7.17.2016

"MIMO MOICH WIN" Tarryn Fisher

     Jeśli wydaje się Wam, że uczucie, którym określamy MIŁOŚĆ, zawsze jest krystalicznie czyste i piękne, to jesteście w dużym błędzie. Jeśli myślicie, że kochać można tylko w jeden sposób - namiętny, pożądliwy, niewinny - ponownie zastanówcie się dwa razy. Bo Mimo moich win udowadnia, jak bardzo wiele twarzy mogą mieć emocje.



"Byłam emocjonalną debilką. Wykopywałam, wypychałam i wyrzucałam innych ze swojego życia, żeby nie mogli mnie zranić".

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam zapowiedź tej książki (jak i całego cyklu), pomyślałam: muszę ją mieć. Później jednak nadeszły refleksje, że przecież ta publikacja jest tak reklamowana, jak swego czasu Dziewczyna z pociągu; że może to po prostu przerost formy nad treścią? Że skoro okładka krzyczy do mnie z każdej możliwej strony, to może nie warto? Ale sam zarys fabuły kusił mnie na tyle mocno, iż dodałam ową pozycję do moich zachcianek czerwcowych i... Dostałam tę książkę w prezencie. Cóż było robić; skoro w końcu sama znalazła się w moich rękach, to jak tu jej nie przeczytać i samej się nie przekonać o co tyle szumu? 

Główną bohaterką i jednocześnie narratorką powieści jest Olivia Kaspen. Dziewczyna na wskroś irytująca i wielu aspektach bezczelna do granic możliwości. Jej zachowania to istny rollercoaster, więc emocji mi nie zabrakło. Olivia opowiada nam o swojej teraźniejszości, gdy w jej życiu pojawia się ponownie Caleb Drake, oraz o przeszłości, gdy spotkała go po raz pierwszy. Ile razy człowiek jest w stanie skłamać, by dopiąć swego? Ile błędów można popełnić, by w końcu wyjść na prostą? Jak daleko można się posunąć, by osiągnąć swój cel? Jak bardzo można skrzywdzić innych ludzi, by zadowolić samego siebie? Jak okrutnie bolesne może być przywiązanie do drugiego człowieka? I czy serce naprawdę można oddać tylko raz?

Co chwilę zmieniałam opinię o tej książce. Najpierw wydawała mi się oszałamiająca, później infantylne zachowanie Olivii doprowadzało mnie do szału, bym później ponownie mogła stwierdzić, że fabuła jest na tyle oryginalna, iż zasługuje naprawdę na słowa uznania. I na tym poprzestańmy. Pomysł tak bardzo inny od tego, co już było; Olivia po trzech latach spotyka Caleba - chłopaka, którego zraniła do granic możliwości. Teraz los stawia go na jej drodze ponownie. Tylko, że Caleb... Cierpi na amnezję po wypadku samochodowym. Co robi Olivia? Sami się domyślcie. Jednak jej zachowania szybko zostają przejrzane przez Leah, obecną partnerkę Caleba, która podobnie jak Olivia, nie cofnie się przed niczym, by walczyć o serce ukochanego. Ja powiem tylko od siebie tyle, że dawno nie czytałam historii o tak wielkiej krzywdzie; o sercu, które nie umiało kochać, albo kochało za bardzo, o ranach, które nie umieją się zabliźnić przez lata, o uczuciu, które nie może odejść, by dać szansę nowemu, o ciągłej pokusie, stającej na drodze bohaterów, o przeszłości, która boleśnie wraca jak bumerang, o przyszłości, która wydaje się jeszcze bardziej raniąca... Mówi się, że kłamstwo ma krótkie nogi; tutaj kłamstw jest tyle, że człowiek się już sam gubi w tym, co jest prawdą, a co oszczerstwem; zwłaszcza, że Olivia ma do siebie krytyczne podejście i nie szczędzi pod swoim adresem złych słów. Co z kolei nie idzie w parze z jej zachowaniem; byle tylko zamącić i postawić na swoim...

"Człowiek jest tak dobry jak osoba, którą kocha najbardziej".

Mimo moich win to pierwsza część trylogii Love me with lies. Mogę powiedzieć już teraz, że z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnych tomów (Mimo twoich łez, Mimo naszych kłamstw), pisanych z perspektywy Leah i  Caleba. Pani Fisher miała niebanalny pomysł na ciekawą historię; oby tak dalej w kontynuacji! Myślałam, że ta książka jest przereklamowana i że będę musiała napisać o niej kilka negatywnych słów. Nic bardziej mylnego. Owszem, swoje wady ma (np. wcześniej wspomniane infantylne zachowanie głównej bohaterki), jednak pozostałe kwestie to same plusy. Oryginalność, powiew świeżości na tle innych historii miłosnych, nieprzewidywalność w opisywaniu uczuciowego trójkąta. Jest ciekawie. Czekam na więcej.

OCENIAM: 5/6!

Autor: Tarryn Fisher
Tytuł: Mimo moich win
Cykl: Mimo moich win (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 308
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski

Panie Darcy, dziękuję za ów prezent ;).

20 komentarzy:

  1. Dla mnie ta książka to stanowcze NIE, z resztą pisałam w recenzji dlaczego. Nie potrafię zrozumień jej fenomenu, po takiej strategii marketingowej spodziewałam się więcej ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Może mi się spodoba, kto wie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spotkałam się z negatywnymi i pozytywnymi opiniami. Chciałabym sięgnąć po tę książkę, ale póki co muszę odkopać się z zaległości :) brzmi ciekawie. Zobaczymy, czy rozgłos był wart jakości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam Ci szczerze, że ja akurat jestem i byłam jakoś sceptycznie nastawiona do tej powieści. No ale skoro Tobie się spodobała, to powinnam dać szansę tej historii :)
    Nie teraz, nie, kiedy jest na nią taki szum... ale w przyszłości postaram się wziąć książkę do rączek i przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Od Pana Darcy'ego :P? Książkę chętnie przeczytam, aczkolwiek nie jest to taki mój must have. No i obawiam się Olivii, wiele recenzentów wspominało, że nierzadko była denerwująca...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ mnie ta pozycja intryguje! Zwłaszcza ta cała otoczka, która wokół niej powstała, bardzo do mnie przemawia. Muszę ją koniecznie zdobyć i przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się, autorka i mnie bardzo zaciekawiła pierwszą częścią. Równie niecierpliwie czekam na kontynuację. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uuu nie znam ale brzmi interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś dla mnie, muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapisałam tytuł! Przeczytam koniecznie!:3

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i przyznaję, że zakręcona jest to opowieść :) Bohaterów i ich działania trudno ocenić, ale myślę, że para była siebie warta - trafił swój na swego dlatego tak się wszystko potoczyło. Nie mogłam tylko uwierzyć w to, co Olivia zrobiła w ramach odwetu za zemstę (historia z tym hotelem)...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem świeżo po lekturze i książka przypadła mi do gustu. Jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów. Mnie Olivia przypadła do gustu. Właśnie takiej bohaterki poszukiwałam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też bardzo czekam na dalsze części - myślę, że nie będzie tam licealnych czasów, za to dużo dorosłych ciosów i zwrotów akcji. Raczej nie będzie schematycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja opinia o tej książce jest nieco inna ;) Ja nie mogłam znieść zachowania Olivii, miałam ochotę ja udusić i zamknąć w psychiatryku, bo tam było jej miejsce ;P Nie sięgnę po kolejny tom. Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. juz sama nie wiem jak mam reagowac na ta ksiazke :D tu dobrze tam zle i co ja mam poczac? sama chyba przeczytac :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolejna pozytywna recenzja tej książki, być może kiedyś i ja do niej sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow, fabuła rzeczywiście bardzo ciekawa :) cieszę się, że są jeszcze kreatywni autorzy z pomysłami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka budzi we mnie mieszane uczucia, jak narazie czeka na półce na swoją kolej. Możliwe,że jeszcze w te wakacje w koncu uda mi sie do niej zabrać. :)
    http://themessofbookie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja przyjaciółka naprawdę skrytykowała tę książkę... Zachowanie bohaterów uważała za dziecinne i cóż... Jestem niestety na NIE :(
    Ale cieszę się, że książka Ci się podobała - Twoja recenzja jest naprawdę świetna.
    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń