2.28.2018

"Nieodnaleziona" Remigiusz Mróz



Autor: Remigiusz Mróz 
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 400
Rok wydania: 2018

"(...) najgłośniejszym krzykiem jest milczenie (...)"

Odkąd totalnie przepadłam w serii o mojej imienniczce Joannie Chyłce, sięgam w ciemno po WSZYSTKO autorstwa Pana Mroza. To jeden z nielicznych polskich pisarzy, który tak przyciąga uwagę nie tylko ilością stworzonych powieści, ale i dobrą, przemyślaną jakością, której poziom wciąż trzyma naprawdę wysoko. Wie co i jak robić, i robi to. Po prostu. Wiadomo, są lepsze (między innymi właśnie Chyłka!) momenty, bywają i wpadki ("Czarna Madonna") jednak uroku kryminałów i thrillerów oraz napięcia, które im towarzyszy - nie można autorowi odmówić. Dlatego, gdy tylko "Nieodnaleziona" wpadła w moje ręce... No cóż, nie mogłam się oderwać od niej nawet na chwilę. I chociaż zarówno słów uznania jak i krytyki nie brakuje... Tak jak wspomniałam, cały "mrozowski" klimat wciąga. Niesamowicie. Ponadto nie sposób przejść obojętnie obok blurbu, który napisała sama Tess Gerritsen, której reklama jest wystarczającą zachętą.

Głównym bohaterem jest Damian Werner. Plany chłopaka legły w gruzach wraz z dniem oświadczyn. Chwilę po tej ważnej (o ile nie najważniejszej) decyzji życia - on i jego narzeczona zostali napadnięci, po czym... Damian trafia do szpitala, a Ewa znika. Mija dziesięć lat, jednak dla Damiana czas jakby się zatrzymał. Wciąż nie wie, jak ułożyć sobie życie; nie potrafi ruszyć do przodu, nie dają mu spokoju myśli o tym, co wydarzyło się w przeszłości oraz co się stało z jego narzeczoną, której od tamtej pory już nie zobaczył. Wszystko zmienia się wraz z chwilą, gdy przyjaciel Damiana pokazuje mu zdjęcie Ewy na portalu społecznościowym. Chłopak nie wierzy, w to co widzi. Do czasu, gdy w sieci pojawia się kolejna fotografia jego narzeczonej, tym razem taka, którą robił jej Damian... Zaczyna się prawdziwy rollercoaster powrotu w przeszłość oraz wyraźny zarys teraźniejszości, która odkrywa coraz brutalniejsze fakty.

"Ostatecznie wszystko sprowadza się do tego, że wierzymy w to, w co chcemy wierzyć".

Książka porównywana jest do twórczości Harlana Cobena. Nie wiem do końca jak z tym jest, gdyż z Cobenem miałam raz do czynienia i jakoś niespecjalnie byłam zachwycona. Nie chcę porównywać do nikogo Remigiusza Mroza, gdyż jest całkiem "nasz" i ma już wypracowany swój styl. Konkretny szok na pierwszych stronach powieści - nie maleje. Wręcz przeciwnie, cały czas autor wie, jak Czytelnika zaskoczyć, jak wprowadzić go w błędne poczucie, domyślenia się, do jakiego zakończenia zmierza cała historia. Nic bardziej mylnego. Zaręczam Wam, że do ostatniej strony nie przewidzicie zakończenia! "Nieodnaleziona" nie pozwala się odłożyć na półkę. 

Autor porusza kilka ważnych kwestii. Po pierwsze, mierzy się z ogromnie ciężkim tematem, jakim jest przemoc wobec kobiet. Zarówna ta fizyczna, jak i psychiczna. Dopóki nie czyta się takich książek, to do pewnego momentu człowiek nie zdaje sobie sprawy, jakie dramaty rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami. I jak trudno jest ocenić postępowanie kobiety - żony, dziewczyny, partnerki - która dręczona, męczona, szykanowana, w końcu BITA nie umie odejść od swojego kata. Nic nie jest tak łatwe, proste, jakim się wydaje; żadna decyzja nie obejdzie się bez konsekwencji, a każdy, nawet najmniejszy fałszywy ruch może okazać się tym ostatnim. Niektórzy powiedzą, iż cała opisana w "Nieodnalezionej" sytuacja przemocy domowej jest nierealna. Ale właśnie o to chodzi w psychologicznym rozpatrywaniu tego problemu. Każdy człowiek jest inny; każdy zachowuje się inaczej, jeden jest silniejszy psychicznie, drugi niestety nie jest odporny i daje nad sobą dominować. Nie sposób jednoznacznie ocenić postępowania Kasandry; czy jest kobietą niesamowicie odważną, pomysłową, czy wręcz przeciwnie? Może jest masochistką i lubi, jak ktoś się nad nią znęca? Nie wiem. Od początku nie polubiłam tej postaci (zresztą nie o to chyba chodziło), więc nie ocenię jej zachowania. Nie wiem, jak zachowałabym się w jej sytuacji - i podejrzewam, że nikt nie jest w stanie tego przewidzieć, "co bym zrobił/a, gdyby..." Ważne, że autor poruszył ten problem, nie obchodząc go naokoło, tylko dał odczuć wprost cierpienie maltretowanej kobiety. Wielki ukłon. Po drugie, Pan Mróz zwraca uwagę na sprawę osób zaginionych. Na ich liczbę oraz procedury poszukiwań. Unaocznia, jak łatwo jest wprowadzić kogoś w błąd, igrając z jego uczuciami i wspomnieniami z przeszłości.

"Nieodnaleziona" to dynamiczny, nieustannie trzymający w napięciu thriller psychologiczny; w plastyczny sposób opisujący to, z czym wiele osób się musi mierzyć, jednak tak bardzo trudno jest im wyrwać się z impasu swojego życia. Przy lekturze towarzyszy Czytelnikowi szereg emocji; od tych pozytywnych, wywołanych tempem akcji, po negatywne, związane ściśle z postaciami. Faktem jest, iż Pan Mróz mógł rozwinąć bardziej niektóre wątki, wyczerpać ich potencjał do cna, jednak jestem w stanie zrozumieć, iż przy klimacie powieści po prostu nie musiał tego robić. Skupił uwagę, na tym, co najistotniejsze, szokując zwłaszcza zakończeniem. Cała otoczka tej książki daje dowód, iż mroźne klimaty wcale nie są złe, a wręcz przeciwnie! Książka pojawi się za granicami naszego kraju, zatem mróz rozprzestrzenia się w zatrważającym tempie. Ubierzcie się ciepło, bo to jazda bez trzymanki! I chociaż jestem totalną zwolenniczką lata, słońca i uczucia przyjemnego wiatru na twarzy - to te zimne warunki pogodowe przyjmuję bez mrugnięcia okiem. Słowo MRÓZ nabiera nowego znaczenia. Mogę go przyjmować w niewyczerpanych dawkach i w zimie i na wiosnę i... W każdej porze roku.

Panie Remigiuszu - gratuluję!

Mnie się podobało, przymykam oczy na te niedociągnięcia w postaci nierozwiniętych wątków; ale nie to było celem tej lektury. Założenia zostały osiągnięte. Ja książkę polecam i fanom Pana Mroza (choć tacy to już pewnie dawno mają na półkach ;)) i osobom, które dopiero zaczynają mroźną przygodę. 

PS Ledwo człowiek przeczytał "Nieodnalezioną", a tu już za dwa tygodnie premiera siódmej części z serii o Chyłce i Oryńskim... Emocje sięgają zenitu, nie mogę się doczekać!

Za książkę dziękuję Księgarni TaniaKsiążka.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz