6.13.2017

"Zapisane w wodzie" Paula Hawkins



Autor: Paula Hawkins
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 368
Tłumaczenie: Jan Kraśko

"Nie pamiętam tego, co chcę pamiętać, a to, o czym chcę zapomnieć, wciąż do mnie wraca".

Ta książka jest idealnym przykładem dawania drugiej szansy. Po prostu. 

Gdy wszędzie słyszałam zachwyty nad "Dziewczyną z pociągu" zastanawiałam się, co ze mną jest nie tak... Poważnie. Kompletnie nie porwał mnie debiut Pauli Hawkins. Mało tego; uznałam tę książkę za lekką stratę czasu, nie pojmowałam, jak Stephen King mógł wystawić jej aż tak dobra rekomendację. Publikacja owa miała tak rozdmuchaną kampanię reklamową, że obawiałam się, iż niedługo wręcz wyskoczy mi z lodówki, zwolennicy mnożyli się jak grzyby po deszczu, a ja - zagubiona, z odmiennym zdaniem, przyglądałam się temu z boku i z niecierpliwością czekałam na kolejne słowo od autorki. Żeby zobaczyć, czy to jej styl, pomysły, czy może jeszcze coś innego miało taki, a nie inny wpływ na moją opinię o "Dziewczynie z pociągu". I udało się. W moich rękach oto znalazło się "Zapisane w wodzie". I mogę teraz śmiało przyznać, iż to chyba tematyka poprzedniej lektury, jej specyfika nie odnalazła we mnie swojego sprzymierzeńca. Gdyż obecna książka robi wrażenie. Oj, robi.

Od pierwszych stron zaczyna nas otaczać aura tajemniczości. Mrok, sekrety, symbolika wody, jako mętnego źródła wszelkich problemów. I ani się obejrzysz, a jesteś w połowie ponurej historii, od której nie sposób się oderwać.

Dwie siostry. Jules i Nel. Niby łączą je więzy krwi, a jednak tak naprawdę dzieli WSZYSTKO. Jules pragnie nigdy nie wracać do rodzinnego miasta; z dzieciństwa ma jedynie złe wspomnienia, trauma, którą do tej pory przeżywa, nie pozwala jej normalnie funkcjonować. Chce żyć po swojemu, z dala od przeszłości, o której pomimo usilnych prób - nie da się zapomnieć. Nel to kompletne przeciwieństwo siostry. Ona nie ma powodów do ucieczki od dawnych spraw; wręcz przeciwnie. Lubi się zagłębiać w rodzinne tragedie, czytać i pisać o historii miasta, fascynuje ją woda w każdej postaci - zwłaszcza słynne Topielisko, gdzie od lat spoczywają ciała "problemowych" kobiet. Nel pragnie dowiedzieć się, gdzie leży prawda, co było, i co jest nadal powodem skrywania dawnych tajemnic, dlaczego rzeka jest odpowiedzią na tak wiele pytań... 

Gdy Jules dostaje wiadomość, iż Nel utonęła w wyniku samobójstwa, musi odłożyć na bok dawne urazy, by wyrównać rachunki z przeszłości i odnaleźć prawdę, która wydaje się leżeć na samym dnie.

"Obserwowanie kogoś pogrążonego w bólu to straszna rzecz.To naruszenie, brutalne pogwałcenie prywatności".

Gdy zaczyna czytać się "Zapisane w wodzie" można mieć niejasne poczucie zagubienia. Narracja prowadzona jest z perspektywy praktycznie każdego bohatera powieści; zdarza się jednoosobowa bądź trzecioosobowa, co może wprowadzać lekki chaos. Muszę jednak przyznać, iż im dalej w las, tym lepiej. Najpierw irytowałam się tym zamieszaniem, które wprowadza autorka, co chwilę zmieniając narratora, jego postrzeganie świata; myślałam, że totalnie się w tym pogubię. A tu proszę, powoli, każda kwestia zostaje wyjaśniona, prowadząc do końca, którego nie spodziewałam się do ostatniej strony! Byłam pod wrażeniem swojego poziomu zainteresowania tą lekturą; po prostu nie mogłam przestać jej czytać. I nawet jeśli nie jest to jakaś moja ulubiona książka z tego gatunku (do którego cały czas powoli się przekonuję), to jest naprawdę dobra, napisana z rozmysłem, przemyślana pod każdym względem, spajająca się w jedną kompletną całość. Jestem naprawdę pod wrażeniem i polecam każdemu, kto chce pomyśleć nad lekturą, zastanowić się, co może być motorem do podejmowania pewnych decyzji. Czym jest prawda, co łączy ją z historią, dlaczego niektórym tak bardzo zależy na ukryciu istotnych faktów, oraz jak wiele czasu zajmuje dochodzenie do konkluzji, iż nic nie jest takie, jakim się wydaje. Niewątpliwym plusem całej powieści jest mroczna otoczka; małe miasteczko, miejscowe legendy, tajemnie, swojego rodzaju fantastyczność pewnych wydarzeń, dawne wierzenia, zabobony, magiczne przekleństwa. Jeśli kogoś interesują podobne klimaty, to ta książka idealnie się mieści w takim zakresie. Czas nad nią upłynął mi niemożliwie szybko, teraz pozostaje tylko czekać na kolejną powieść pani Hawkins. Oby była jeszcze lepsza!

Za książkę ogromnie dziękuję Księgarni TaniaKsiążka, gdzie znajdziecie jeszcze mnóstwo innych bestsellerów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz