9.24.2016

Liebster Blog Award 6#2016

     Dziś przychodzę do Was z szóstą nominacją do LBA; bardzo się cieszę, że są blogerzy, którzy chcą się czegoś więcej o mnie dowiedzieć - sama z własnego doświadczenia wiem, że lepiej czyta się recenzje osób, które są jak najbardziej realne prawdziwe, czasem coś o sobie napiszą itp. W poniższym poście odpowiadam na pytania Łowczyni Książek (wybacz, że tak późno, ale wiele się teraz dzieje!)

Chodźcie. Zaczynamy.

1. Podaj tytuł piątej książki z twojej biblioteczki. Jest fajna, czy raczej za nią nie przepadasz?

Piątej, w sensie piątej w kolejności na półce? Co jakiś czas ustawiam sobie książki na półkach, w różnej kolejności, według różnych kryteriów, więc często się to zmienia, ale na dzień dzisiejszy... Jest to "Najdłuższa podróż" Nicholasa Sparksa. Przepadam zarówno za autorem, jak i ową książką - uważam, że to jedna z jego najlepszych, przy okazji gorąco polecam!

2. Jesteś w jakichś książkowych fandomach?

Przyznam się szczerze, że chyba nie. Raczej nie udzielam się na stronach autorów czy konkretnych książek; aczkolwiek bacznie obserwuję co się tu czy tam dzieje ;).

3. Twoje ulubione książkowe zwierzę?

Oczywiście czarny pies - Łapa, Syriusz Black - z "Harry'ego Pottera"! Mój zdecydowany faworyt, nie tylko zwierzęcy, ale i postaciowy, jeśli chodzi o ulubionych bohaterów z książek! Nawet mój osobisty domowy pies nosi imię Syriusz, coś więc to musi znaczyć. No i generalnie uwielbiam psy - to jedyne zwierzęta jakie uznaję w domu, tyle.

4. Najbrzydsza okładka w Twojej biblioteczce?

Nie posiadam takowej ;). Nie no, żartuję, wiadomo, zdarzają się brzydsze okładki książek, jednak chyba mam w sobie coś z estetki kobiety lubiącej piękno i wybieram najczęściej publikacje, które cieszą nie tylko duszę, ale i oko. Może to syndrom sroki, bo niby wygląd nie ma znaczenia, ale tak naprawdę dobrze mieć ładne rzeczy u siebie na półce. Do tych najgorszych moich okładek zaliczyć muszę więc chyba "Tajemnicę rodu Sogliano" - jest jakaś taka... Nie w moim stylu, kompletnie.

5. Najgrubsza książka, którą przeczytałaś?

Proste! "Harry Potter i Zakon Feniksa" - ponad 1050 stron ;)! I żeby było śmieszniej - pochłonęłam tę książkę w jedną noc. Mam nadzieję, że niedługo będę miała okazję zrobić to ponownie, o ile Ciacho będzie chciał robić jeszcze ze mną wspólne recenzje z cyklu o HP.

6. Co najbardziej lubisz umieszczać na swoim blogu?

Wiadomo, recenzje. W końcu po to powstała WK, bym mogła dzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat danej książki. Jednak lubię czasem też dodać coś od siebie, np. jakiś osobisty wywód na temat swojej codziennej egzystencji ;D. Tak jak wspomniałam wcześniej, wydaje mi się, że przez takie prywatne wstawki jestem bardziej wiarygodna. Jestem?

7. Czytasz fanfiction? Jeśli tak, to o kim?

Dobre pytanie! Swoją przygodę z blogosferą, czyli jakieś prawie 10 lat temu, zaczynałam właśnie od czytania fanfick'ów, głównie związanych z HP; ba! Sama nawet tworzyłam historię Dramione! Jak sobie teraz o tym pomyślę, to aż mi słabo, ale bardzo to uwielbiałam... Niektórzy mogą mnie kojarzyć z bloga ForbiddenWhisper, ale to było wieki temu, więc nie zdziwię się, jak nikt już o tym nie będzie pamiętał. Ale motyw uczucia pomiędzy Hermioną Granger i Draco Malfoy'em jest wciąż żywy w moim serduszku.

8. Czy jest taka książka, którą przeczytałaś dwa razy?

DWA razy? Wiem, że HP przeczytałam kilkanaście razy, mam zamiar i w tym roku ponownie to zrobić do końca ;). Ale tak dwa dwa? To chyba "Dumę i uprzedzenie" i "Rozważną i romantyczną" Jane Austen. Ale na dwóch razach na pewno się nie skończy.

9. Twoja ulubiona książkowa kraina?

No Hogwart, nie oszukujmy się. Wciąż czekam na list.

10. Która książkowa bohaterka mogłaby zostać Twoją przyjaciółką?

O! Wiadomo, Hermiona, bo to kujonka i mogłabym się wiele od niej nauczyć. Lisbeth Salander z "Millennium" Larssona, ale ona chyba by nie chciała być moją przyjaciółką, bo jest dośc specyficzną osobą... No i oczywiście Lizzy z "Dumy i uprzedzenia"!

11. Twoja książkowa MIŁOŚĆ?

Pan Darcy. Tylko i wyłącznie. O Boże. Jak oglądam ekranizację z Matthew Macfadyen to aż mam ciarki! <3 I nie, nie, Colin Firth wcale nie jest lepszy w tej roli.

*

Dziękuję Łowczyni Książek ze świetne pytania; wiem, że pewnie jesteś lekko zawiedziona, bo większość opiera się na HP, ale cóż, no... ;). Ja tradycyjnie nie nominuję nikogo, jeśli chcecie odpowiedzieć na powyższe pytania u siebie - dajcie mi tylko linka, na pewno przeczytam! I nie, odpowiadając na pewne pytania - nie zaniedbuję bloga, po prostu staram się ogarniać swój kalendarz, i walczę z czasem. Pozdrawiam! ;)

13 komentarzy:

  1. Och, ja też kocham pieski i bardzo kiedyś chciałabym mieć takiego labradora, golden retviera czy też husky / malamute, o których marzę od wielu lat<3. Masz może jakieś zdjęcie Syriusza??
    Draco i Hermiona...to byłoby coś, zważywszy na nietypową postać Malfoya...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. 1050 stron w jedną noc! Fantastyczny wynik! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię Harry'ego. lubię Millenium, bardzo lubię Jane Austen i ekranizację "Dumy i uprzedzenia", ale preferencje aktorskie mam jednak inne - Colin !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łapa jest cudowny! <3 Zakon Feniksa to straszna cegła, ale uwielbiam tę część, kocham każdą część.
    Jeśli chodzi o Sparksa to czytałam ''Ostatnią piosenkę'', a ''Najdłuższa podróż'' już czeka na swoją kolej. :3

    Super odpowiedzi,
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja czytałam i cegły po 1400 stron, ale do głowy by mi nie przyszło pochłonąć ich w jedną noc! :D u mnie akcja Harry'ego musiała się rozwijać w odpowiednim tempie, nie mogli w ciągu 24h rozpocząć i zakończyć roku w Hogwarcie :D
    kocham te wszystkie nawiązania do Pottera i Hogwartu ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Łapa to też moje ulubione zwierzę:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Lisbeth Salander z "Millennium" jest świetna - inteligentna bohaterka z jajami :D
    Najgrubsza książka przeze mnie przeczytana to chyba "Droga królów" Sandersona - licząca jakieś 950 stron - cudowna powieść :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też jestem okładkową sroką, przyznaję się bez bicia. Za to nigdy nie byłam i nadal nie jestem fanką HP. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe pytania i odpowiedzi.
    Moja najgrubsza książka liczyła sobie coś koło 860 stron, więc podziwiam, że dałaś radę przeczytać ponad tysięczno-stronicową powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ad 5.: Myślę, że będzie chciał. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam na Waszą wspólną recenzję - dawno już takiej chyba nie było :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasami wracam do niektórych książek, teraz rzadziej, ale kiedyś bardzo chętnie czytałam niejako po dwa razy. Nie wspominając o Anie z Zielonego Wzgórza, najbardziej chyba przeze mnie eksploatowanej książce. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dramione ._.
    Muszę koniecznie sama wstawić nowe LBA szczególnie, że zostałam wcześniej nominowana ^^
    Syndrom sroki taki typowy dla książkoholików ;)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń