6.15.2017

"Quidditch przez wieki" J. K. Rowling (Kenneworthy Whisp)



Autor: J. K. Rowling (K. Whisp)
Tytuł: Quidditch przez wieki
Seria/cykl: Harry Potter
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 144
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski


Gdy tylko przeczytałam "Baśnie Barda Beedle'a" - od razu wiedziałam, iż prędzej czy później sięgnę po kolejne magiczne bonusy z serii o Harrym Potterze. Okazja nadarzyła się prędko, gdyż przyjaciel Darcy'ego dysponował akurat i powyższą książką, jak i "Fantastycznymi zwierzętami..." (o których innym razem), zatem co było do przewidzenia: trafiły idealnie w moje chciwe łapki. I muszę przyznać, iż ponownie (co chyba nie jest żadnym odkryciem) jestem zauroczona. Media Rodzina: strzał w dziesiątkę! ;)

Przyznam się od razu: owszem, jestem fanką całej sagi, jednak nigdy specjalnego wrażenia nie robił na mnie Quidditch. Ot, dyscyplina sportowa; zrozumiałe, że autorka musiała wynaleźć coś innego, magicznego, nieznanego dotąd w normalnym, mugolskim świecie. Do tej pory jestem pod wrażeniem ogromnej wyobraźni pani Rowling; to jest wręcz coś niemożliwego - każdy detal w całej historii jest dopracowany, doszlifowany, dopieszczony pod wszelkimi względami. Podobnie jest z każdą książeczką dodaną do serii. Twarda okładka, dość spora czcionka, no i najważniejsze: zawartość. W "Quidditchu przez wieki" mamy podane na tacy WSZYSTKIE najważniejsze informacje (a właściwie wszelkie informacje) na temat tej magicznej gry. Dowiadujemy się skąd to się wzięło, jak Quidditch ewoluował przez całe lata; jakie zmiany następowały w grze, jej wymiarze, wyglądzie piłek, zasadach i regułach. Czytelnik może prześledzić historię tego magicznego sportu, zobaczyć, jakie miotły były sprzedawane, a jakie są obecnie na topie, poznać każdą quidditchową drużynę, jej symbole oraz cechy charakterystyczne. Jeśli czytając którąkolwiek z części o Harrym Potterze czułaś/czułeś coś w rodzaju niedopowiedzenia, braku wyjaśnienia czegoś związanego z Quidditchem - ta maleńka książka rozwiewa wszelkie wątpliwości. Gra czarodziejów zostaje tutaj rozebrana na części pierwsze, rozpracowana od podstaw do obecnego jej wyglądu. Do tego dołóżmy kilka ilustracji... I mamy kolejny gotowy przepis na sukces.

I niech sobie mówią, że Rowling pisze pod wpływem popularności, że wykorzystuje okazję, że robi co może, by być wciąż na fali, że Potter to studnia bez dna... Ona robi to świetnie, genialnie! Każda z książeczek to cudowna perełka do kolekcji dla każdego fana Harry'ego Pottera, bez dwóch zdań. 

Już nie mogę się doczekać napisania kilku zdań o "Fantastycznych zwierzętach..." - teraz w końcu mogę obejrzeć film, bo tak, wciąż kieruję zasadą, iż nie oglądam nic stworzonego na podstawie książki, dopóki nie zapoznam się najpierw z pierwowzorem ;).

O tym już się tutaj ukazało:



A o tym już niedługo...



Zakochałam się w tych nowych wydaniach; postawione obok siebie wyglądają cudownie. Co myślicie o takich DODATKACH? Warto, nie warto? Dobry pomysł czy jednak reklamowy chwyt? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz