12.03.2016

"Behawiorysta" Remigiusz Mróz

     Jednym z moich postanowień na rok 2016 było "sięgnięcie w końcu po coś Mroza, bo aż wstyd, że nadal nie znam tego autora". Rok powoli się kończy, a ja mogę z dumą stwierdzić, że książki pana Remigiusza nie przeczytałam; ja ją po prostu pochłonęłam! Nigdy tak nie żałowałam, że mam blisko do pracy (odpadło mi czytanie w środkach komunikacji), bo nie mogłam się od lektury wręcz oderwać; na pewno na tej jednej publikacji nie skończę. Przeciwnie. Moja mroźna przygoda dopiero się zaczyna i aż nie mogę się doczekać sięgnięcia po kolejne książki autora.



"Sztuka manipulowania ludźmi polegała nie tylko na tym, by poznać odpowiednie narzędzia, ale też na tym, by używać ich oszczędnie".

Nie wiem dlaczego sięgnęłam po Mroza tak późno. Może to moja niechęć do kryminałów czy thrillerów - człowiek, który żyje w klimatach klasyki i XVIII - wiecznych romansów nie zabiera się zbyt często za krwawe historie, po których boi się spać. Może to przekonanie, że Mróz pisze seriami - żeby przeczytać daną książkę, wcześniej muszę sięgnąć po inne - darzyłam taki zabieg dużą dozą nieufności, tym bardziej, że to autor rodzimy i młody. O ja nieszczęsna! Gdybym wiedziała, co ucieka mi sprzed nosa, co mam tuż przed oczyma, nigdy nie pozwoliłabym sobie na taki nietakt. Dopiero gdy ukazał się "Behawiorysta", uznałam, że czas przełamać swoją nieśmiałość, nieuzasadniony lęk i dać mroźną szansę. Nie żałuję. Wciąż się składam z rozrzuconych części w całość.

Przebiegły szaleniec zajmuje opolskie przedszkole, grożąc śmiercią dzieciom i wychowawcom. Następnie przenosi się do opuszczonego domu, gdzie okrutnie torturuje kolejne osoby. Okalecza, i zabija z premedytacją, śmiejąc się w twarz służbom bezpieczeństwa. Całości dopełnia fakt, iż każde wystąpienie Kompozytora (jak później zaczyna morderca być nazywany z racji nieustannych odniesień do muzycznych terminów) jest nagrywane i relacjonowane na żywo. Widzowie muszą dokonywać tragicznych wyborów, na pozór władając życiem występujących w filmach osób. Każdy "Koncert krwi" niesie z sobą ból, porażkę policji; przesuwa granicę za jaką jest w stanie się posunąć morderca, kieruje do widzów brutalne słowa poczucia złudnej sprawiedliwości, władzy nad losem innych osób, sprawdza prawdziwość "efektu wagonika". Do pomocy policji i prokuratury zostaje zaangażowany Gerard Edling - specjalista od kinezyki, który na mowie ciała zna się jak nikt. To właśnie on ma interpretować nagrania Kompozytora, w celu zrozumienia motywów jego postępowania. Sytuacja niestety wymyka się spod kontroli...

Z każdym zdaniem chłonęłam historię coraz bardziej. Nie mogłam doczekać się finału, gdyż koniecznie chciałam poznać zakończenie opowieści o szaleńcu, który sterroryzował zarówno kraj, jak i świat za pomocą brutalności przedstawianej na ekranach komputerów. "Behawiorysta" to nieustanny rollercoaster; gdy już wydaje Ci się, że wiesz co wydarzy się dalej, autor puszcza do Ciebie oko, uświadamiając, jak bardzo się mylisz. Postać Edlinga została wykreowana tak realnie, iż można wręcz poczuć, jakby się go znało od lat. Jego przemyślenia dotyczące kinezyki uzupełniają wiedzę, nastręczają mnóstwo pytań, poszerzają horyzont widzenia. Pojawiają się dylematy moralne, gdyż wraz z internetowym głosowaniem widzów w książce, Czytelnik sam zaczyna się zastanawiać, jakby postąpił, które zło (bo nie ma mowy o dobrym wyjściu z sytuacji) by wybrał, z jakich pobudek; odsłonięte zostają najbardziej skrywane ludzkie instynkty, wynaturzenia, do głosu dochodzi chęć przetrwania za wszelką cenę. Jeśli komuś się wydaje, iż zna tajemnice ludzkiego umysłu, to bardzo się myli. Psychologia wciąż może się pochwalić szerokim zakresem działania, gdzie chociażby manipulacja odgrywa znaczącą rolę. Kto kim manipuluje w powieści? Kto jest ofiarą, a kto katem? Kto kogo ściga? Czy aby na pewno każda decyzja została/zostałaby podjęta słusznie? Emocje targają nami z każdej strony, nie sposób w żaden sposób przewidzieć, co będzie dalej. I mimo, iż niektórzy twierdzą, że książka ta posiada jakieś niedociągnięcia, ja twierdzę, że jest świetna. Nie mogłam jej odłożyć aż do ostatniego zdania, dokładnie tak jak reklamuje ją Tess Gerritsen.

Niedługo sięgam po poprzednie książki pana Mroza i aż się boję, bo podobno są lepsze od "Behawiorysty". Wtedy to chyba braknie mi skali żeby je ocenić. Wyrasta mi kolejny ulubiony polski autor i tego się trzymajmy.

OCENIAM: +5/6!

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Behawiorysta
Seria: Mroczna Strona
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 495

Za możliwość przeczytania książki ogromnie dziękuję księgarni taniaksiazka.pl, gdzie oprócz "Behawiorysty" znajdziecie mnóstwo innych książek Remigiusza Mroza! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz