2.08.2018

"Magiczny kontroler" David Baddiel



Autor: David Baddiel
W oryginale: The Person controller
Wydawnictwo: Lemoniada
Ilustracje: Jim Field
Ilość stron: 384
Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Rok wydania: 2017


Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania dwóch książek Davida Baddiela - bardzo się ucieszyłam. Pracuję w przedszkolu - i z racji swojego zawodu (oraz nie tylko) - uwielbiam zagłębiać się w literaturę dziecięcą (młodzieżową również :)). Mam ulubionego, polskiego autora (kto czyta tego bloga, ten doskonale wie o kogo chodzi!), cenię też zagranicznych i... Właśnie do ich grona dołączył David Baddiel. A dlaczego? Bo ponoć pisze najzabawniejsze książki dla dzieci. Według mnie pisze mądrze, z morałem, puentą, duuużą dawką humoru, i... Nie tylko dla dzieci. To także książka dla rodziców.

Ellie i Fred są 11-letnimi bliźniakami. Ich ulubione hobby to... Granie w gry video. To idzie im naprawdę świetnie, gamepady są wręcz przedłużeniem ich rąk. Zupełnie za to nie przepadają za szkolnymi sportami czy innymi aktywnościami. Przykładu nie mogą niestety czerpać z rodziców, gdyż tatę interesuje tylko gdzie jest bekon, a mamę - kto znalazł pieniądze (w najmniej oczekiwanym domowym miejscu) w popularnym telewizyjnym show "Kasa na strychu". Jedyną "osobą", która liczy się w domu i jest najczęściej przytulana, zwłaszcza przez mamę - jest kocica Małgosia Drapusia. Ellie i Fred zatem konkurują z sobą w niepisanym konkursie "Kto lepiej gra?" - nie zwracając uwagi na to, co dzieje się wokoło. Do czasu... Aż pojawia się Tajemniczy Człowiek i wręcza im magicznego gamepada. Urządzenie, które nie służy do gier video, a do... Sterowania zupełnie czymś, a raczej kimś innym... Co zrobią Ellie i Fred gdy odkryją magiczność tego przedmiotu? Nawet nie macie pojęcia! 

Książka niby z oklepanym tematem, jednak skłaniająca do refleksji. Tak jak wspomniałam wcześniej, znajdzie tu coś dla siebie i dziecko, i dorosły. W obecnym świecie zalanym przez wszelkiego rodzaju multimedia, gadżety, elektroniczne sprzęty, bez których dzisiejsze dzieci nie mogą się obejść (zresztą pojęcie "tabletowych dzieci", czy "cyfrowi tubylcy" nie wzięło się znikąd) - dobrze jest przeczytać książkę, która wręcz naocznie do uświadamia. Rodzice zajęci sobą i swoimi "problemami" - ojciec wiecznie na diecie, który i tak okropnie siebie zaniedbuje, nie przejmując się niczym wokół; mama, która żyje serialowym światem, dostrzegając tylko kota; dzieci puszczone samopas, które z powodu braku zainteresowania ze strony najbliższych szukają sobie innych zajęć - to tak bardzo aktualny temat. Pracując w przedszkolu widzę, jak wiele dzieci ma do perfekcji wyćwiczone kciuki od gier na telefonie, a nie umieją porządnie pochwycić kredki. To smutne, ale okrutnie prawdziwe. I właśnie dlatego, wiele osób powinno przeczytać "Magicznego kontrolera", by może zobaczyć, to co do tej pory wydawało/wydaje się im niewidzialne. Co by się stało, gdyby w ręce dzieci NAPRAWDĘ wpadł czarodziejski przedmiot, dzięki któremu można by było choć trochę pozmieniać rzeczywistość? No właśnie. Ogrom fantazji - bo tym dysponują ZWŁASZCZA dzieci daje mnóstwo możliwości...

Książka ta, pozornie błaha - zawiera w sobie naprawdę dużo prawd. Prawd o tym, czym jest uzależnienie od internetu i gier komputerowych, ale też od jedzenia czy oglądania telewizji; dlaczego warto się nie poddawać, tylko dążyć cierpliwie do celu; czemu lepiej pozostać prawdziwym sobą, niż usilnie próbować naśladować kogoś innego. Znacie powiedzenie, by uważać, o czym się marzy, bo marzenia mogą się spełnić? No właśnie. 

Polecam, bardzo podobała mi się ta książka; nie mogę się doczekać sięgnięcia po inne publikacje tego autora. Faktycznie w jego piórze czuć "to coś", co ucieszy każdego Czytelnika - bez względu na wiek!

A za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu Lemoniada.pl :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz