12.13.2016

"Mimo twoich łez" Tarryn Fisher

     Nie jestem zbytnio przekonana do coraz to nowszych serii, które proponują nam wydawnictwa w ostatnim czasie; wiadomo bowiem, że aby przyciągnąć czytelnika, trzeba go zaskoczyć bardziej niż w pierwszym tomie danej sagi. Coraz trudniej zyskać zainteresowanie na tyle, by z niecierpliwością oczekiwać kolejnych części cyklu; zdecydowanie wolę książki, których treść zamyka się w obrębie jednej książki, jednak... 

Nie mogłam nie czekać na drugą część serii "Love me with lies", którą zauroczyła mnie pani Tarryn Fisher. I pomimo, iż niektórzy ostro skrytykowali historię o niebanalnym romantycznym trójkącie - ja już czekam na część finalną: "Mimo naszych kłamstw", której premiera zaplanowana jest już na styczeń 2017 roku! :)



"Sekrety kobiet kryją się w ich oczach. Jeśli tylko uważnie się przyjrzysz, dostrzeżesz w nich przebłyski silnych emocji".

W pierwszej części serii: "Mimo moich win" poznaliśmy Olivię Kaspen, mocną prawniczkę, która opowiedziała nam historię swojego życia, gdzie ogromną rolę odegrał Caleb Drake. Narracja prowadzona z perspektywy Olivii pozwoliła Czytelnikom poznać sposób patrzenia na świat przez pryzmat nieszczęśliwie zakochanej kobiety, która poprzez sieć kłamstw i intryg zniszczyła to, co długo budowała; utraciła kogoś, na kim jej naprawdę zależało, unieszczęśliwiła siebie i mężczyznę, który zakochał się w niej do szaleństwa, zraniła boleśnie innych, którzy w jakiś sposób chcieli się do niej zbliżyć. Zakończenie pierwszej części serii wbiło mnie w fotel, przez co z jeszcze większą dawką niecierpliwości oczekiwałam ciągu dalszego.

W "Mimo twoich łez" narratorką jest Leah - żona Caleba, mama córeczki Estelli. Tak, córeczki, bo Caleb i Leah doczekali się dziecka, dzięki któremu ich związek miał ponownie wejść w stan scalenia; w kolejną próbę udowodnienia zapomnienia o Olivii i przeszłości, która tak bardzo miesza w teraźniejszym życiu bohaterów. Przeszłość bowiem jest ciągle obecna w życiu Caleba, który trwa na pograniczu nieustannych codziennych wyborów pomiędzy sercem a rozumem, pomiędzy tym, co słuszne a konieczne. W pętli zdarzeń jednak tym razem punktem zapalnym jest Leah, dzięki której odkrywamy kolejne tajemnice; na jaw wychodzą nowe fakty, a niedopowiedziane w pierwszej części sytuacje i motywy teraz mają szansę się poukładać w całość. Nie wszystkie jednak, żeby i tym razem nie było za łatwo.

Leah dostała to, na czym najbardziej jej zależało. Caleba. Poznajemy całą historię poznania tej dwójki bohaterów, śledzimy ich losy; akcja przeplata się z "kiedyś" a "teraz", przez co dostajemy odpowiedzi na pytania postawione po zakończeniu lektury "Mimo moich win". Leah jest typową antybohaterką - to prawdziwa (i nie boję się tego słowa) zimna suka, która gdy wyznaczy sobie cel - zrobi WSZYSTKO, by go osiągnąć. Nie patrząc na środki, życiowe zasady i reguły, nie zważając na konsekwencje, uczucia innych. Zawsze bierze to, co chce, grając z wdziękiem na ludzkich emocjach; doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej atrakcyjności, co zawzięcie wykorzystuje w swoich poczynaniach, tonie we własnym morzu kłamstw i intryg, jest mściwa, zepsuta do szpiku kości. Jednak gdy opowiada o swoim dzieciństwie i o nieustannej walce o dobre imię - poniekąd zaczyna się ją rozumieć. Mimo pozornej antypatii, jaką powinna wzbudzać, nie mogłam nie poczuć do niej sympatii, wręcz przeciwnie - uważam, że dzięki tak mocno wykreowanej postaci, o tak ostrym charakterze, ta część dużo więcej zyskuje niż poprzednia; pochłania, pociąga za sobą. Uwielbiam tę bohaterkę; wzbudza tyle emocji, tyle uczuć, iż nie sposób tego wyrazić. Nienawiść do niej przeplatała się z gloryfikacją jej każdego czynu; bezwzględna, wredna, ale i walcząca jak lwica o to, co przypadło jej w udziale. Gdy Caleb wybrał ją, Leah nie może zrozumieć dlaczego tak naprawdę wcale nie wygrała. Czemu mężczyzna jej życia ciągle myśli o innej? Co ma Olivia, a czego nie ma ona? W czym jest lepsza? Jak bardzo musiał ją kochać, skoro po tylu krzywdach i ranach, które zadała, on wciąż pragnąłby jej, a nie idealnej kobiety, którą na pozór jest Leah? Czy pojawienie się dziecka i kolejny szereg kłamstw cokolwiek zmieni? Czy jest szansa na bezpowrotne pozbycie się skazy, jaką jest prawniczka Kaspen?

Od książki dosłownie nie można się oderwać; szarpie emocjonalnie Czytelnikiem, sprawia, iż raz rzuca się lekturę ze złością, by za chwilę móc znowu się w niej zatopić, chcąc poznać dalsze losy bohaterów. To prawdziwy rollercoaster, który pokazuje jak cienka jest granica pomiędzy nienawiścią a obsesją, między złością a okrutną zemstą; prawdziwa MIŁOŚĆ to tak naprawdę toksyczna trucizna, od której nie sposób się uwolnić, przeszywa na wskroś i nie daje o sobie zapomnieć. Co to znaczy kochać? Czy w imię tego uczucia można posuwać się do manipulacji, intryg i oszustw? Czy można niszczyć uczucia innych wokoło, byleby tylko samemu poczuć się zadowolonym? Jak daleko można się posunąć, by osiągnąć swój cel? I czy należy pozwolić odejść ukochanej osobie, pomimo tego, iż samemu się będzie zranionym? Jak przedkładać szczęście drugiej osoby nad swoje? I czy serce naprawdę można oddać tylko raz?

Kocham i nienawidzę, tęsknię i odtrącam... Granica postępowania głównych bohaterów przesuwa się z każdym kolejnym słowem; autorka pokazała, iż MIŁOŚĆ to nie tylko lukrowane teksty, czułe spojrzenia i trzymanie za rękę, a nieustanna walka o drugiego człowieka, swojego rodzaju obsesja, czasem krzyk i rozpacz. Leah, pomimo swojego charakteru "zimnej królowej" zdobyła moją pełną aprobatę, bo po poznaniu jej historii, moje wszelkie pozytywne uczucia do Caleba czy Olivii zniknęły momentalnie, a ja zaczęłam życzyć Rudej szczęścia, na jakie naprawdę zasłużyła. Tarryn Fisher celnie zagrała na moich najczulszych strunach, udowadniając, że potrafi dogłębnie poruszyć, wyzwolić skrywane emocje. Jeśli będzie tak dalej - nie mogę się doczekać kolejnych książek autorki! I czekam na finał serii, choć domyślam się zakończenia, czuję iż autorka zaskoczy mnie jeszcze niejeden raz. Pierwsza część cyklu była dobra, ale ta jest dużo lepsza. Polecam!

OCENIAM: +5/6!

Autor: Tarryn Fisher
Tytuł: Mimo twoich łez
Seria/cykl: Love me with lies (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 320
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz