10.31.2016

ZACHCIANKI listopada!

     Tradycyjnie zapraszam na odsłonę kilku wybranych przeze mnie książek, które w tym miesiącu baaardzo chciałabym ujrzeć na swojej półce (na której już brakuje miejsca, tak swoją drogą ;)). Tym razem udało mi się przejrzeć oferty wydawnictw na czas, a nie tak jak w październiku, dopiero w trakcie miesiąca. Kto zatem ma chwilę, niech rozsiada się wygodnie i notuje, może akurat coś Wam się spodoba. Zapraszam!

Publikacji spodobało mi się dokładnie TRZY. Oczywiście coś od Filii, która niejednokrotnie mnie zaskakuje; uwielbiam książki z tego wydawnictwa, gdyż są zawsze dopieszczone i dopracowane pod każdym względem. Następnie coś od Prószyńskiego, i to nie byle co, bo sam TOLKIEN! Tak, tak, Tolkien, z którym dawno nie miałam do czynienia, ale bardzo chętnie to zmienię. Znalazło się też coś od Zysku; coś już świątecznego! Historia PRAWDZIWEGO MIKOŁAJA, którą koniecznie muszę poznać! Te trzy perełki bardzo chciałabym przeczytać w tym miesiącu, jednak na półce mam już tyle nowych książek, m. in. z Targów Książki w Krakowie, że głowa mała! Istne szaleństwo. Nic tylko czytać i czytać ;). 

Na pierwszy ogień idzie Filia:




Jej oczy szeroko otwarte. Usta rozchylone, jak gdyby miała przemówić. Ciało zamarznięte w lodzie. 
A to dopiero początek. Kiedy młody chłopak odkrywa w londyńskim parku zamarznięte ciało kobiety, detektyw Erika Foster zostaje wezwana, by poprowadzić śledztwo w sprawie morderstwa.

Ofiara, piękna członkini londyńskiej socjety, wiodła pozornie idealne życie. Jednak kiedy Erika zaczyna drążyć, łączy ze sobą fakty między tym, a innymi zabójstwami – ktoś pozbawił życia trzy prostytutki. Wszystkie trzy uduszono, związano im ręce w przegubach i wrzucono je do wody.

Ostatnie dochodzenie Eriki poszło fatalnie, a w jego rezultacie zginął jej mąż. Kariera pani detektyw wisi na włosku, a ona sama mierzy się nie tylko ze swoimi demonami, ale też z mordercą bardziej przerażającym niż wszystko, z czym do tej pory miała okazję się mierzyć. Czy uda jej się dotrzeć do seryjnego mordercy zanim ten uderzy ponownie?

Jakie sekrety kryje dziewczyna w lodzie? Detektyw Erika Foster dorwie psychopatycznego mordercę. Nieważne, jak to się dla niej skończy.

Premiera: 9 listopada 2016!

Prószyński:



„Opowieść o Kullervo” to niepublikowana dotąd opowieść fantastyczna J.R.R. Tolkiena. Jej bohater jest chyba najmroczniejszą i najbardziej tragiczną spośród wszystkich stworzonych przez niego postaci. „Nieszczęsny Kullervo”, jak nazywał go Tolkien, wychowuje się w gospodarstwie swego wuja Untamo, który zabił mu ojca, porwał matkę, a w dzieciństwie trzy razy usiłował pozbawić go życia. Trudno się dziwić, że młody chłopak wyrasta na pełnego gniewu i goryczy samotnika – kocha go tylko siostra Wanōna, a strzegą magiczne moce czarnego psa Mustiego. Untamo, choć sam też włada czarami, boi się bratanka i sprzedaje jako służącego kowalowi Asemo. Kullervo zaznaje tam nowych upokorzeń ze strony żony kowala i w odwecie doprowadza do jej śmierci. Postanawia powrócić do domu i wywrzeć zemstę na zabójcy swego ojca, jednak okrutne przeznaczenie kieruje go na inną, mroczną ścieżkę i prowadzi do tragicznego finału.

Tolkien stwierdził, że „Opowieść o Kullervo” była zalążkiem jego pierwszych prób tworzenia własnych legend. Niewątpliwie Kullervo był pierwowzorem Túrina Turambara, tragicznego bohatera „Opowieści o dzieciach Húrina”, jednej z najbardziej przejmujących historii składających się na legendarium „Silmarillionu”. Odczytana z rękopisu Tolkiena i opublikowana tu wraz z notatkami autora oraz jego szkicami na temat fińskiego eposu „Kalevala”, który stanowił główne źródło inspiracji pisarza – „Opowieść o Kullervo” okazuje się jednym z najważniejszych, choć głęboko ukrytych fundamentów wykreowanego później przez Tolkiena świata. Jej związki z głównymi dziełami autora „Władcy Pierścieni” przedstawia w szkicu, dołączonym do zredagowanych przez siebie materiałów, Verlyn Flieger, znana badaczka twórczości Tolkiena.

Premiera: 8 listopada 2016!

Zysk:



Uwierz w niemożliwe! Oto prawdziwa historia Świętego Mikołaja.

Jeśli jesteś jedną z tych osób, które sądzą, że rzeczy niemożliwe nie istnieją, natychmiast odłóż te książkę. Są w niej bowiem wyłącznie rzeczy magiczne i niemożliwe. Jesteś wciąż z nami? To dobrze. (Elfy byłyby z ciebie dumne.) W takim razie zaczynajmy…

W małej chatce w głębi Finlandii mieszka Mikołaj. Chłopiec żywi się czerstwym chlebem, a jego jedyną zabawką jest lalka wyrzeźbiona z rzepy. Mimo to jest radosnym i szczęśliwym dzieckiem, które mocno wierzy w magię. Wszystko zmienia się, gdy jego ojciec rusza na Daleką Północ, by znaleźć dowód na istnienie wioski elfów. Mikołaj zostaje pod opieką okropnej ciotki Karlotty, która zrobi wszystko, by tylko uprzykrzyć mu życie. Gdy po trzech miesiącach tata nie wraca do domu, chłopiec wyrusza na jego poszukiwania. Nie wie jeszcze, że właśnie zaczyna największą przygodę swojego życia...

Skąd się wziął Święty Mikołaj? Jak doszło do tego, że człowiekowi udało się zaprzyjaźnić i zamieszkać z elfami? No i kto wymyślił, by wszystkie dzieci z całego świata w Święta Bożego Narodzenia dostawały prezenty? Jeśli jesteś ciekawy tych odpowiedzi (wiem, że jesteś – wszyscy jesteśmy!), wyrusz z nami w tę fascynującą, świąteczną podróż.

Premiera: 7 listopada 2016! 

PS Kto z Was ma ochotę na coś z powyższej trójki? :)

10 komentarzy:

  1. Raczej mnie nie kuszą... Ale jakąś świąteczną książkę bym chętnie na zapas znalazła

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic nie zainteresowało mnie zbyt mocno. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Dziewczyna w lodzie" może mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba najbardziej interesuje mnie "Dziewczyna w lodzie". Już sama okładka przyciąga wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znałam wcześniej nazwiska pana Bryndzy, myślałam, że to Polak :)
    Właśnie jego pozycja najbardziej mnie kusi. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta pierwsza pozycja wydaje się być interesująca. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie na półce też tłok, cztery książki czekają na przeczytanie :) pozdrawiam i miłej lektury !

    OdpowiedzUsuń
  8. "Dziewczyna w lodzie" mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń