8.17.2016

Zasłuchana WK! [cz. 1]

     Zaczynam nowy cykl; jako, że zapowiedziałam kilka zmian, to i oto mamy. Uwielbiam coś podobnego na Waszych blogach, bo często odkrywam piosenki, których wcześniej pewnie bym nie usłyszała - a o czym dokładnie mowa? O muzyce. A dokładniej o tym, że raz w miesiącu będę chciała podzielić się z Wami swoim gustem muzycznym; a że jest on specyficzny... Nawet bardzo, to... 

Niejeden raz różne piosenki po prostu zapętlają mi się na 'jutubach', przez co czasem wychodzą z tego naprawdę ciekawe efekty. Idealnie kompletne 10 utworów, które są męczone przeze mnie w jednym miesiącu. Czyli zapraszam na odsłonę number one z cyklu "Zasłuchana WirtualnaKsiążka"! ;)



Rumuńskie hity pokochałam dzięki pani Innej (którą na pewno znacie); powyższy "Condimente" zapętlam i zapętlam - jak już raz wejdzie w głowę, nie chce wyjść.

*

Teraz na tapetę pójdzie kilka piosenek, które poznałam dzięki zajęciom z zumby <3! Bardzo żałuję, że od połowy sierpnia nie będę już chodzić na siłkę, do której uczęszczałam - minusy przeprowadzki w inną dzielnicę Krakowa. Zapisuję się jednak na nowy fitness, gdzie mam nadzieję, zajęcia będą prowadzone równie profesjonalnie i z PASJĄ! Zobaczcie, do czego tańczę!









*

Teraz utwór, który chodzi za mną od momentu pojawienia się w radiu; uwielbiam Seana Paul'a, miałam kiedyś na jego punkcie lekką obsesję. W połączeniu z wokalem Sii daje niesamowity rezultat. 



*

Teraz posłuchajcie piosenki, którą pokazała mi koleżanka w pracy. Podobnej muzyki słucha mój brat - dawniej bardzo krytykowałam jego gust muzyczny; ale teraz, po odsłuchaniu tegoż oto utworu... Biję się w pierś i przepraszam! Słowa, słowa, słowa!

"Wszystko siedzi w Twojej głowie!"



*

Teraz moja słabość do Pitbulla. No nic nie poradzę, że uwieeelbiam takie muzyczne klimaty!



*

No i na koniec, z racji tego, iż wyjechałam na wakacje w najcudowniejsze miejsce na świecie... To zapodaję Wam kilka kawałków, dzięki którym zakochałam się jeszcze bardziej w Chorwacji. Ujęła mnie tymi rytmami i klimatem imprez... <3





*

No i to by było na tyle z mojego lipca, uwierzcie, chyba nikt nie nabił tyle wyświetleń tym piosenkom co ja w zaciszu mojego domostwa ;). Pętla za pętlą; łapcie i słuchajcie ile się da, zamierzam serwować tu tylko pozytywną i naładowaną optymizmem muzykę! 

Trzymajcie się ciepło!

9 komentarzy:

  1. Narobiłaś mi ochotę na zumbę :D Potańczyłabym sobie :p
    Ooo! Uwielbiam duet Sii i Seana Paul'a - są niesamowici razem! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ićććć...
    Zumbę mi tylko przypomniałaś i teraz gubię się na YT, poszukując coraz to kolejnych układów tanecznych! :P
    Ja chcę na Zumbę!!! :(

    A co do chorwackich rytmów - dołącz do listy jeszcze "Tsunami" Jelena Rozga no i "Italiana" Severina!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię twórczość Sii :) jest taka specyficzna i łatwo wpada w ucho. Co do rumuńskich hitów, to jakoś nie dziękuję, aczkolwiek Inna jest całkiem w porządku :) http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Sia i ZBUKU! <3 Uwielbiam ich! A ZUMBA też ma fajne klimaty, chciałam chodzić na zumbę, ale niestety nie stać mnie na lekcje Pana Jopka, a już brałam udział, jak był u nas w szkole i zbieraliśmy pieniądze dla chłopaka chorego. ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo energetyczne i pozytywne kawałki :-) Zumba również cieszy- jak każda zresztą aktywność fizyczna. Ja zaczęłam zdecydowanie spokojniej- od jogi, która jest idealna na mój zbolały kręgosłup ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też kręgosłup coraz częściej dokucza i myślę właśnie nad jogą, co by go trochę naciągnąć ;D.

      Usuń
  6. Jakie optymistyczne i energetyczne kawałki:). Takie akurat na impreskę:). Z rumuńskich klimatów to jak najbardziej Inna, ale także Alexandra Stan i Dan Balan<3. Też mają ciekawe piosenki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super piosenki, teraz nie tylko Ty będziesz im nabijała wyświetleń hehe. ;) A Zumbe uwielbiam. <3
    Pozdrawiam. ;**

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie poznać Twój gust muzyczny. Mój potężnie odbiega od Twoich upodobań, jednak naprawdę ciekawie jest czasem posłuchać czegoś innego...

    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń