4.28.2017

"Baśnie Barda Beedle'a" J. K. Rowling



Seria/cykl: Harry Potter (dodatek do serii)
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilustracje: Tomislav Tomi
Ilość stron: 144
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski

"Ludzie mają dziwną skłonność do wybierania tego, co prowadzi ich do zguby".

Nigdy nie ukrywałam, iż jestem totalnie i kompletnie zakochana w serii o Harrym Potterze. Odkąd tylko poznałam książki o przygodach młodego czarodzieja i jego przyjaciół - przepadłam z kretesem. Czytałam kolejne tomy dniami i nocami; nadal cały czas do nich wracam i mam wrażenie, że nigdy mi się to nie znudzi. Nic zatem dziwnego, że gdy tylko okazało się, iż wychodzą kolejne dodatki do serii ("Baśnie Barda Beedle'a", "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć", "Quidditch przez wieki")... Prędzej czy później wpaść one muszą w ręce każdego potteromaniaka.

Powyższy zbiór baśni to obowiązkowy "must have" każdej czarodziejskiej rodziny. Teraz dostępny również dla nas, zwyczajnych mugoli. Podobnie jak niemagiczne dzieci dorastają z bajkami o Kopciuszku, Jasiu i Małgosi czy Czerwonym Kapturku, dla dzieci czarodziejów na porządku dziennym są historie o Trzech braciach, Czarze Marze czy Włochatym sercu. Każda z baśni opatrzona jest komentarzem najlepszego z dyrektorów Hogwartu - Albusa Dumbledore'a, a przedstawione przypisy jeszcze dokładniej wyjaśniają mugolom, jaką wymowę ma każda z historii. Baśnie może i są przeznaczone dla rodzin czarodziejów, jednak przesłanie jest takie samo, jak w bajkach dla mugoli. Tu dobro spotyka ludzi, którzy właściwie postępują, a ci, którzy kłamią, oszukują i postępują niegodnie - muszą być przygotowani na karę. Tu wszystko jest proste; białe jest białe, a czarne czarnym pozostaje. Dziecko od najmłodszych lat zostaje moralnie ukierunkowane, stronę odpowiednich wartości etycznych; może samodzielnie osądzić poszczególnych bohaterów, zastanawiając się nad sposobem ich postępowania, oraz wydać odpowiednią ocenę. "Baśnie Barda Beedle'a" zostały przełożone z antycznych run przez Hermionę Granger, o czym dowiadujemy się z siódmego tomu serii: "Harry Potter i Insygnia Śmierci", skąd znamy również baśń o Trzech braciach. Ogromny minus zbioru to fakt, iż baśni jest zaledwie pięć! Zdecydowanie powinno być ich więcej; każdą czytałam z zapartym tchem, i pomimo, iż komentarze Dumbledore'a są niejednokrotnie od nich dłuższe - wcale nie odczuwałam nudy. Wręcz przeciwnie. W miarę zbliżania się do końca lektury - ja nabierałam ochoty na więcej i więcej. Niektórzy twierdzą, iż dopowiadanie wielu rzeczy przez Albusa umniejsza książce - moim zdaniem jest zupełnie na odwrót. Jest zabawnie, pogodnie, logicznie - o wielu kwestiach można się dowiedzieć, równie wiele pogłębić, z znanym sobie poczuciem humoru dyrektor Hogwartu prowadzi nas przez świat czarodziejskich opowiadań. Zaletą jest, iż do jego komentarzy włącza się również sama autorka, jak i nasz tłumacz pan Andrzej Polkowski. Całości dopełniają wspaniałe ilustracje chorwackiego artysty. Cudowna mieszanka, od której nie sposób się oderwać! Każda z baśni jest inna; jedna bardziej przystępna dla najmłodszych słuchaczy, kolejna momentami bardzo brutalna. Wszystkie niosą z sobą przesłanie, uświadamiające mądrość każdego świata - i tego magicznego, ale i również tego ludzkiego: na najwyższe uznanie zasługuje dobro, oddanie, skromność, bezinteresowna pomoc, szczerość, a na potępienie wyrządzanie krzywdy drugiej osobie, kłamstwo, obojętność i zemsta.

Czytając "Baśnie Barda Beedle'a" można sobie tylko wyobrażać ciepło kominka, bliskość dzieci i wspólne poznawanie przedstawionych baśni. Coś pięknego, prawdziwa perełka! Nie sposób nie oddać serca temu wydaniu, podobnie jak oddało się je kiedyś serii o Harrym Potterze.

Już nie mogę się doczekać sięgnięcia po kolejne dodatki do serii, już zacieram rączki! :) 

  
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Księgarni TaniaKsiążka.pl!

PS Udanej majówki! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz