9.12.2017

"Trzecia" Magda Stachula



Autor: Magda Stachula
Tytuł: Trzecia
Wydawnictwo: Znak (literanova)
Ilość stron: 400

"Każdy skrywa jakąś tajemnicę, bez wyjątku, wszyscy mamy coś na sumieniu. To może być cokolwiek: czyn, myśl, życzenie, coś, czego nie chcielibyśmy wyjawić przed resztą świata, coś, czego wstydzimy się nawet przed samymi sobą. Jednak większości z nas nie przeszkadza to w normalnym funkcjonowaniu, ciemna strona nie dominuje w codziennym życiu".


I nareszcie się doczekałam! Po lekturze "Idealnej" wprost rwałam się z chęci do zapoznania się z nową historią od Magdy Stachuli. Nie mogłam przegapić okazji, gdy jedna z polskich autorek, która zawładnęła moim czytelniczym światem, ponownie wraca! To dopiero druga książka Pani Magdy, jednak na pewno nie ostatnia, a przy tak dobrym wyniku sprzedażowym i TAK DOBRYCH recenzjach, autorka rośnie na jedną z czołowych rodzimych pisarek ;). Po debatach, jak ma mieć na imię główna bohaterka powieści i wyborze okładki (na co wpływ mieli Czytelnicy, super sprawa, sama brałam udział w głosowaniu ;)) w nasze ręce trafia "Trzecia". 

Eliza jest młodą psychoterapeutką wciąż poszukującą szczęścia w życiu. Zdradzona przez najbliższą osobę, w dziwnym dystansie z rodzicami, próbuje zrozumieć swoich pacjentów, a przy okazji siebie. Dziewczyna mieszka w Krakowie; tu pracuje, spędza czas z młodszym bratem - dobrze zapowiadającym się hokeistą, chce poukładać swój los, który do tej pory bardzo ją rozczarowuje. Sytuacji nie poprawia fakt, iż pewnego dnia Eliza ma wrażenie, że ktoś jej robi zdjęcia. Później pojawia się uczucie, że jest obserwowana. Następnie dostaje kwiaty. Potem pogróżki. Zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Na szczęście pojawia się Borys - Anton, który staje się dla Elizy ostoją, wsparciem, TYM właściwym, w którym dziewczyna się zakochuje. Wierzy, że być może teraz, nareszcie odmieni się jej życie; że w końcu się ułoży. Nie wie, jak bardzo się myli...

Lilianna to kobieta dojrzała, po czterdziestce, władająca prężną firmą. Do pewnego momentu tkwiła w nieszczęśliwym związku; dopiero samotny wyjazd na wakacje odmienił jej życie. Poznała mężczyznę marzeń, wprawdzie dwanaście lat młodszego, jednak czymże jest metryka w obliczu prawdziwej MIŁOŚCI? Niestety, i do Lilianny los brutalnie się uśmiecha - kobieta traci bowiem swojego kochanka; o czym nie może zapomnieć chociaż na moment. Wciąż przeżywa to, iż musiał on wyjechać, wypatruje go w codzienności zdarzeń, wspomina najlepsze momenty, niewyobrażalnie tęskni i pragnie naprawić błędy, które popełniła. Pragnie odnaleźć Rosjanina, z którym wiązała przyszłość i nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swój cel. 

"Pamięć ma jedną wadę. Istnieje".

Fabuła prowadzona jest z perspektywy trzech postaci; co daje Czytelnikowi wrażenie, iż może poznać każdy punkt widzenia głównych działań w powieści. Jednak nie dajcie się zwieść, autorka zwinnie manipuluje naszą uwagą i jeśli w którymś momencie poczujecie sympatię do którejkolwiek głównej bohaterki... Lub na odwrót, jeśli Wam się nie spodoba... Wasze wrażenia i odczucia mogą w pewnym momencie totalnie się zmienić. Uwielbiam w historiach Pani Magdy to, iż nigdy nie wiem, co tak naprawdę wydarzy się na kolejnej stronie; próbowałam przewidzieć finał historii, jednak kompletnie nie spodziewałam się takiego zakończenia. No i mój Kraków! Moje miasto, pojawiające się w powieści; uliczki, którymi chodzę, dzielnice, po których się poruszam, znane nazwy, miejsca, mentalna mapa wspomnień - to to, co mnie naprawdę urzekło. Dużo lepiej i łatwiej czyta się o miejscach, które się zna. Na uwagę zasługuje ponadto fakt, iż autorka ma dryg do kreowania wyrazistych postaci; ma się wrażenie, że zna się bohaterów, jednocześnie nie mogąc przewidzieć zachowań, do jakich się posuną, by zdobyć to, czego pragną. No bo pomyśl sam/a: ile jesteś w stanie zrobić, by dojść do celu? Czy są jakieś granice? Czy liczysz się z uczuciami innych? Czy warto zbudować szczęście na nieszczęściu drugiej osoby? I jakie sekrety skrywasz? Bo każdy przecież ma jakieś tajemnice, których strzeże jak oka w głowie. Poddasz się?

Polecam bardzo "Trzecią"; to naprawdę dobry i intrygujący thriller, gdzie akcja brnie do przodu, nie dając chwili na przerwę i oddech. Cieszę się bardzo, że to polska książka naszej autorki, która podniosła poprzeczkę sobie i wymaganiom polskiego rynku literackiego "Idealną". Bałam się, jak będzie z kolejną książką, ale nie zawiodłam się, jest dobrze. Bardzo dobrze ;).

No i na pewno chcesz się dowiedzieć, co oznacza tytuł, prawda? Ja byłam w szoku, autorka zaskoczyła mnie swoją pomysłowością i niebanalnością. Więc nie zastanawiaj się zbyt długo, tylko sięgaj po lekturę!

Za książkę do recenzji bardzo dziękuję Księgarni TaniaKsiazka.pl, gdzie znajdziecie mnóstwo innych nowości! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz