2.15.2018

"Fallen Crest. Akademia" Tijan Meyer



Autor: Tijan Meyer
W oryginale: Fallen Crest High
Seria/cykl: Fallen Crest (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece 
Ilość stron: 480
Tłumaczenie: Barbara Kardel-Piątkowska
Rok wydania: 2018

"Ludzie to węże, musisz się tylko zorientować, jakie mają kolory (...), każdy czegoś chce".

Nie ukrywam, iż pomimo mojego wieku (ćwierćwiecze niedawno stuknęło!) w dalszym ciągu bardzo chętnie sięgam po literaturę młodzieżową. Zwłaszcza, jeśli temat oscyluje w typowym New Adult czy young adult, a główną postacią jest wyrazista młoda kobieta, wkraczająca w brutalny świat dorosłych. Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy w moje ręce wpadł pierwszy tom serii Fallen Crest. I teraz, gdy jestem już świeżo po lekturze... Nie wiem, jak wyrazić swoje zdanie o tej książce. Muszę podzielić moją opinię na pół: opisując plusy i niestety minusy.

Zaczynamy.

Wyobraź sobie, że jesteś wyzuta/wyzuty z emocji. Nie interesuje Cię zdanie innych nie tylko na Twój temat, ale i w każdej możliwej kwestii. WSZYSTKO po Tobie spływa; nawet wtedy, gdy Twój świat sypie się jak przysłowiowy domek z kart, jak domino - jedna sytuacja pociąga za sobą kolejną... Na niczym Ci nie zależy, nikt nie jest w stanie się do Ciebie zbliżyć, otoczyć opieką, sama/sam nie darzysz nikogo zaufaniem, uwielbiasz samotność, a jedyną odskocznią od codziennych problemów jest Twój własny sposób. Na każdą próbę zainteresowania reagujesz agresją, buntem, ale zwyczajnie sobie z tym nie radzisz, aż w pewnym momencie tracisz kontrolę. Takie jest życie.

Opis dotyczy głównej bohaterki - Samanthy. Sam ma siedemnaście lat i właśnie jej życie ulega destrukcji. Dziewczyna dowiaduje się, że jej mama od dwóch lata zdradza tatę, który (o ironio!) okazuje się nie być jej prawdziwym ojcem. Jakby zdrad było mało, Sam odkrywa, iż również ona jest zdradzana przez swojego chłopaka (klasycznie: z jej najlepszą przyjaciółką). Z dnia na dzień okazuje się, iż Sam przeprowadza się z mamą do jej nowego partnera i tu pojawia się kolejne zaskoczenie. Nowym przybranym tatą dla Sam ma zostać... James Kade. Ojciec Logana i Masona Kade'ów - najsłynniejszych chłopaków w mieście. Logan i Mason mają dosłownie WSZYSTKO. Pieniądze, powodzenie wśród dziewczyn, które praktycznie mdleją na ich widok i momentami wręcz żenująco zabiegają o ich uwagę, urok, piłkarski talent, popularność i... Swojego rodzaju mrok; skłonność do wpadania w tarapaty raz po raz. Wiele się zmienia, gdy zamieszkuje z nimi ich nowa "siostra"... 

Dla Samanthy odskocznią od problemów jest bieganie sporych dystansów. Oprócz tego dziewczyna ma niesamowicie cięty język i przyjmuje pozę obojętności w każdym aspekcie życia. W pewien sposób imponuje to jej nowym braciom, którzy zaczynają się do niej zbliżać i otwierać przed nią swoje wnętrza, zwłaszcza Mason... 

Przejdę do plusów. Mimo, iż fabuła jest bardzo oklepana, to podobał mi się sam zamysł i koncepcja powieści. Cała akcja romansu między głównymi bohaterami rozwija się bardzo powoli, co powodowało we mnie niemoc oderwania się od książki - tak bardzo chciałam wiedzieć, co będzie dalej i jak to się potoczy. Intrygowała mnie niesamowicie postać Masona, i choć (tu już pojawia się minus) uważam, że jest lekko niedopracowana, to naprawdę ten chłopak ma potencjał! Mam nadzieję, że zostanie on poszerzony w kolejnej części. Niestety z plusów... To by było na tyle. Minusów jest znacznie więcej. A szkoda, bo to mogłaby być naprawdę bardzo dobra książka.

Co mi się najbardziej nie podobało? Och, na pewno ilość imprez w dwóch szkołach: prywatnej Akademii i publicznym liceum. Wiem, że to TEN wiek, TEN czas, ale tam pojawiała się domówka (łagodnie powiedziane) za domówką! Bohaterowie nie śpią po nocach, bo piją i imprezują do rana, szkołę odpuszczają, albo ledwo się w niej trzymają na nogach, nie ma żadnej nauki, są tylko intrygi, ploty na korytarzach, tajemnice, walka o uwagę, o zaciągnięcie do łóżka, o kolejną aferę. Taki nierealny klimat zupełnie do mnie nie przemawia. Kolejna rzecz to infantylność bohaterów, zwłaszcza postaci kobiecych. Zdaję sobie sprawę, iż nie można wymagać cudów po uczniach szkół średnich, jednak poziom języka i rozmów - pozostawia wiele do życzenia. Przekleństwa, niewybredne słownictwo, nawet w kontaktach z rodzicami (!) zniechęcało mnie z każdą stroną. Samantha i jej zachowania... Nie rozumiałam ich, po prostu nie rozumiałam. Bezczelna, arogancka, złośliwa, z tupetem... Wiem, iż dziewczyna po przejściach rządzi się swoimi prawami, jednak... Za dużo tego jak na jeden raz. Żaden z bohaterów (oprócz Masona i Logana, którzy ratowali tę historię jak mogli) nie wzbudził mojej sympatii; wręcz przeciwnie - postaci są nudne, a dialogi niestety płytkie... Jednak, jako że doprowadzam zawsze rozpoczętą lekturę do końca - wytrwałam i tu. Jak wspomniałam, bracia Kade ratują powieść; szczęście, że uwielbiam postaci bad boy'ów - adrenalina, ryzyko, niebezpieczeństwo, a tu jeszcze pojawia się romans właśnie w takim klimacie... Wiem, że pojawią się kolejne części serii, i mimo tego, że "szału nie ma" to myślę, że sięgnę. Każdy zasługuje bowiem na drugą szansę, a ja ją dam pani Tijan. Oby nie zawiodła.

"Fallen Crest. Akademia" to opowieść o ciężkich trudach dorastania i wkraczania w prawdziwe życie. To historia o tym, jak radzić sobie w życiu, gdy problemy nieskończenie się piętrzą, nie dając nadziei na powiedzenie "stop"; o tym, jak różna bywa przyjaźń, jak złudnym może być pojęcie MIŁOŚCI, jak niejednokrotnie jedynym wyjściem z trudności jest odpuszczenie, przybranie maski obojętności, sprawienie wrażenia, iż nic nie jest w stanie nas złamać. Człowiek jest jednak istotą niebywale kruchą, dlatego czasem warto dopuścić kogoś do siebie. Autorka pokazała, iż czasem tłem powieści nie musi być płonące uczucie czy wybujały erotyzm, bo dopiero po prawie trzystu stronach pojawiają się podobne sceny. Ale później niestety... No cóż. Zostaje tylko pożądanie. I bezczelność. I poczucie humoru Logana, którym się zauroczyłam. 

I choć książka ta nie powaliła mnie na kolana, czekam na drugą część. Z powodu Masona! :)

Za lekturę dziękuję Księgarni TaniaKsiążka.pl, gdzie znajdziecie również inne książki dla kobiet!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz