2.20.2018

"Liga (nie)złych mam" Avital Norman Nathman



Autor: Avital Norman Nathman
W oryginale: The good mother myth
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 382
Tłumaczenie: Kinga Markiewicz
Rok wydania: 2018

"(...) nie ma żadnego "właściwego" sposobu na bycie matką, jest tylko mój własny. A wszystko, co pomiędzy, to kraina wyidealizowanych wyobrażeń".

Zaznaczę to w pierwszym zdaniu: zdaję sobie sprawę, iż nie jestem docelowym odbiorcą tej lektury, ale z całą pewnością do niej wrócę w momencie zmiany w moim życiu, jaką kiedyś będzie macierzyństwo.  

Gdy tylko przeczytałam blurb "Ligi (nie)złych mam" - od razu wiedziałam, że nie będę się nudzić przy tej książce; dopuszczając taką literaturę w szeregi swoich drukowanych ton, od których już uginają się półki. 

Ciężko mi ocenić tę publikację, gdyż tak, jak wspomniałam, nie jest ona skierowana do mnie. Ta książka to pozycja obowiązkowa dla każdej kobiety, która ma już to szczęście i przywilej być mamą. Ja jeszcze nie wiem, jak to jest, jednak wiem jedno: nie jest łatwo. Żadna mama nie wstaje rano wyspana, wypoczęta, z cerą promienną jak skrzący się w słońcu śnieg. Żadna mama nie ma dziesięciu rąk, którymi ogarniałaby nie tylko dziecko/dzieci, ale i samą siebie. Żadna mama nie ma włosów, jakby dopiero co wyszła od fryzjera, makijażu, który dałoby się zedrzeć łopatą, paznokci w najmodniejszym kształcie sezonu. Żadna mama nie ma napiętej skóry jak plandeka ochronna. Żadna mama nie ma zakwasów od codziennego uśmiechania się i mówienia "tak, oczywiście". Żadna mama nie gotuje pięknych posiłków i nie ustawia ich tak, by dobrze wyglądały na zdjęciu. Jeśli myślałaś, Droga Mamo, że takie kobiety istnieją...Bardzo mi przykro, ale muszę Cię wyprowadzić z błędu. Spójrzmy prawdzie w oczy. To MIT IDEALNEJ MATKI. 

W dobie dzisiejszych mediów, gdzie wyznacznikiem jest świetne zdjęcie na Pintereście czy Facebooku, ukazujące perfekcyjność kobiet w każdym calu - można się pogubić. Super jedzenie; najzdrowsze, najpiękniej wyglądające, organiczne - no jasne, przecież to robi się raz dwa. Refleksy we włosach; równe końcówki? Czemu nie. Idealna, jędrna figura zaraz po porodzie? Jeszcze jej nie masz?! Osiem godzin snu codziennie? Pewnie. Wszędzie widzisz idealne kobiety - mamy, a sama masz wrażenie, że ciągle coś robisz nie tak?

Zejdź na ziemię.

Do takiego samego wniosku doszła Avital Norman Nathman tworząc "Ligę (nie)złych mam". W książce tej znajduje się 36 felietonów, które napisały kobiety - mamy. I one wcale nie są idealne. Autorki są różne. Jest tu i Murzynka, i lesbijki, i mamy nastoletnie, i kobieta-wieczna-fajtłapa, i mama-niegotująca, i kobiety, które walczą z chorobami umysłowymi, i kobiety, które dzieci adoptowały, i kobiety, które dokonały aborcji, i kobiety samotne, ale i te, które mają pełne rodziny. Przegląd postaci, ich sytuacji życiowych, podejścia do różnych spraw nie ma końca. Każda znalazła jednak chwilę, by napisać drobny esej o tym, jak czuje się w roli mamy. I jak bardzo nienawidzi MITU idealności, który kreują media. Bo normalna mama - nie wstydzi się swoich słabości; wie, że czasem po prostu "się nie da", i zdaje sobie sprawę, że o swoich chęciach można mówić głośno! Jeśli jesteś mamą, która marzy o godzinie tylko dla siebie, by po prostu umyć włosy; która czasem ma ochotę wyjść z domu i nie wracać; która nie wchodzi do sklepu, bo wstydzi się tego, co może nawyczyniać jej dziecko w alejce do kasy; która zamyka się w łazience i puszcza głośno wodę, by nie słyszeć tego, co dzieje się za ścianą; która ma kilka kompletów dresów, a już zapomniała jak wygląda sukienka; która zamiast jarmużu woli dać dziecku czasem hamburgera... To ta książka jest właśnie dla Ciebie!

"Liga (nie)złych mam" to historie innych kobiet, które opisują swoje doświadczenia w macierzyństwie. Nie jest kolorowo, tak jak w nagłówkach magazynów, ale jest WYJĄTKOWO, bo każda mama to kobieta unikatowa; jest najważniejszą osobą dla swojego dziecka i to ona kreuje swój obraz. Nikt nie jest idealny; zwłaszcza mama po nieprzespanej nocy z powodu kolki swojej pociechy. Dlatego eseje te są pisane z przymrużeniem oka, z humorem, luzem, którego tak często brakuje niejednej kobiecie w pogoni za perfekcją w każdej dziedzinie swojego życia. 

"Lepsze niż być postrzeganą jako Idealna Matka jest być uważaną jednocześnie za matkę i pełnowartościową istotę ludzką. Oto prawdziwe wyzwolenie".

Kobieto, mamo! Rozejrzyj się wokół! Naprawdę nie jesteś sama. Jest mnóstwo innych kobiet, takich jak Ty, które borykają się z podobnymi problemami; niejednokrotnie mają ochotę, tak jak Ty, zapaść w sen zimowy i obudzić się dopiero na wiosnę. Żadna nie jest idealna, każda ma sobie coś do zarzucenia, ale jeśli dzieci są szczęśliwe, to o co chodzi? Czy to nie jest właśnie sens macierzyństwa? Robić WSZYSTKO tak, by to osoba, na której najbardziej Ci zależy była radosna, pogodna i wpatrzona w Ciebie? Dlatego odpuść, weź głęboki wdech i powiedz sobie, że po prostu kuchnia może być czasem brudna, a dziecko raz może pójść do łóżka bez codziennej celebracji kąpieli. A Ty zagoń do roboty męża/partnera i znajdź godzinę dla siebie. Da się, trzeba tylko chcieć.

Polecam tę książkę każdej mamie, zwłaszcza młodej, która dopiero się uczy uroków macierzyństwa; która frustruje się, widząc kolejne cukierkowe wzorcowe zdjęcie na portalu społecznościowym. Nic nie jest tym, czym wydaje się być. Autorki jadą po bandzie. Bez zahamowań. Wyluzuj i Ty. 

Nie jesteś Idealną Mamą.
Jesteś Idealną Sobą.
Pamiętaj.

Za książkę dziękuję Księgarni TaniaKsiążka.pl, gdzie znajdziecie również mnóstwo innych NOWOŚCI!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz