3.26.2017

"Jak gdybyś tańczyła" Diane Chamberlain

     O istnieniu klubu "Kobiety to czytają!", stworzonego przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka wiedziałam od dawna, jednak bardzo rzadko sięgałam po nowości owego zgrupowania. Wiedziałam też, że jedną z sztandarowych pisarek tam jest niejaka Diane Chamberlain, której tytuły powieści niejeden raz zatrzymały mój wzrok w pobliskich księgarniach. Nie poświęcałam im jednak zbyt dużo uwagi i... To był mój błąd. Bo zauroczona piórem Nicholasa Sparksa, Richarda Paula Evansa, mężczyznami piszącymi typowo dla kobiet, nie dałam szansy... Kobiecie! Pani Diane - obiecuję poprawę, bo teraz wiem, że nigdy nie powinnam przejść obojętnie obok tylu Pani wspaniałości. Każdy tytuł już zapisałam na liście "do przeczytania" - co od razu i Wam polecam.


"Szkoda, że wspomnień nie można pozbyć się tak łatwo".
      Molly ma to, czego zapragnąć może każda kobieta: wspaniałego męża, dobrą pracę, piękny dom. Do szczęścia brakuje jej tylko jednego: dziecka. Wraz z Aidanem starają się o adopcję otwartą; rzecz cały czas kontrowersyjną, niepewną, wzbudzającą wiele wątpliwości i nachodzących refleksji. Para jednak bardzo pragnie maleństwa do kochania, dlatego jest w stanie pokonać wiele przeszkód, byleby tylko zrealizować swój cel. Adopcja otwarta polega na ciągłym kontakcie z biologicznym rodzicem, czy rodzicami dziecka - to właśnie oni wybierają osobę czy parę, której je zawierzą. Potencjalna para przyszłych rodziców musi wykazać się zaangażowaniem, warunkami nie tylko materialnymi, ale i ciepłem, wrażliwością, prawdomównością. Molly brakuje tylko tego ostatniego... Do tej pory bowiem nie powiedziała mężowi, jak to było z jej przeszłością. Aidan jest przekonany, że rodzice jego żony nie żyją, a ona sama doszła już do siebie w związku z ich stratą. Nic bardziej mylnego. Molly ma mamę. Mało tego. Mianowicie... Molly ma... Dwie mamy: biologiczną i tę, która ją adoptowała. Jak przyznać się przed mężem i całym światem do niezmierzonej ilości kłamstw, którymi ich karmiła od dwudziestu lat? Jak pogodzić się z przeszłością i uwierzyć w lepsze jutro? Jak żyć z odkrytymi tajemnicami z dzieciństwa, które boleśnie wpływają na teraźniejszość?

      W powieści otrzymujemy dwie narracje od głównej bohaterki. Obie pierwszoosobowe, jednak różne czasowo. Pierwsza to czas obecny - czyli walka młodego małżeństwa o adopcję dziecka, druga to moment dojrzewania Molly - zapis jej życia z okresu, gdy dziewczyna miała czternaście lat. Przez ten zabieg możemy poznać dojrzałą kobietę, jej ukształtowany charakter, motywy postępowania, oraz młodą dziewczynę wkraczającą w dorosły świat, podobnie jak powody jej późniejszych decyzji. Mimo, iż książka ma około pięciuset stron - Czytelnik w ogóle tego nie odczuwa; przez kolejne rozdziały po prostu się płynie. Naprawdę nie wiem czemu sięgnęłam po prozę Diane Chamberlain dopiero teraz. Autorka porusza ważne problemy społeczne: w tej powieści są to adopcja otwarta, konflikty moralne z nią związane, brak posiadania własnego dziecka i dramatyczna walka o spełnienie marzeń, choroba, którą jest stwardnienie rozsiane i utrudnienia życiowe, jakie z sobą niesie. Pani Chamberlain nie ucieka od trudnych tematów; wręcz przeciwnie - zagłębia się w nie jak tylko się da najbardziej. Pragnie (co jej się zdecydowanie udaje!) sprawić, by Czytelnik czuł mnogość emocji; by nie mógł się oderwać od lektury, cały czas chcąc więcej i więcej. Nie mogłam się doczekać wyjaśnienia tajemnicy Molly sprzed lat; tej, którą tak długo ukrywała przed mężem. Chciałam się dowiedzieć, co się stało, co kierowało bohaterką przy podejmowaniu ważnych życiowych decyzji, co ukształtowało jej postać, jej charakter, jej postawę. Autorka mnie nie zawiodła.

To na pewno nie jest książka, którą po przeczytaniu po prostu odkłada się na półkę; która pozostaje bez echa. To nie lektura, o której można szybko zapomnieć; wyzwala ona szereg wrażeń od współczucia, poprzez utożsamianie się z postawą głównych bohaterów, po złość, niezrozumienie ich postępowania. Zaręczam Ci, że ta publikacja wyzwoli w Tobie skrajności, o które nigdy siebie nie podejrzewałeś. To postawienie się w sytuacji innych osób, nie ma znaczenia, że fikcyjnych. Tacy ludzie są wśród nas, może to Twoi znajomi. Dobrze jest odkryć w sobie pewne pokłady tolerancji, zrozumienia, wrażliwości, empatii. Czy kłamstwo w tzw. dobrej wierze usprawiedliwia oszukiwanie najbliższej osoby? No właśnie. Nigdy nie wiesz, jak byś postąpił, gdybyś znalazł się w podobnej sytuacji. Diane Chamberlain odkrywa najskrytsze zakamarki ludzkiego serca; wyzwala to, co było do tej pory niewidoczne, zwraca uwagę na kwestie mogące wzbudzać wątpliwości - by pozwolić Czytelnikowi na osobiste ich pokonanie. Może i jest to moja pierwsza książka autorki, ale z pewnością nie ostatnia. Polecam. Polecam z całego serca, nie tylko kobieto, choć głównie jest kobietom adresowana.

OCENIAM: 5/5!

Autor: Diane Chamberlain
Seria/cykl: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 504
Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Księgarni Taniaksiazka.pl, gdzie zapraszam po więcej nowości!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz