11.16.2016

"Idealna" Magda Stachula

     Z dużą dozą nieśmiałości podchodzę do polskich autorów; rodzima literatura jakoś nie grzeje mocno w moim sercu miejsca - zupełnie nie wiem dlaczego. Od miesięcy czaję się na popularnego w ostatnim czasie Pana Mroza; jego nową książkę mam już w domu, więc niedługo pojawi się pewnie o niej kilka moich słów. Tym razem jednak, w moje ręce wpadł podobnego gatunku materiał: thriller psychologiczny z kryminalnym wręcz zacięciem. Budząca zaciekawienie okładka i rekomendacja, jakoby "takiej autorki jeszcze w Polsce nie było". I całkowicie muszę się zgodzić.



"Gdy przekracza się pewne granice, łamie normy, które dotychczas wskazywały nam drogę, otwiera się nowy rozdział w życiu, zeszyt z czystymi kartkami, który będzie zapisywany nowymi historiami, ręką innego już człowieka".

Anita i Adam to pozornie szczęśliwe małżeństwo, któremu do idealnego obrazka wspaniałej rodziny brakuje jedynie dziecka. Starają się o nie rok, starają i drugi; w momencie pojawienia się na ich drodze zdrowotnych przeszkód - atmosfera staje się bardzo napięta. Anita z pewnej siebie, radosnej i ambitnej -  zmienia się w pretensjonalną, wiecznie szukającą powodu do kłótni kobietę, Adam z kolei stawiany coraz bardziej pod presją "tych" dni, ciągłego liczenia w kalendarzyku zaczyna unikać domu. Zaniedbywana i zraniona żona praktycznie z niego nie wychodzi, oddając się ulubionemu zajęciu: śledzeniu praskiego tramwaju poprzez miejskie kamery monitorujące. Do czasu, gdy zaczynają wokół niej i jej małżeństwa dziać się dziwnie niepokojące rzeczy...

Powiedzieć można, iż thrillerów, których akcja zapętla się wokół rodzinnych tragedii - było wiele. Chociażby słynna "Dziewczyna z pociągu"; żeby było zabawniej, powieść pani Pauli Hawkins nie pochłonęła mnie ani na sekundę. Przeczytałam ją, owszem, ale zachwytów na nią nie wylałam, wręcz przeciwnie. Do dziś nie rozumiem jej fenomenu. A tutaj, przy Pani Magdzie Stachuli... Zachwyty będą, a i owszem! Rodzinnych opowieści sensacyjnych, z tajemnicami w tle, może i było sporo, jednak tutaj mamy pomysł, do tego bardzo niebanalny, który został poprowadzony od pierwszych stron do samego końca.

Gdyby nie polskie nazwisko autorki, polskie imiona w powieści i akcja w niej osadzona w moim ukochanym Krakowie - nigdy bym nie powiedziała, że tę książkę wypuściło nasze rodzime wydawnictwo! Poziom światowy, cóż więcej mogę powiedzieć. Narracja zgrabnie prowadzona z pozycji czterech osób, rozdziały zwięzłe, nieobszerne, przez co czyta się szybko, lekko, z nieustanną myślą "jeszcze jeden rozdział i naprawdę pójdę spać!"; przedstawiona historia wciąga, pochłania, plastycznie zobrazowany Kraków tylko dodaje uroku i wiarygodności. Swobodnie mogłam wyobrażać sobie mieszkanie Anity i Adama, okolicę w której mieszkają, knajpę, w której kupują sushi oraz teatr, obok którego zawsze czeka kwiaciarka. Każdy z bohaterów opowiada o sobie w pierwszej osobie, przez co jeszcze bardziej możemy wniknąć w ich głowy, utożsamić się z nimi, z ich sposobem myślenia, postępowania, ocenić bardzo dokładnie ich motywy postępowania, oraz wynikające z nich następstwa. Czytelnik od pierwszych słów historii chce wiedzieć, co będzie dalej; co zrobi rozhisteryzowana kobieta, której jedynym życiowym celem od pewnego czasu staje się zajście w ciążę? Kiedy pęknie magiczna nić porozumienia między żoną i mężem, który może zbliżyć się do ukochanej tylko w określone dni, bo w innym wypadku ona go do siebie nie dopuszcza? Ile może znieść odrzucony mężczyzna, zanim zacznie uciekać od swojej kobiety do kochanki? Jak długo można planować zemstę? Do czego zdolna jest zraniona kobieta, która żyje przeszłością? I jak to się dzieje, że można obserwować życie innych ludzi, w obcym państwie, tylko za pomocą miejskich kamer? 

Szczególnie zapadły mi w pamięć dwie bohaterki: Anita i Marta; obie wykreowane niesamowicie realnie; dosłownie możemy śledzić ich galopujące myśli, zrozumieć (lub nie) podjęte przez nie decyzje, ocenić każdy ruch. Nie mogę uwierzyć, że "Idealna" jest debiutem; miałam wrażenie, że żadne słowo nie jest tu przypadkowe, że każde ma jakieś znaczenie, a autorka ma za sobą co najmniej kilka książek. A tu taka niespodzianka ;). Poszczególne elementy może najpierw nie są z sobą jakoś powiązane, jednak później, gdy akcja zaczyna nabierać tempa... Dzieje się! Kraków, Praga, podejrzane nowe rzeczy w torebce czy w szafie, fałszowane dokumenty... 

Polecam, naprawdę.

Bo rzeczywiście ogromnie podobała mi się ta książka, nie mogłam się od niej oderwać.

I chciałam Was tylko ostrzec, że będziecie mieć tak samo. I zapamiętajcie jedno: zawsze jest ktoś, kto Was obserwuje.

OCENIAM: +5/6!

Autor: Magda Stachula
Tytuł: Idealna
Wydawnictwo: Znak (Literanova)
Ilość stron: 384

Książka głównie dla kobiet, gdyż motyw przewodni to macierzyństwo i usilna chęć dążenia do niego, ale podejrzewam, że niejeden mężczyzna znalazłby tu i coś dla siebie. A jak kobieco, to zerknijcie przy okazji na Portal dla Kobiet.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz