8.31.2017

Damsko - męskim okiem o: "Harry Potter i Książę Półkrwi" J. K. Rowling [wspólnie]



Autor: J. K. Rowling
Tytuł: Harry Potter i Książę Półkrwi
Seria/cykl: Harry Potter
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 700
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski

To już szósty (!) raz, jak wspólnie z Kamilem (Ciachem) z bloga Świat Bibliofila zasiadamy do opowiedzenia Wam swoich wrażeń z przeczytania magicznej sagi o najsłynniejszym czarodzieju na świecie. Kto jeszcze nie wie, o co tutaj chodzi, pośpieszę wyjaśnić: ja czytam "Harry'ego Pottera" już n-ty raz w swoim życiu, Ciastek robi to po raz pierwszy. Ja jestem kobietą, on jest mężczyzną, więc nasze opinie są różne; rzucają inne (fajne!) światło na poszczególne tomy. Czasem się trochę kłócimy, czasem nawet zgadzamy; jedno jest pewno: zawsze dyskutujemy ze sobą, dzieląc się swoimi emocjami na gorąco po lekturze ;). Kto jeszcze nie widział recenzji poprzednich pięciu tomów - na dole posta będzie miał odpowiednie odsyłacze. A teraz już, nie przedłużając, ZAPRASZAMY.
*
Zarys fabuły
Kamil: Harry zaczyna kolejny rok nauki w Hogwarcie. Po wcześniejszej nieudanej próbie Lorda Voldemorta, żeby przechwycić przepowiednię, wiadomo już, że Potter jest Wybrańcem, który skazany jest na ostateczną konfrontację z czarnoksiężnikiem i nie zazna spokoju, dopóki ten żyje. A Czarny Pan nie przestaje atakować i organizuje kolejny zamach, tym razem wykorzystując jednego z uczniów Hogwartu, który ma być jego marionetką i wykonać niecny plan. Tymczasem w szkole Harry wchodzi w posiadanie pewnego podręcznika, który ma dziwne zapiski naniesione przez tajemniczego "Księcia Półkrwi", co czyni z młodego czarodzieja prymusem w tworzeniu eliksirów. Pojawiają się też kolejne zmiany w obsadzie stanowisk nauczycielskich. Korneliusz Knot stracił swoją posadę na rzecz Rufusa Scrimgeoura, Severus Snape nareszcie zostaje nauczycielem od obrony przed czarną magią, zaś na miejsce nauczyciela eliksirów powołany został profesor Horacy Slughorn, powracający z emerytury na prośbę dyrektora Dumbledore'a, który sam zaczął wybierać się na tajemnicze i niebezpieczne wyprawy. Okazuje się, że powołanie Slughorna miało większy cel niż tylko nauczycielski, bo dyrektor ma wobec niego pewne plany, a w ich realizacji ma pomóc Harry. Oboje spotykają się u Dumbledore'a na dodatkowych zajęciach, gdzie Harry dowiaduje od niego o dzieciństwie i początkach kariery młodego Voldemorta, który naprawdę nazywa się Tom Riddle, a w międzyczasie otrzymuje od dyrektora misję i stara się odkryć tajemniczy sekret Czarnego Pana. Na czym polega ten sekret? W czym ma pomóc Slughorn? Gdzie wędruje Dumbledore i jaki jest cel tych wypraw? I kto jest tym tytułowym Księciem Półkrwi i jaką ma w tym wszystkim rolę?
Asia: Kolejna, szósta część przygód Harry'ego Pottera i jego przyjaciół przed nami. Co się wydarzy? Jak będą przebiegać losy młodych czarodziejów; jakim niebezpieczeństwom będą musieli stawić czoła? Rozpoczyna się kolejny rok w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart; Harry nagle z okrytego złą sławą kłamcy staje się Wybrańcem, Wybawicielem i głosicielem prawdziwego powrotu Lorda Voldemorta. Czarny Pan nie ustaje w swoich wysiłkach, by w końcu dopiąć swego, pozbyć się raz na zawsze Pottera oraz zdobyć władzę nad światem czarodziejów. Wykorzystuje do tego swoich popleczników - śmierciożerców, a także... Jednego z uczniów. Harry będzie musiał zmierzyć z mnogością tajemnic, ochroną siebie i swoich najbliższych, dziwnym podręcznikiem do eliksirów, których właścicielem jest tytułowy Książę Półkrwi, nowym nauczycielem: Horacym Slughornem, prywatnymi lekcjami z profesorem Dumbledore'm i... Mocniejszym biciem serca. 
Kamil: Wiesz, jak zaczynałem pisać tutaj z Tobą to jeszcze nie obejrzałem filmu. W książce kwestia ze Snape'm jest tajemnicza do końca, chociaż i tak pewne przypuszczenia snułem, ale niedługo, bo obejrzałem film, który daje bardziej jasny obraz i ja już się na 100% domyślam w jakim kierunku to zmierza. Ale samych wydarzeń jako takich nie przewidzę, co on tam nawyczynia, więc jestem ciekaw. :)

Asia: A nawyczynia, oj, nawyczynia! :)
*  
Ogólne wrażenie

Kamil: Muszę przyznać, że odetchnąłem z ulgą, bo po średnim "Zakonie Feniksa" lekko obawiałem się tego, co mnie czeka dalej, i zastanawiałem się czy ta część nie wywoła u mnie znużenia i nudy podobnie jak poprzedni tom. Na szczęście tak się nie stało i już od początku zaczyna być ciekawie. Autorka nie wprowadza większych zmian do cyklu, pojawiają się dwie nowe postaci, kilka nowych zaklęć i tajemnicze przedmioty, w tym tajemniczy egzemplarz Księcia, a reszta jest efektem wydarzeń poprzednich tomów zręcznie i logicznie kontynuowana i rozwijająca wątki. W ogóle to dla mnie tom chyba pozbawiony wad, bo mamy tutaj wszystko, co było dobre poprzednie plus, co szalenie mi się podobało, wprowadzony ten dramat, kolejna śmierć ważnej postaci, złamanie zaufania czy odkrycie przeszłości Voldemorta, która pokazuje, że to jednak była postać już od wczesnego dzieciństwa zła i skazana na bycie takim potworem. No i fajnie, że było też trochę miejsca na miłość kobiecą także dla Harry'ego. Jednak muszę przyznać, że Rowling najbardziej zaskoczyła tym Snape'm i mocno mi zagrała na nosie, bo jednak spodziewałem się bardziej pozytywnego rozwinięcia. 
Asia: Ja tam z ulgą nie odetchnęłam, bo wiedziałam, jaki jest ten tom; zresztą przy Potterze nie sposób się nudzić ;D. Fakt, nie ma tu większych zmian, całość oparta jest o poprzednie tomy, jednak pojawia się sporo nowych zagadek do rozwiązania i tajemnic do odkrycia. Nowe postaci, nowe magiczne przedmioty, cofnięcie się w przeszłość oraz rozbudowa życia osobistego głównych bohaterów. Ja, jako kobieta, jestem bardzo zadowolona, zwłaszcza z tej ostatniej kwestii. Co do Snape'a, to jeszcze się mocno zdziwisz w ostatnim tomie, bo najbardziej szokuje kreowanie właśnie tej postaci w siódmej części: przeczytasz i zaczniesz czytać serię od nowa, bo się okazuje, na jak wiele szczegółów człowiek nie zwracał uwagi. A okazuje się, że Snape był bohaterem przemyślanym od samego początku do samego końca, w perfekcyjnym ujęciu. Ale nie mogę Ci za dużo zdradzać, bo to sam musisz przeczytać. Już się nie mogę doczekać Twoich wrażeń po finale.
 *
 Najciekawsza scena  
Kamil: Jaskinia! Nie mam przy tym najmniejszych wątpliwości. Chociaż ogólnie sceny z wizyt u Dumbledore'a i oglądanie wspomnień dotyczących Voldemorta podobały mi się najbardziej w drugiej kolejności.
Asia: Tak tak! Zgadzam się; według mnie prywatne lekcje u Dumbledore'a to najmocniejszy punkt tej książki. A najbardziej wyczekiwany to ten, gdy Harry'emu w końcu udało się wykonać zadanie domowe i pozyskać najważniejsze wspomnienie dotyczące przeszłości Voldemorta. Ciekawie tak przenieść się w przeszłość, by poznać losy Czarnego Pana; historię tego, jak z osieroconego chłopca stał się najgroźniejszym Czarnoksiężnkiem.
Kamil: Zgadzam się, bardzo fajnie to pokazane. Byłem ciekaw, czy te zło miało podstawę gdzie indziej, jakaś trauma albo po prostu skabaciła go inna postać, jakiś demon czy coś, a tu się okazuje, że jednak nic z tego. Po prostu taki był od dziecka, i tyle. Dość fajne rozwiązanie.

Asia: Jakby coś innego miało na niego aż tak destrukcyjny wpływ, to jeszcze by się nam zaczęło Voldusia robić żal... Podejrzewam, że tego Rowling chciała uniknąć ;D.
Kamil: Bardzo możliwe. Rowling zyskała w moich oczach, bo myślałem, że to będzie serio bardziej młodzieżowe i ułagodzone fantasy. Tak nie jest. I dobrze!

*
 Najlepsza i najgorsza postać z książki
Kamil: Jeśli chodzi o najgorszą to nie mam najmniejszych wątpliwości, bo jest to Hermiona. Jakże mnie ona irytowała! Wścibska, zazdrosna, ciągle strojąca miny i humory; to atakowanie Harry'ego o egzemplarz Księcia normalnie doprowadzała do pojawiania się żyły na czole i myślałem sobie "co Cię to, kurna, obchodzi, że on z tego korzysta?". Powiem Ci, że mega mnie ta postać irytowała, a to rzadkość, bo to w końcu pozytywna postać. N,o ale tak bywa. Najlepszą już mi gorzej jednoznacznie wskazać, ale podobał mi się w sumie nowy profesor, czyli Horacy Slughorn. Taka zabawna jednostka, która musi mieć wygodnie, o konkretnym guście (kandyzowane ananasy), taka pierdoła, która lubi otaczać się ważnymi i mieć na nich wpływ, ale ogólnie dobroduszny i życzliwy. A poza tym bawił mnie, więc było okej. Podobała mi się też Fleur - fajna postać. 
Asia: Nie wytrzymam, cały czas się zgadzamy! Co do najgorszej to tak, Hermiona zdecydowanie! Ta jej okropna zazdrość o to, że ktoś choć raz jest od niej lepszy, w jednym przedmiocie! No nienormalne, sama zawsze perfekcyjna we wszystkim, a tu nagle się Harry'emu trafiło jak ślepej kurze ziarno, to od razu wielkie pretensje. Irytowało mnie także jej rzucanie się o zauroczenie Rona. Kurde, dziewczyno, jak Ci się facet podoba, to mu to jakoś daj do zrozumienia! A nie obrażaj się i nie odzywaj przez kilka tygodni ;D. No i biedny Harry pośrodku tego, jak zwykle. Muszę jednak trochę choć Hermionę obronić, pomimo tego, że bardzo mnie denerwowała... Zakochane baby różnie się zachowują, nic panie nie zrobisz ;D. Ale strasznie irytował mnie też Potter z tą swoją obsesją na punkcie Malfoy'a! Wiadomo, później wyszło jak wyszło, ale przesadzał, nic się nie liczyło, tylko to co Dracon robi, gdzie chodzi i z kim...
Co do najlepszej postaci, to pewnie Cię nie zaskoczę, ale dla mnie jest to Dumbledore. Zawsze go lubiłam, uważałam za dobrodusznego i potężnego czarodzieja, a w tym tomie, poprzez te jego wyprawy, odkrywanie prawdy o Voldemorcie no i poświęcenie... Ukłon w jego stronę.
Kamil: Twórców filmu chyba też za bardzo irytowało i nieco ten wątek złagodzili, bo tam mnie ta Hermiona już tak nie irytowała :D. No to Ty widzę konsekwentnie od początku do końca z tym Dumbledore'm. Ogólnie rzecz biorąc to moja ulubiona postać, więc i sam się pod tym mogę podpisać. Płakałaś na koniec? Dla mnie to mega fajne, że Rowling taki dramat potrafiła wprowadzić. 
Asia: Oczywiście, że płakałam! Rowling szła po bandzie; Cedrik, Syriusz, teraz to... Jak tu nie płakać? 
Kamil: Wcale mnie to nie dziwi. Kobiety coś oszczędziła. Ciekawe czemu, nie? Feministka z tej Rowling czy jak? :D
Asia: W siódmym tomie zobaczysz, że nie taka z niej feministka... 
*
 Plusy i minusy 
  
Kamil: 
- Hermiona i jej humory
+ egzemplarz Księcia
+ pomysł z horkruksami 

+ miłostka Harry'ego
+ dramat i śmierć kluczowej postaci

Asia:
 - postać Lavender Brown
+ horkruksy
+ przeszłość Voldemorta

*
 Ulubione cytaty 

Kamil:  

"To bardzo ważne, mówił mu wtedy Dumbledore, by walczyć, by ciągle walczyć, by nie ustawać w walce, bo tylko wtedy zło można powstrzymać, choć nigdy nie da się go całkowicie wyplenić..."
Asia:

 "(...) ludzie o wiele łatwiej wybaczają innym omyłki, niż to, że mieli rację".
 *
Podsumowanie 

Kamil: Chyba nie muszę pisać, że to najlepsza dla mnie część? Myślałem, że nic nie przebije "Więźnia Azkabanu", a jednak - ku mojej uciesze - stało się inaczej. Szósty tom najbliżej ideału i na tę chwilę najlepszy ze wszystkich. Ma wszystko to, co powinno mieć bardzo dobre i dojrzałe fantasy, chociaż niby to młodzieżówka. Jest świetnie przedstawiona sceneria i ciekawe postaci, magia i przedmioty magiczne - to wszystko w sumie było już wcześniej, ale tutaj jeszcze dodatkowo dramat, dojrzałe problemy i rozwiązania, śmierć kluczowej postaci, miłość pokazująca, że głównie postaci nie są skazane na samotność, no i nieoczekiwane rozwiązanie wywołująca zaskoczenie. Tak, nie mam żadnych problemów z tym tomem. Było świetnie. :)

Asia: Nawet nie wiesz jak się cieszę, że tak Ci się podobało! Ktoś, kto siedzi w fantasy i tak wysoko docenia Harry'ego Pottera... Miód na moje serce :D. Fakt, ten tom jest bardzo udany, dopracowany od początku do końca; jest tu wszystko. Tajemnice, zagadki, uczucie, emocje, śmierć i dramat, tak ma być! ;)

Kamil: No rzeczywiście, tej fantastyki to trochę już przyswoiłem, ale nawet jakbym chciał bardziej rygorystycznie oceniać to się nie da, bo to naprawdę świetny tom fantasy, któremu nie mam co zarzucić. :)

Asia: Ogromnie się z tego powodu cieszę! Taki był poniekąd mój zamiar; sprawić by Ci się Potter spodobał jak nie wiem co! ;)

Kamil: No to niedługo lecimy z ostatnim tomem i zakańczamy tę przygodę! I oby Snape tam się ten, ogarnął, no! ;)

*
Oceniamy

Kamil: 6/6
Asia: +5/6

Poprzednie recenzje z serii "Damsko - męskim okiem o..." dotyczące HP:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz