Łoniewska
Tytuł: Jesteś moja, dzikusko
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 318






Za książkę bardzo dziękuję  Cyrysi oraz  Autorce. Cały regulamin akcji Book Tour znajdziecie tutaj.

13 komentarzy:

  1. Przeczytałaś tę książkę?! Wow! Nie wiedziałam, że bierzesz udział w tym Book Tourze :D Dobrze, dobrze! To znaczy, że wracasz do książek na dobre! :D

    Co do książki - pojęcia nie wiem, czy przeczytam, ponieważ akurat do tej autorki podchodzę z rezerwą po przeczytaniu "Szpilek...", ale pożyjemy, zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przeczytałam i jest naprawdę dobra! :)

      Usuń
    2. To możeeee możeeee.... :3

      Usuń
  2. A ja czekam aż do mnie przywędruje tak książka z właśnie tego Book Touru . ;D Ja odkąd pamiętam uwielbiam Panią Agnieszkę za jej powieści,zawsze są przesycone emocjami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ksiązka po prostu cudna. Zresztą już tak mam, że ksiązki tej autorki mnie wprost przyciągają

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za udział w mojej zabawie. I bardzo się cieszę, że książka przypadła Tobie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi miło, serdecznie dziękuję :) Jako ciekawostkę dodam, że była to pierwsza powieść, jaką napisałam w życiu. Przeleżała w "szufladzie" dobre sześć lat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Twoimi słowami, książkę spokojnie można polecić nie tylko młodym ludziom. To kawałek pięknej historii miłosnej. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Twoimi słowami, książkę spokojnie można polecić nie tylko młodym ludziom. To kawałek pięknej historii miłosnej. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety z autorką mam niezbyt miłe wspomnienia po lekturze "Obrońcy Nocy" więc na razie za twórczość tej Pani podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo dobrego czytałam o autorce, ale jej książek nie miałam jeszcze okazji poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie ta książka wygrywa w kategorii "najbardziej pretensjonalny tytuł".

    OdpowiedzUsuń