10.08.2016

"ZAKOCHAĆ SIĘ" Cecelia Ahern

     Uwielbiam dostawać książki, a jak jeszcze są idealnie trafione w mój czytelniczy gust... Rozpływam się jak dobra czekolada! Zakochać się to druga publikacja, którą obdarzył mnie mój Pan Darcy; mam nadzieję, że nawyk ów mu nie zaniknie i od czasu do czasu będzie mi sprawiał podobną przyjemność... Książek nigdy za wiele, a wspólna biblioteczka prezentuje się naprawdę ładnie ;).



"Co by było, gdyby zabrakło jutra? Gdyby zostało nam tylko dzisiaj? Jeśli przydarzyłoby się to właśnie nam, liczyłabym na najdłuższy dzień spędzony w twoim towarzystwie. Wypełniłabym ten dzień tobą i robiłabym wszystko, co uwielbiam: śmiałabym się, rozmawiała, słuchała, poznawała i kochała, kochała, kochała. Każdy dzień uczyniłabym tym dzisiejszym i spędziła go tylko z tobą (...)".

Nie wiem co Cecelia Ahern ze mną robi, ale fakt jest jeden: to już moja jej trzecia książka i wciąż pozostaję pod niezwykłym urokiem czarów tej pani. I choć początek książki wręcz mnie uśpił; nawet powiedziałam to mojemu Darcy'emu, i chyba nawet mu się przykro zrobiło - teraz biję się w pierś, proszę o wybaczenie, gdyż książka jest po prostu rewelacyjna. Nie mogłam przestać jej czytać. Ale to jest właśnie typowe dla Ahern: wzbudzić moc emocji; wzruszyć serce, wzniecić płomień poruszenia, skruszyć dystans do wielu spraw, pochwalić życie i uświadomić jak wiele ono jest warte, rozpętać wojnę w głowie, nie mogącą oddzielić codzienności od danej lektury. Zatracasz się w książce; śledzisz uważnie losy bohaterów, dzielnie się z nimi utożsamiając, kibicujesz ich działaniom, czujesz wręcz, że mogliby być Twoimi sąsiadami z naprzeciwka, są tak Ci bliscy, że aż możesz ich dotknąć. Trafiasz do magicznej krainy, gdzie kompletnie WSZYSTKO jest możliwe; nie ma wymówek od codziennych zmagań z rzeczywistością, ludzie są tylko ludźmi, jednak tkwi w nich niewyobrażalna moc do podejmowania działań, walczą, bo chcą. Chcą, bo walczą.

Adam Basil uznał, że nie ma po co żyć. Firmowa fortuna, która niedługo ma przejść w jego ręce, ogrom odpowiedzialności mający na niego spłynąć, ukochana dziewczyna, która zdradza go z jego najlepszym przyjacielem - to powody, dla których Adam chce skoczyć z dublińskiego mostu. Niestety (stety, stety!) przeszkadza mu w tym Christine Rose, która w jednej chwili obiera sobie za cel uratowanie mężczyzny. Wciągnięty z powrotem za odpowiednią stronę barierki, Adam zawiera z Christine umowę, pakt: jeśli w ciągu dwóch tygodni ona nie przekona go, że jednak warto żyć, on ponownie spróbuje się zabić. Christine, jako altruistyczna dusza przystaje na ów warunek; czasu jednak jest bardzo mało, a do zrobienia dużo więcej. 

Jeśli myślicie, że motyw samobójstwa to u Ahern temat nie do przejścia, to jesteście w błędzie. Tylko ta autorka umie w taki sposób przedstawić przewrotność ludzkiego życia, by od nienawiści przejść znów do zakochania się w nim! Pierwsza moja myśl: kolejny ckliwy romans. Nic bardziej mylnego. PRZEDE WSZYSTKIM: afirmacja życia. Doceń to, co masz. Spójrz z innej perspektywy na to, co dostałeś/aś od losu. Zobacz, ilu masz wkoło ludzi, którzy naprawdę Cię kochają, i którym na Tobie prawdziwie zależy. Dostrzeż, że wyjście można znaleźć z każdej niekomfortowej sytuacji, a problemy, które sobie czasem sam/a stwarzasz, mogą bardzo łatwo zniknąć, jeśli tylko tego będziesz chcieć. Rozejrzyj się dookoła siebie; zwróć uwagę nawet na najmniejsze szczegóły: zachodzące słońce, możliwość spaceru wieczorową porą, bliskość drugiej osoby czekającej na Ciebie w domu, szansę przeczytania ulubionej książki po raz setny. Małe rzeczy, których na co dzień nie dostrzegamy, tak naprawdę kształtują naszą rzeczywistość i wyobrażenie o reszcie świata. To fakt zobaczenia tego, czego codziennie nie widzimy, gruntuje nasz charakter, podejście do życia, szanse, które z niego wyciągamy, lekcje, które pobieramy, wnioski, które wyciągamy. Akcja książki zostaje poprowadzona w formie poradnika; każdy z rozdziałów zaczyna się wstępem "Jak..." - nawiązuje to do głównej bohaterki, której życie na poradnikach się właśnie opiera. Najpierw nie byłam przekonana do podobnej formy, jednak z każdym kolejnym rozdziałem zmieniałam zdanie. Udany zabieg. Celnie. W punkt. Wyraziście skonstruowane postaci, pełne dystansu i ironii poczucie humoru, które rozbroi niejednego ponuraka, sympatia bohaterów drugoplanowych, których nie sposób nie polubić, lekkość w opisywaniu mających miejsce zdarzeń - autorka po prostu płynie, a my wraz z nią. Lektura tak wciągająca, iż nawet się nie obejrzysz, jak ją skończysz. Historia niby przewidywalna, jednak do samego końca tak naprawdę nie wiadomo, jak się ona skończy - do ostatnich stron łudzisz się, masz nadzieję, nie pragniesz rozczarowania. I mogę Cię zapewnić, że Ahern Cię nie rozczaruje. Umiejętnie wzrusza, wyzwala pozytywne uczucia, rozpala serce, czaruje swoim ciepłem, zostawia ślad w duszy, kierunek, według którego dalej będziesz kroczył swoją życiową ścieżką. Ja uległam temu urokowi i nie żałuję; wręcz przeciwnie - chcę więcej i więcej. Więcej Ahern! :)

Stawiam tę książkę w gronie tych moich najulubieńszych, najwspanialszych; tych, które na długo zostaną w mojej pamięci, a jeśli ta okaże się zbyt słaba - na pewno do tej lektury wrócę. I będę ją polecać moim znajomym, bo wierzę, że takie książki są w stanie zmienić podejście niejednego z nich do życia. Na lepsze!

OCENIAM: 6/6!

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Zakochać się
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 417
Tłumaczenie: Natalia Wiśniewska

*

Ależ ta jesień nastraja do czytania! 
No sami powiedzcie, że nie ma nic wspanialszego od dobrej książki, ciepłego koca, gorącej herbaty z sokiem i miodem? <3 ;) Kto wybiera się na krakowskie Targi Książki? Proszę mi tu pisać szybciutko, może będzie okazja się spotkać i zamienić kilka słów! ;)

12 komentarzy:

  1. Ja też uwielbiam tę książkę :) a przy czytaniu ostatnich stron ryczałam jak bóbr - wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  2. Motyw samobójstwa mógłby mnie zrazić, ale Twoja recenzja przekonała mnie do tej książki! Tez najpierw pomyślałam, że będzie to ckliwy romans, ale dobrze, że autorka kroczy mniej standardową drogą. Kiedyś z chęcią przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię twórczość Ahren, a szczególnie "Love Rosie" i "PS Kocham Cię". I uwielbiam jej twórczość, zgadzam się z Tobą, autorka ma talent i potrafi namieszać człowiekowi w głowie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę Ahern... i to właśnie zrecenzowaną przez Ciebie i mimo, że zawsze powtarzam, że to nie literatura dla mnie to "Zakochać się" mnie urzekło ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo miło wspominam tę książkę. Uwielbiam prozę tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta powieść jest wspaniała i ma w sobie to coś. <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Również pozostaję pod urokiem prozy Cecelii Ahern. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi "Zakochać się" zupełnie nie podeszło, w ogóle chyba oprócz "PS. Kocham Cię" nie przepadam za twórczością tej Pani :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Temat samobójstwa trzeba umieć przedstawić. Skoro autorka daje radę i tak Ci jej ksiazki podchodzą, mogę dać temu tytułowi szansę mnie zachwycić;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz rację, że na początku było nieco nudnawo, ale potem - istna perełka :) Dlatego kocham Ahern miłością szczerą i czekam na polską edycję Lyrebird :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Ahern, naprawdę. Tej książki jeszcze nie czytałam, ale wierzę, że autorka oczarowała Cię i tą pozycją, więc nie mam na co czekać :)
    A ten Twój pan Darcy widzę, że doskonale wie, co kupić. Komu dobrze! :D

    OdpowiedzUsuń