2.06.2017

"Być jak Audrey Hepburn" Mitchell Kriegman

     Któż nie kojarzy ikon stylu, życia, filmu, zachowania jakimi są Marylin Monroe, czy Audrey Hepburn


"Czasem dobre rzeczy nie są takie wspaniałe, a złe rzeczy wychodzą ci na dobre".

     Lisbeth ma 19 lat i niedługo kończy liceum. Marzeniem jej mamy jest, by dziewczyna dostała się do college'u i została pielęgniarką. Niestety, marzenia rodzicielki nie pokrywają się z tym, czego chciałaby sama Lizzy. Zresztą, ona sama wciąż tego nie wie. Póki co, nadal się uczy, dorywczo pracuje w knajpie o nazwie "Dziura", wzdycha do współpracownika Jake'a i przyjaźni się z Jess - aspirującą przyszłą projektantką. Odskocznią dla Lisbeth jest totalne uwielbienie Audrey Hepburn; której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Lizzy ogląda wszelkie filmy, w których zagrała jej idolka (głównie "Śniadanie u Tiffany'ego", "Rzymskie wakacje" i "Sabrinę"), pragnie naśladować jej styl wypowiadania się (z charakterystycznym "złotko"), ubierania (sznur pereł i minimalizm to podstawa!), zachowania (klasa, szyk). Dziewczyna pragnie nawet wyglądać jak Audrey, w charakterystycznym koku, z przymrużonymi oczyma. Dlatego, gdy Lizzy ma niepowtarzalną okazję, by przymierzyć oryginalną suknię Givenchy'ego, którą miała na sobie Audrey w filmie "Śniadanie u Tiffany'ego", dziewczyna nie zastanawia się ani chwili. Nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji działania; nie wie, że jednym ruchem uruchomi lawinę wydarzeń... 

Wydarzeń, które bardzo wiele zmienią.

"Kiedy nie masz nic do stracenia, możesz zyskać wszystko".

Bardzo podobał mi się pomysł na fabułę powieści; wiedza autora na temat Audrey Hepburn, jej życia, ciekawostek z życia osobistego, stylu i zachowania - naprawdę robi wrażenie. Można mieć poczucie, że słynna aktorka i modelka w jednym, jest nam jeszcze bliższa, a świat wyższych sfer to nasza codzienność. Kto lubi seriale w klimacie "Plotkary", czy filmy podobne do "Diabeł ubiera się u Prady" w książce "Być jak Audrey Hepburn" odnajdzie dobrze znany nowojorski blichtr, bogactwo lejące się z każdej strony, niemożliwie wybrednych ludzi, wydawanie tysięcy dolarów na zakupach, ciemne strony sławy, podobnie jak fałsz i zakłamanie towarzyszące pozorom przychylności. Lisbeth, wskutek przypadku, będzie musiała wkroczyć w ów świat; świat pełen tajemnic, układów, wycieczek do Hamptons, lejących się strumieniami drinków, by móc nietrzeźwo spojrzeć na otaczającą ją rzeczywistość. Jak bardzo Lizzy wejdzie w sferę do tej pory dla niej, zwyczajnej dziewczyny z New Jersey niedostępną? Ile będzie w stanie poświęcić, by spełnić swoje marzenia? I czy pieniądze naprawdę dają szczęście? Sięgnijcie po książkę, a na pewno znajdziecie odpowiedzi na te, jak i inne, kłębiące się w głowie pytania.

"Być jak Audrey Hepburn" to współczesna historia Kopciuszka. Biedna dziewczyna wchodzi z hukiem w świat bogaczy, zmieniając diametralnie swoje dotychczasowe życie. Tutaj pieniądz rządzi się swoimi prawami; Lizzy zaczyna zdawać sobie sprawę, iż nie zawsze każdy element układanki jest jednoznaczny, że nie ma rzeczy czarnych i białych, oraz, że ludzie potrafią się zmieniać. Narracja pierwszoosobowa pozwala jeszcze dogłębniej wejść w głowę głównej bohaterki, dając poczucie zrozumienia jej działań, podejmowanych decyzji, emocji towarzyszących przy każdym wkładaniu eleganckiej sukienki. Lisbeth jest młodą kobietą, która dopiero zaczyna poznawać świat; mniej lub bardziej brutalnie, jednak prawdziwie i namacalnie. Jej historia mogłaby zdarzyć się każdemu z nas; cały czas pojawiają się ludzie, którzy pragnęliby sławy, manhattańskiego życia w elicie, wydawania pieniędzy bez powodu. Ludzie, dla których liczy się "tu i teraz", intrygi i sekrety napędzające rzeczywistość, dwulicowość jako wyraz codzienności, elegancja, szyk - bo bez wyglądu zewnętrznego nie ma po co istnieć. Ale czy na pewno warto dziwne fascynacje tzw. wyższą sferą przekształcać w coś innego, mającego mniejsze znaczenie? Czy poświęcenie marzeń i zaufania bliskich osób w celu zaspokojenia płytkich pragnień naprawdę ma sens? No właśnie. Jeśli chodzi o wady książki, bo do tej pory wspominałam raczej o zaletach, na pewno należy do nich swojego rodzaju łatwość, z jaką wiele rzeczy przychodzi głównej bohaterce. Trochę jak w baśni, tylko takiej odświeżonej, osadzonej w naszych czasach, w naszej rzeczywistości. Zamiast bajkowej krainy, którą znamy z dziecięcych książek, mamy tutaj Nowy Jork i Manhattan, zamiast przygód ulubionych bohaterów - fashion weeki, zakupy na Piątej Alei i niekończące się imprezy, a w zamian smoków i potworów czających się za drzewami, pojawiają się po prostu fałszywi ludzie, niemający dobrych zamiarów. A naszą księżniczką jest Lizzy, która na swój sposób staje się prawdziwą królewną, zupełnie przypadkiem.

Polecam z powodu Audrey.

OCENIAM: 4/6!

Autor: Mitchell Kriegman
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 432
Tłumaczenie: Barbara Kardel - Piątkowska

Za możliwość przeczytania książki ogromnie dziękuję Księgarni internetowej taniaksiazka.pl oraz zapraszam po inne książki dla kobiet.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz